Dołączył: 27 Maj 2010 Posty: 75 Skąd: Lubin, Murcia
Wysłany: 2010-06-08, 09:44
SZOK !!! Czyzby to mialo dzialac i to tak szybko ???
Na zdjeciu robionym przedwczoraj, widac jaka zielona jest woda. Wszoraj okolo 16,00 puscilem wode przez strumien i dzisiaj doznalem szoku. Czyzby w 18cie godzin strumien zdolal tak przeczyscic wode, czy po prostu glony daly mi tylko na razie odpoczac i same gdzies zniknely??? Jesli tak ma dzialac ten strumien, to nie zal mi zadnej sekundy, jaka spedzilem przy jego budowie. A zreszta zobaczcie sami.
Mam nadzieje, ze ten stan utrzyma sie chociaz z tydzien, poniewaz w przyszla srode przyjda poczta nowe roslinki, a nie chcialbym wsadzac ich do zielonej zupy. Mam na koniec pytanie, pompa ktora pompuje wode przez strumien ma wydajnosc 800l/h, czy to nie za duzo, czy rozdzielic to na pol, po zbudowaniu kaskady???
AurorA napisał/a:
Ja widzę zdecydowane postępy - działasz bardzo szybko.
Byc moze, ale zawsze chcialoby sie szybciej. Pozdro.
Pomogła: 84 razy Dołączyła: 22 Mar 2009 Posty: 2513 Skąd: Słupsk
Wysłany: 2010-06-08, 10:08
FAktycznie szok!
gratuluję ! i trzymam kciuki zeby taki stan utrzymał Ci się dłuuugo!
U mnie po takim krysztale dosyć szybko pojawiły sie nitkowate i niestety jest ich coraz więcej ! Oby u Ciebie tak się nie stało !
_________________ Mój akwenik online: http://91.222.160.54:7777/
Użytkownicy I Explorera logują się w oknie po lewej, wszyscy inni po prawej.
Użytkownik: "oczko" , Bez hasła
Dzwoń do mnie jak zobaczysz szczura, kota, obcego lub brak wody
Jeśli nie masz mojego numeru wyślij priv.
Dzięki za czujność i pomoc !
Pomogła: 85 razy Dołączyła: 04 Lip 2009 Posty: 2044 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-06-08, 10:44
Tak właśnie działa strumień
Wiem, że się cieszysz - ja też tak mam
Ale Ewa ma rację z glonami nitkowatymi - pojawiają się w ilościach, które również wkurzają. No jedyne pocieszenie, że łatwiej je wyczyścić z oczka teoretycznie
Dołączył: 27 Maj 2010 Posty: 75 Skąd: Lubin, Murcia
Wysłany: 2010-06-21, 23:18
Witaj zuzi10, Wszystko jest w jak najlepszym porzadku. Strumyk hula, az milo, woda sie wyklarowala i jestem zadowolony. Jedynym mankamentem tego strumyka jest to, ze mam teraz ograniczony dostep do oczka i przy kazdej zmianie, lub dostawianiu nowej roslinki, musze sie sporo nagimnastykowac. Nie daje fotek, poniewaz nie wykonczylem jeszcze brzegow i nie zrobilem drugiej kaskady. Mialem to zrobic juz dawno, ale zawsze cos wypadalo. Zaplanowalem wyjazd po kamienie i skalki na niedziele, a w sobote padlo mi auto i jest teraz u mechanika. Gdy tylko odbiore auto, pierwszym kursem bedzie kurs po kamienie i skaly, bym mogl dokonczyc, to co zaczalem. Porobie wtedy i wstawie kilka fotek. Musze powiedziec, ze mam juz chyba bzika poniewaz kazda wolna chwile spedzam przy oczku. Mam jeszcze pewien problem z tym strumykiem. Jedna strona bedzie dosyc wysoka, poniewaz strumyk odziela miejsce dla zolwi ladowych, wiec jedna strone musialem ulozyc z kamieni dosyc wysoko. Powiem szczerze, ze nie wyglada to dosc ciekawie i musze znalesc roslinki, ktore beda mogly rosnac w kamieniach i zamaskuja jakos te kamienie. Niestety, na roslinach nie znam sie kompletnie, uwielbiam zielen i roslinnosc, ale nie mam o tym fijoletowego pojecia. Musze ,zawitac w jakims sklepie ogrodniczym i poprosic kogos o rade, jak i jakie roslinki do tego celu dobrac. Dzieki za pamiec, pozdrawiam!!!
Powsadzaj pomiędzy te kamienie jakieś rosliny odpowiednie na skalniaki, jakieś rozchodniki.Wystarczy minimalna ilość ziemi i one sobie poradzą. Trudno coś radzić, bo nie wiem co Ty tam w tej Hiszpanii masz za rosliny. Mówisz,że syn ma przyjechać, niech Ci więc może przywiezie parę kępek rozchodników, mogą być też róże skalne(rojniki). U mnie świetnie sobie radzi dosłownie w garści ziemi między kamieniami przy oczku żurawka, gdyż lubi wilgoć. Poza tym małe wymagania mają gęsiówka kaukaska, floks (płomyk) szydlasty, skalnice, rogownica., jakieś nieduże odmiany funkii.Niektóre roslinki możesz posadzić między kamieniami w odciętej stopie damskich rajstop wypełnionej ziemią, To zdaje egzamin, przynajmniej do czasu kiedy roślinki się dobrze zakorzenią. Wtedy ziemia się nie wypłukuje z pomiędzy kamieni np podczas deszczu. Ja tak sadziłam bo bałam się ,aby ziemia mi nie spłynęła do oczka. A u mnie jeszcze świetnie radzi sobie bluszcz, przycinany systematycznie rozrasta się zastywiając wszystko
Dołączył: 27 Maj 2010 Posty: 75 Skąd: Lubin, Murcia
Wysłany: 2010-06-23, 01:07
zuzi10, Ty mnie naprawde zaskakujesz!!! Twoje rady sa bardzo trafione i jak widze bardzo cenne. Jak to mowia, czlowiek uczy sie przez cale zycie. Ten pomysl ze stopka ponczochy jest w deche. Gdy robilem kaskade, napchalem ziemi z ogrodu miedzy skaly, posadzilem rosliny, ale niestety, czesc tej ziemi przy pierwszym deszczu zmyla sie do oczka. Teraz co prawda juz jest wszystko w pozadku, bo widocznie ziemia juz sie zlezala i juz nie dostaje sie do oczka. Dlugo pozniej myslalem jak w przyszlosci rozwiazac ten problem, a tu wystarczy zwykla ponczocha. Dzieki wielkie, zapewne sie dostosuje do Twoich rad. Co do roslinek, to czekam na odbior auta i mam zamiar wybrac sie do olbrzymiego centrum ogrodniczego, czy tez botanicznego, ktore niedawno znalazlem. Tam poprosze kogos o rade, co do obsady. Jesli jednak nie bedzie to na moja kieszen, to sprobuje cos przywiezc z Polski. Pozdrawiam Cie serdecznie.
będąc w Hiszpanii widziałem przepięknie kwitnące agawy, zarówno w ogrodach jak i na skarpach przy morzu, może coś takiego ?
NIestety agawa ma to do siebie, że kwitnie tylko raz w życiu i "na kompost" . Niektóre gatunki nawet po 100 latach (przeważnie po ok. 10 latach). Poza tym agawa w ogrodzie to, według mnie, bardzo niebezpieczna roślina a w szczególności gdy biegają tam dzieci. Ich ostre i twarde kolce na końcach liści mogą wyrządzić wielką krzywdę (np. oko). Sam miałem piękną agawę o którą się wielokrotnie "porysowałem" ale jak przyszły dzieci i zaczęły pyrgać po ogrodzie to natychmiast się jej pozbyłem.
Agawa może i piękna, ale nie pomiędzy kamienie przy strumyku oczka, lecz jako soliter w ogrodzie . Chyba nie ten rozmiar. Tu raczej potrzebne są rosliny nie wysokie, rozrastające sie w poziomie, a nie w pionie.
Agawa na pewno nie nadaje się do oczka a raczej jako dekoracja ogrodu
jak jest duża, no i jest kłopot z zimowaniem,bo trzeba ją zimować w pomieszczeniu
więc trzeba ją tachać do domu i tu kłopot,bo trzeba mieć miejsce
poz.Leszek
------------
Dołączył: 27 Maj 2010 Posty: 75 Skąd: Lubin, Murcia
Wysłany: 2010-06-24, 13:16
leszek50-57, ja mieszkam w Hiszpanii i tu agawy rosna w naturze, takze z wnoszeniem do domu nie mialbym klopotow. Agawa odpada jednak ze wzgledu na to, do jakich rozmiarow tutaj dorasta. Mozna spotkac agawy wielkosci duzego samochodu i wysokosci kilku metrow. U mnie niestety odpada, poniewaz mam zbyt maly odrodek, szkoda by mi bylo ja wyrzucac, gdyby sie za bardzo rozrosla, dlatego sobie ja daruje. Jak juz mowilem wczesniej, znalazlem bardzo duzy sklep botaniczny. Mysle, ze nie bedzie zadnego problemu, by dobrac w nim roslinnosc pasujaca do oczka i taka, ktora zarosnie mi kamienie.
Dołączył: 27 Maj 2010 Posty: 75 Skąd: Lubin, Murcia
Wysłany: 2010-07-07, 20:20
Witam spolecznosc!!! Dzisiaj pozyskalem z natury pewna trzcine, nie wiem co to jest, czy palka, czy zupelnie inna odmiana. Chodzi o to, ze jest troche rosla i nie wiem, czy mi pasuje do mojego mini oczka. W strumyku posadzilem 3 sztuki mniejszej, niestety ta wielka nie chciala mi tam ustac i wyladowala w oczku. Czy to nie wyglada troche smiesznie??? Prosze o rady.
Advertisement ..:: Sponsor ::.. Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25.01.2007
Posty: 4134
Skąd: USA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum