Kurcze, coś mi w tych kamykach nie pasuje.... Oczko jest jakby... zbyt uładzone Może porozrzucam gdzieniegdzie większe otoczaki, aby złamać ten porządek...
Na zdjęciu widzę klienta, który jak wpadnie w dobty humor lub zobaczy kota to raz, dwa Ci "uladzi" tą misterną robótkę
Jak tak czytam o tych waszych naturalnych filtrach glebowych, korzennych, pojemnikach, matach, żwirach i żwirkach... to przestaję wierzyć, że w moim oczku będzie przejrzysta woda. Czeski film
Pomogła: 85 razy Dołączyła: 04 Lip 2009 Posty: 2044 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-04-27, 19:02
Aneti, ja w zeszłym roku nie miałam techniki - nic kompletnie, a wodę miałam czystą. Przyjdzie czas na pistie, hiacynta i inne pływające i woda będzie ok.
aneti napisała/:aak tak czytam o tych waszych naturalnych filtrach glebowych, korzennych, pojemnikach, matach, żwirach i żwirkach... to przestaję wierzyć, że w moim oczku będzie przejrzysta woda. Czeski film
------------------------------------------------------------------------------
Dam ci przykład jak działa filtr mech.razem z korz-glebowym
Witajcie, dość dawno nie pisałam; weszłam bo mam pytanie
Ale najpierw sprawozdanie ze zmian: zamontowałam pompę 2500 + filtr z lampą (lampę z braku podejścia do prądu podłączyłam dopiero dziś). Tak wogóle to kupiłam zestaw Klarjet5000 - niby oryginalny kompletny zestaw a nieźle nakombinowałam z wężem aby wszystko pasowało i woda nie uciekała gdzieś bokiem
Po ok. 10 dniach różnicy w czystości wody nie widzę Może dlatego, że zanim zainstalowałam sprzęcior wymianiłam wodę Filtr w pompie przytkał się po jakimś tygodniu. Strach się bać co będzie, jak się ociepli.
A weszłam tu dziś bo już nie wytrzymałam z ciekawości - czy wy macie liście lili na powierzchni wody?? ja te moje zaklinam kilka razy dziennie, chyba nie wytrzymam i wrzucę grzałkę do oczka Atrakcja zdecydowanie urosła od momentu kupienia. Stoi w najgłębszym miejscu a do lustra wody jedemu z liści brakuje jakieś 15cm. Chromatella nieco podrosła a Aurora... Powiedzcie, że będę miała chociaż jednego kwiaciorka tego roku
Pomogła: 85 razy Dołączyła: 04 Lip 2009 Posty: 2044 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-15, 21:43
aneti napisał/a:
a Aurora...
na jakiej głębokości trzymasz? Moja rozszalała się jako pierwsza i mam ze trzydzieści liści na powierzchni, ale ja trzymam na głębokości ok 35 cm.
Technicznie Ci nie pomogę , musisz na chłopaków czekać ..
Pomógł: 55 razy Dołączył: 17 Lut 2009 Posty: 1403 Skąd: Radom
Wysłany: 2010-05-16, 08:04
aneti napisał/a:
czy wy macie liście lili na powierzchni wody??
Stan na wczoraj:
Attraction 2 liście
Albida 1 liść
Chromatella 2 liście
Marl. Rosea 1 liść
Ubiegłoroczny zakup, w tej chwili góry pojemników znajdują na ok 60-70cm. Patrząc na to co pokazują niektórzy z południa Polski idzie się załamać. Ale będzie dobrze
na jakiej głębokości trzymasz? Moja rozszalała się jako pierwsza i mam ze trzydzieści liści na powierzchni, ale ja trzymam na głębokości ok 35 cm.
Technicznie Ci nie pomogę , musisz na chłopaków czekać ..
Żartujesz!!! Myślę, że moja od korzenia do lustra ma z 25-30 cm. Gdy ją kupowałam listki były maleńkie i pewnie ciu podrosły, ale naprawdę niezauważalnie. Może błąd że postawiłam
pojemnik od razu na dnie a nie obniżałam go stopniowo...
duzers napisał/a:
aneti napisał/a:
Stoi w najgłębszym miejscu a do lustra wody jedemu z liści brakuje jakieś 15cm.
gdy jest ciepło w ciągu jednego dnia liść powinien być na powierzchni.w jakim podłożu masz posadzone lilie?
Mieszanka proporcjonalnie: ziemi, piasku i gliny, na spodzie trochę żwiru. Nie dawałm żadnego nawozu/odżywek.
duzers napisał/a:
aneti napisał/a:
wymianiłam wodę
nie potrzebnie wymieniłaś wodę,trzeba było poczekać,wszysko by się unormowało
Dopiero wczoraj przeczytałam, że to był błąd Ale nic straconego, gdy już się ociepli...
[ Dodano: 2010-05-16, 14:23 ]
[ Dodano: 2010-05-16, 14:27 ]
wygląd oczka `z góry` - dla odmiany pada, a nie chce mi się moknąć
przez przypadek kupiłam kłącze (czy jak to nazwać) pływającego hiacynta - świetny jest Muszę spr czy toto kwitnie...
Co do oczka poza zamaskowaniem kaskady jakimiś wysokimi iglakami i trzmieliną nie mam w planie większych zmian. Ale plany planami a życie życiem
Mieszanka proporcjonalnie: ziemi, piasku i gliny, na spodzie trochę żwiru. Nie dawałm żadnego nawozu/odżywek.
mieszanka jest ok.attraction i albide u siebie miałem na 60,gdy miały kilka liści na powierzchni,przestawiłem na 1,2(odjąć kosz to 1m)w ciągu 2 dni liście z powrotem były na powierzchni.aurore dałem od razu na 40cm,już ma kilka liści na powierzchni,od posadzenia to jakiś tydzień.poczekaj,od soboty ma się ocieplic na pewno ruszą
aurore dałem od razu na 40cm,już ma kilka liści na powierzchni,od posadzenia to jakiś tydzień
w tydzień od posadzenia...? ja swoje posadziłam w połowie marca
idę stąd bo jak widzę wasz piękne lilie z liśćmi i o zgrozo z pąkami (jak u bobka1985) to mnie tiki nerowe dopadają
Pomogła: 85 razy Dołączyła: 04 Lip 2009 Posty: 2044 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-05-17, 18:57
aneti napisał/a:
idę stąd bo jak widzę wasz piękne lilie z liśćmi i o zgrozo z pąkami (jak u bobka1985) to mnie tiki nerowe dopadają
Prrr szalona -
Aneti jeszcze się doczekasz - pogoda jest naprawdę do zimno i pada, a to nie sprzyja liliom. Ja mam tylko nadzieje, że ta pogoda w końcu się zmieni
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum