Pomógł: 48 razy Dołączył: 28 Sty 2006 Posty: 1436 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-07-15, 10:51
Przy tego typu kaskadach, stosuję rury ciśnieniowe PVC do wody. Można je bez problemu zakopać w gruncie, jak również można przejść nimi przez folię oczka, stosując przejściówki - http://www.thcskiba.com/s...de1411ab784ccd. Przy łączeniu poszczególnych fragmentów rur stosuj kolanka łukowe 90° - http://www.thcskiba.com/s...de1411ab784ccd, a nie kolanka proste 90° - http://www.thcskiba.com/s...de1411ab784ccd, te pierwsze eliminują do minimum opory na łączeniach rur, w przypadku potrzeby zmiany kierunku położenia rury.
Długo się nie odzywałem na forum, ale folię którą zamówiłem szła do mnie 3 tygodnie i już miałem nawet myśli bardzo pesymistyczne, na szczęście folia 1,1 mm jest i na jutro w południe jest skrzyknięta ekipa, aby ją położyć. Niestety przez ten czas były upały i ulewy i musiałem dużo rzeczy poprawiać, bo sie zawalało. Mam świadomość, że profil nie jest idealny dlatego obawiam się tego rozkładania jutro (przeczytałem już chyba z 20 razy instrukcje rozkładania). Mam nadzieję, że uda się z jak najmniejszymi stratami folię rozłożyć. .Przesyłam fotki wykopu przewidzianego na oczko
pozdrawiam
Dziękuje wszysstkim, a zwłaszcza Pawłowi za bardzo pomocne wskazówki.
Ostatnio zmieniony przez JAREK G 2010-07-31, 23:22, w całości zmieniany 2 razy
Pomogła: 84 razy Dołączyła: 22 Mar 2009 Posty: 2513 Skąd: Słupsk
Wysłany: 2010-07-31, 23:19
Ale pokaźne oko, prawie staw !
Gratuluję ! kawał dobrej roboty !
Bardzo ciekawy kształt !
Teraz doczytałam dopiero co działo się wcześniej . Łatwo nie miałeś ale
awen bedzie piękny !
Co planujesz pod folię?
_________________ Mój akwenik online: http://91.222.160.54:7777/
Użytkownicy I Explorera logują się w oknie po lewej, wszyscy inni po prawej.
Użytkownik: "oczko" , Bez hasła
Dzwoń do mnie jak zobaczysz szczura, kota, obcego lub brak wody
Jeśli nie masz mojego numeru wyślij priv.
Dzięki za czujność i pomoc !
Pod folię agrowłókninę ( chyba tak się nazywa, taka czarna), ale tylko w niektórych miejscach, a po za tym to od 0,4 m w dół jest bardzo drobny piasek.
Dziękuję za miłe słowa.
Ciekaw jestem jak uda ci się położyć folię nie niwelując tych misternie wyrzeźbionych kieszeni wokół brzegu i przy bagienku (tak myślę). Chyba, że są one w jakiś ukryty sposób wzmocnione bo w przeciwnym przypadku czarno to widzę.
Powodzenia
Też jestem ciekaw, w niektórych miejscach są wzmocnone deskami owinietymi folią, jest to co prawda glina i jak słońce wysuszyło to były twarde, jednak po ostatnich ulewach są one wilgotne i słabsze, będę walczył
Rozkładanie folii już za mną,a i ostatnia noc też już lepiej przespana. Naprawdę udałom się rozłożyć folię właściwie bez strat. Zorganizowałem pięcio osobowy team do rozkładania i wszystko trwało może z 10 minut. Inna sprawa to tworzące się zagięcia na folii, starałem się zostawić ich jak najmniej, bo niemożliwym chyba jest przy takim kształcie i z półkami nie zostawić żadnych zgięć.
Przedstawiam kilka fotek, na zdjęciach jest woda po 17 godzinach wlewania, jeszcze kilka godzin brakuje (niestety nie mam licznika, bo wodę mam swoją za studnii).
Tradycyjnie mam kilka pytan:
Zauważyliście pewno taki żółty kolor wody, czy to dlatego że za dużo żelaza i czy można się jakoś tego pozbyć?
W rynnach które niedługo sie wyłonią po nalaniu wody chciałbym posadzić tojeść, aby maskowała brzeg, ile potrzebuje korzeń (tzn ile musi być od dna do korzenia substratu), aby roślina się przyjęłą?
Co ile cm mam sadziś roślinki? (mowa o tojeści)
zwróćcie uwagę na żółty placek na trawie z tyłu, była tam rozłożona folia może z 2 godziny
Pomogła: 85 razy Dołączyła: 04 Lip 2009 Posty: 2044 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-02, 21:11
Olimp napisał/a:
W rynnach które niedługo sie wyłonią po nalaniu wody chciałbym posadzić tojeść, aby maskowała brzeg, ile potrzebuje korzeń (tzn ile musi być od dna do korzenia substratu), aby roślina się przyjęłą?
Co ile cm mam sadziś roślinki? (mowa o tojeści)
Tojeść ma to do siebie, że rośnie w powietrzu
a tak serio to wystarczy jej maleńka ilość ziemi, aby się ukorzenić i potem tylko rośnie i rosnie ... z mojego doświadczenia mogę Ci podpowiedzieć, że tojeść najlepiej mi rośnie w glinie. Nie wiem czy inni to potwierdzą, ale u mnie rośnie w kilku podłożach i w glinie akurat najlepiej.
Pomógł: 48 razy Dołączył: 28 Sty 2006 Posty: 1436 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-02, 21:26
Na razie wszystko O.K. Fałd niestety nie da się uniknąć, lecz staraj się aby były płasko ułożone, tak aby nie sterczały "dęba".
Mam jedynie małą uwagę co do stopni kaskady. Wkopał bym je głębiej we wzgórek tak aby wyglądało to jak by woda wyżłobiła sobie w zboczu rynnę i poszerzył trochę, tak aby móc po bokach, po ułożeniu folii, obłożyć boki cieku kaskady kamieniami, które zamaskują folię. Druga sprawa to szerokość tych stopni, u góry powinien być ten pierwszy stopień węszy niż te niższe, czym niżej tym stopnie powinny się rozszerzać. Wygląda to bardziej naturalnie. Nie muszą też być osiowo ustawione w stosunku do osi kaskady, w naturze nie ma w zasadzie linii prostych niech woda meandruje po kaskadzie.
Tak, rzeczywiście kaskadę przerobię, na razie uformowałem tak orientacyjnie. Dziś zdecydowałem się na posadzenie pierwszych roślin ( czytałem forum i niektórzy każą sadzić zaraz po wlaniu wody, a inni po 2 tyg., ja zrobiłem coś pośredniego i po 5 dniach)
Na razie wsadziłem w pojemniki 18 tataraku (tak mi się wydaję, jutro pokażę na fotce) - piasku z gliną 2:1, następnie 20 pałek w pojemnikach z kamyczkami, 15 kosaćców w kamieniach bez pojemników i włożyłem do wody 20 sztuk rogatka, na razie nastawiłem się na rośliny czyszczące, jutro chcę posadzić 10 jeżogłówek.
Tradycyjnie pytania:
1 Jakiego substratu użyć dla jeżogłówek (nie znalazłem nigdzie na forum odpowiedzi), czy mogę jak pałki tylko w kamykach, aby dobrze filtrowały?
2 Kosaćce posadziłem jak wcześniej pisałem w kamieniach, ale nie są zbyt stabilne, tzn trzymają się, ale bez problemu można je wyciągnąć, czy nto wystarczy aby się utrzymały?
Dodam, że rośliny posadzone to właściwie kłącza
Pomógł: 48 razy Dołączył: 28 Sty 2006 Posty: 1436 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-06, 00:25
To ja mówiłem o późniejszym wsadzaniu roślin. Na razie nie mają one żadnych składników pokarmowych w wodzie czyli np. azotanów, one muszą tam powstać. A powstają w efekcie rozkładu białek na amoniak, a następnie w procesie nitryfikacji na azotyny i dalej na azotany, które właśnie pobierają rośliny a co za tym idzie i ...glony.
Chcąc od razu sadzić rośliny w oczku można do substratu pod każdą roślinę dodać bardzo małą ilość ziemi darniowej. Proporcje substratu wyglądały by wtedy następująco: 2 cz. piasku x 1 cz. gliny x 0,5 cz. ziemi darniowej. Ziemię darniową można kupić w sklepie ogrodniczym lub zorganizować sobie samemu zbierając ziemię z kretowisk położonych na łąkach o podłożu gliniastym. Taki substrat można stosować dla każdej rośliny rosnącej w oczku. Jedynie dla grzybieni w pierwszej fazie dał bym więcej ziemi darniowej np. 2 x 1 x 1 (piasek x glina x ziemia darniowa)
Można też przyśpieszyć proces powstawania azotanów, poprzez wprowadzenie do Twego oczka, maksymalnie trzech ryb, powtarzam, maksymalnie trzech. Większa ilość ryb może spowodować przenawożenie oczka azotanami, kiedy rośliny jeszcze nie są w pełni rozwinięte i mogą nie nadążyć z pobieraniem azotanów, co może skutkować zakwitem glonów. Ryby, są chyba największym producentem czystego amoniaku, na którym zerują bakterie nitryfikacyjne. Można tę produkcję zwiększyć lub zmniejszyć w zależności od potrzeb, zwiększając lub zmniejszając częstotliwość karmienia. Jak zauważymy że w wodzie zaczynają się pojawiać glony, zaprzestajemy karmienia ryb. One sobie poradzą, moje ryby karmię jedynie w momencie, kiedy chcę sprawdzić ich koedycję lub je policzyć. Robię to już od ponad 14 lat, aby rybom to w czymkolwiek przeszkadzało, radzą sobie świetnie zbierając glony nitkowate które porastają folię lub liście roślin pływających, a robią to tak skutecznie, że nie mam żadnych problemów z tymi glonami.
Docelową ilość ryb proponował bym wpuszczać systematycznie co dwa, trzy tygodnie po 2 - 3 szt, dopiero w przyszłym sezonie, jak stwierdzimy że rośliny dobrze się czują, co poznamy po ich kondycji i tym że się mnożą.
Dziś zasadziłem na próbę 20 sztuk tojeści, czy ona rzeczywiście przykryje tak brzeg, ze nie będzie widać folii? Trochę nie chce mi się w to wierzyć. I drugie pytanie, czy dobrym pomysłem jest na przemian powatawiać doniczki tak że jedna (5 szt) z tatarakiem, potem jedna (5 szt) z pałkami i jedna (1 szt) z jeżogłówką? Przedstawiam fotki po zalaniu folii.
[ Dodano: 2010-08-07, 20:25 ]
dodam tylko, że kilka sztuk tojeści posadziłem w wodzie na gł. 10 cm, a kilka na brzegu
czy dobrym pomysłem jest na przemian powatawiać doniczki tak że jedna (5 szt) z tatarakiem, potem jedna (5 szt) z pałkami i jedna (1 szt) z jeżogłówką?
Lepiej się prezentują większe skupiska roślin tego samego gatunku
_________________ Pozdrawiam Jarek
Moderator to też człowiek,więc nie utrudniaj mu życia OCZKO WODNE JARKA G OGRÓD JARKA
Pomogła: 129 razy Dołączyła: 06 Maj 2010 Posty: 4150 Skąd: Warszawa/Radzymin
Wysłany: 2010-08-08, 18:14
a nie lepiej w tak dużym akwenie sadzić w skarpetach?-korzenie przerosną i będzie bardziej naturalnie .Natomiast Tojeść rozesłana, zarośnie Ci w ciągu sezonu bardzo duże połacie-na dodatek pięknie kwitnie na żółto i wszystko jej jedno-może rosnąć za oczkiem i wchodzić do wody, a także może rosnąć w kamieniach, w wodzie-zobacz na moich zdjęciach wyspę (oczko Gosik 2010)-widać było dużo folii, a od czerwca prawie ją całą zarosła.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum