oby to było jedne konkretne pęknięcie. Gorzej jeśli skorupa zaczęła się układać i jest szereg mikropęknięć. Tak czy siak .. blada. Ale wszystko dla ludzi.
Pomógł: 6 razy Dołączył: 31 Maj 2006 Posty: 1329 Skąd: Tychy p.Moszna 2014
Wysłany: 2009-01-26, 16:14
yogi1976 znam ten ból, juz go przechodziłem.
Współczuję.
Dla pocieszenia powiem, ża z siatkobetonem dla zatrzymania wody dałam sobie niestety spokój.
Przeszedłem na siatkobetonofolięPCV+wykładzinyidywany
Na razie trzyma
_________________ ...........\\\ ///
.........( @ @ )
--oOOo-(_)-oOOo----->
A multis animalibus decore vincimur
pozdrawiam Castleman
Przeszedłem na siatkobetonofolięPCV+wykładzinyidywany
Na razie trzyma
Yogi przed ew. położeniem folii powinien skuć misternie zrobione boksy na rośliny - chyba szkoda ich. Trzeba czekać na zdecydowaną zmianę pogody. Cierpliwości i rozwagi, bo w przeciwnym przypadku wychodzą takie gluty.
Pomógł: 2 razy Dołączył: 28 Lip 2007 Posty: 132 Skąd: Wodzisław Sl.
Wysłany: 2009-02-05, 15:31
Dziś nie wytrzymałem - musiałem wiedzieć gdzie pękło
Najpierw wyławianie lodu i przy okazji lot do wody - dobrze że tylko nogi . Nie była ta woda taka zimna do wytrzymania .
To jest połowa - tyle samo po drugiej stronie oczka. Aż się spociłem.
I znalazłem :
Długość złoczyńcy ok 60cm, a szerokość tak na paznokieć z trudem.
Mam nadzieje że to jest
Cytat:
Bajbas,
oby to było jedne konkretne pęknięcie
.
Innych nie zauważyłem.
Już myślałem jak się do tego zabrać: myślałem żeby co np. 5cm wywiercić dziurę np.4mm i wcisnąć strzykawką folie w płynie, potem przemalować to pęknięcie tą folią i dopiero na to nakleić pas betonu z siatką. Na sam koniec Ultrament.
1.Ja z naprawą poczekałbym do lepszej pogody - jeszcze będzie ciepło-zimno, co może
spowodować jakieś ruchy podłoża.
2.Powinieneś mieć jakieś podejrzenie dlaczego pękło w tym miejscu - można lepiej wybrać
sposób naprawy.
3.Jako powłoki uszczelniające do takich pęknięć lepiej nadają się nie zwykłe zaprawy
uszczelniające, tylko elastyczne - są to mineralne zaprawy dwuskładnikowe. Są one drogie,
ale może uda się kupić jakąś mniejszą ilość.
Ja obawiałbym się tego że jak naprawisz tą szczelinę, co nie będzie trudne, to może pojawić się inna w nowym miejscu, a w takim przypadku nie widzę prostego rozwiązania.
Folię w płynie odradzam - zaprawy się nie będą tego trzymać.
_________________ pozdrawiam arek
---------------------
oczko wodne żaden problem
PORADNIKPORTALSKLEP
Bajbas [Usunięty]
Wysłany: 2009-02-05, 18:11
yogi1976 napisał/a:
Co wy na to?
czekałbym do wiosny niech to wszystko popęka do końca (oby nie). Grunt się może układać i to może być pierwsza, niekoniecznie ostatnia szpara. Jak jest jedna to pewnie dlatego, że się skorupa przełamała. Nie dość elastyczna była.
Poczekaj!
Bajbas
PS. Co do mnie, to nie znam folii w płynie, ale uszczelniałem z powodzeniem rurę przechodzącą przez ścianę uszczelniaczem dekarskim. Potem to wszystko obrzuciłem betonem, z siatką ale taką podtynkową. Ale ten beton to dlatego, żeby było ładniej (nie widac rury). Dwa, żeby jak pompa rusza i wywołuje drgania (to jest rura do hydroforu), to żeby spoinie zminimalizować ruchy. Ale w Twoim przypadku dałbym jedynie taki uszczelniacz (bardzo dobrze sie trzyma betonu, uszczelnia także pod wodą). I koniec, nic więcej bym nie robił. W zaprawy elastyczne nie wierzę, choć trzeba by sprawdzić ich parametry, ale to Tomek jest guru, on wszystko przenicował do podszewki
Pomógł: 2 razy Dołączył: 28 Lip 2007 Posty: 132 Skąd: Wodzisław Sl.
Wysłany: 2009-02-05, 18:55
Oczywiście że będę czekał na ciepłą pogodę. Bladego pojęcia nie mam dlaczego tam pękło. Pamiętam,że gdy klepałem beton w tym miejscu to było takie uczucie jakby poduszki powietrznej ale klepałem aż do skutku żeby tego nie było,- być może niedostatecznie i pozostało tam powietrze.
Ten uszczelniacz dekarski to co to jest? takie czarne coś ala smoła? jak się to zachowuje w zimnej wodzie? (w sensie - czy jest to elastyczne bo jakieś lepiki dachowe to z upływem czasu i pod wpływem zimnej temp się po prostu wykruszają).
Teraz to można zaznaczyć skrajne miejsca szczeliny i na szczelinie przykleić 2-3 packi cementu lub jakiejś zaprawy - będzie można zaobserwować, czy pęknięcie powiększa się czy nie.
_________________ Pozdrawiam . Tomek
Bajbas [Usunięty]
Wysłany: 2009-02-06, 10:29
yogi1976 napisał/a:
Ten uszczelniacz dekarski to co to jest?
szukaj w dziale silikony, ale to nie silikon! Do niego łapie się farba, tynki itp.
1. nic bym teraz nie robił.
2. jeśli już, to wypróbowałbym jakiś sposób "murarski" czyli napchać w szczelinę materiału, którego celem miałoby być tymczasowe/niepełne przyblokowanie szczeliny. Cel: zobaczyć - jak pisze Tomek - czy to koniec procesu, drugi - nalać wody, mimo że będzie uciekało, ale niech ta skorupa nadal pracuje i się łamie!
Jeśli zastosujesz "silikon"dekarski, to się decydujesz już na to rozwiązanie, w tę szparę nie dasz już żadne szpachli na bazie cementu. Przy tym rozwiązaniu też bym zalewał wodą. Ale moim zdaniem warto przede wszystkim wziąć na wstrzymanie. Poczekać minimum do wiosny, niech ten proces osiadania jeszcze potrwa. Minus pustego oka jest taki, że jeśli przyjdą mrozy to przemarznie grunt pod nim, oko jeszcze nieźle zatańczy, więc wiosną i tak ponownie usiądzie i znów się przełamie.
Spokój, odwiedziny dobrego sklepu budowlanego, poczytanie instrukcji na materiałach lub/i www. Robiąc coś "na szybko" możesz jeszcze bardziej sprawę pogorszyć, jak już moim zdaniem zrobiłeś usuwając lód i resztki wody.
Powodzenia, Bajbas
PS. Ten patent dekarski jest mój. Sprawdził się mi w wielu sytuacjach. Ale pamiętaj, że on jest do czego innego przewidziany, ale ma kilka znakomitych cech: 1.trzyma się betonu 2. nie boi się wody (ale spływającej, może na ciśnienie do basenów są inne) 3. jest elastyczny!
Pomógł: 2 razy Dołączył: 28 Lip 2007 Posty: 132 Skąd: Wodzisław Sl.
Wysłany: 2009-02-06, 14:33
Z opisu uszczelniaczy dekarskich to faktycznie może pomóc. Jest tylko jedno ale : Jak go wcisnąć do tych szczelin bo wiadomo że pęknięcie jest najszersze na środku a im dalej od środka ty mniejsze i choć jej nie widać to jest (dziś zauważyłem że ścianka wokół pękniecia jest sucha ale jest wilgotny ślad tam gdzie idzie pęknięcie - więc ja sobie z tym poradzić?). Młotek, majzel i jechane aby poszerzyć, tylko bałbym się, że mogę tę skorupę bardziej skruszyć.:((
Yogi weź na wstrzymanie! Po pierwsze przemyśl wszystkie za i przeciw. Po drugie poczytaj instrukcje jakie potrzebne są do każdej technologii warunki, temperatury w szczególności. Przecież za chwilę mróz może chwycić.
Co do poszerzenia nie widzę problemu. Wiertarka z widią (dobrą, twarda stal) fi 2-3 (raczej 2 niż 3) i jedziesz (z czuciem wzdłuż szpary ciągniesz). Ale ja bym Ci zaproponował jeszcze lepszą rzecz, po prostu jakiś skrobak (nawet zniszczyć jakiś dobry śrubokręt odpowiednio go ostrząc) i ręcznie lekko poszerzyć. Góra do 2-3 mm. A ten uszczelniacz wyciska się jak każdy silikon pistoletem więc wejdzie. Przecież nie jest istotna głębokość, lecz raczej dobre przyleganie tego elastycznego uszczelniacza. Ile go musi być by trzymał, trzeba by sprawdzić, moim zdaniem gr ze 3 mm wystarczy.
_________________ pozdrawiam arek
---------------------
oczko wodne żaden problem
PORADNIKPORTALSKLEP
Bajbas [Usunięty]
Wysłany: 2009-02-06, 20:40
AurorA napisał/a:
ja bym postawił wyłącznie na zaprawy cementowe
w przypadku jeśli wielkość pęknięcia by się ustabilizowała tak. Jeśli natomiast skorupa będzie chodzić to nic to nie da. Ale jak pisałem rzecz do spokojnego przemyślenia.
Bajbas
Advertisement ..:: Sponsor ::.. Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25.01.2007
Posty: 4134
Skąd: USA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum