Jak w każdym prototypie popełnia się błędy ... tutaj błędem było to, że te końcówki na których stawia się koszyki są przyspawane pod kątem prostym .... muszę je poprawić i dać kąt bardziej rozwarty aby uwzględnić pochyłość laminaty. Wtedy koszyk będzie stał prosto i pod wodą.
Witam wszystkich po mojej dłuższej nieobecności. Ponieważ moje oczko od wiosennego startu zazieleniło się i przybyło trochę roślinek dlatego postanowiłem podzielić się z Wami jego widokiem.
Na powyższych zdjęciach widać taką zieloną siateczkę w koło brzegu. Musiałem ją założyć, bo po ulewnych deszczach gdy woda była równo z brzegiem to mi ryby uciekały w świat wypływając z oczka Planuje w tym miejscu wstawić do oczka rośliny które powstrzymają je przed ucieczką
Od zaprzyjaźnionego sklepu ogrodniczego udało mi się kupić lilie wodne z ich oczka (a nie te które są standardowo sprzedawane). Są dużo większe i zdrowsze niż standardowe. Bardzo szybko się zaaklimatyzowały i (odpukać ) całkiem nieźle rosną.
Do mojego oczka jakiś czas temu zakupiłem tołpygę bo wyczytałem, że ponoć żywi się glonami ... taki oczkowy glonojad. Jednak jakoś różnicy nie widzę ... za to rybka ma się bardzo dobrze i pływa sobie majestatycznie w oczku pomiędzy liściami lilii
Dzisiaj wykonałem pierwsze zdjęcia mojej kałuży tej wiosny. Oto one:
1. 2. 3. 4. 5. 6. 7 .
Na zdjęciu nr 3 i 6 widać moją najgorsza zmorę .. glony. Osiadają na przybrzeżnych roślinach i unoszą się w wodzie. Paskudnie to wygląda, ale o dziwo dno widać a jest na głębokości 1,5m. Dlatego też mój tegoroczny zakup, czyli jesiotr jest widoczny jak buszuje po dnie.
Na zdjęciu nr 7 widać małe oczko w które jest płytkie (50 cm) i tam zima zrobiła mi największe spustoszenie w roślinach. Najbardziej ucierpiały te rośliny które były w bardzo płytkiej wodzie (do 10 cm).
W tym roku muszę poprawić niestety kaskadę bo zrobiłem za słaba podstawę i zaczyna mi się zapadać. Po konsultacji ze znajomym murarzem na podstawę jest już przygotowana betonowa płytka którą widać na zdjęciu nr 2.
Vanka ... one tak dobrze rosną bo ja codziennie z nimi rozmawiam
Co do wystających koszy to tu jest problem bo ich wsadzić głębiej za bardzo nie mogę Moje oczko jest z laminaty a tam są półki o jakieś 5-10 cm za niskie i dlatego kosze stojące na tych półkach wystają. W niektórych miejscach wykorzystałem uchwyty do doniczek balkonowych aby umieścić kosze poniżej tych półek ( i te są zatopione) ale te które są zahaczone o brzeg laminaty są parę centymetrów nad wodą. Inna rzecz, że muszę dolać wody do oczka bo kilka dni ciepła spowodowało parowanie wody.
Pomogła: 84 razy Dołączyła: 22 Mar 2009 Posty: 2513 Skąd: Słupsk
Wysłany: 2010-05-01, 08:21
Vanka napisał/a:
Co Ty robisz, że tak Ci wszystko rośnie i kwitnie, az mi się wierzyć nie chce, że to tegoroczne fotki
Dokładnie to samo chciałam napisać
Ale jak sie przyjrzałam to widać, ze to kwiaty wiosenne. Pięknie masz to zaaranżowane. W niektórych miejscach juz nie widać brzegu laminatu-ładnie zarosło. Ale tam gdzie widać to ja bym poukładała te płaskie kamienie , które masz pomiędzy kwiatkami na rabatach. Rosliny zaraz sie rozrosną i w ogóle tych kamieni nie będzie widać a plastki by Ci ładnie przykryły !
_________________ Mój akwenik online: http://91.222.160.54:7777/
Użytkownicy I Explorera logują się w oknie po lewej, wszyscy inni po prawej.
Użytkownik: "oczko" , Bez hasła
Dzwoń do mnie jak zobaczysz szczura, kota, obcego lub brak wody
Jeśli nie masz mojego numeru wyślij priv.
Dzięki za czujność i pomoc !
Niestety tych płaskich kamieni więcej nie mam. Co było na pobliskiej drodze pod lasem to już podprowadziłem .. eeee tzn. pożyczyłem
Te różowe kwiaty rzeczywiście są wiosenne i ścielą się po ziemi. W zeszłym roku było tego jakieś 1/3. W tym roku już ponasadzałem w innych miejscach aby przykryło ziemie. Ta roślina ma nietypową zdolność podążania w kierunku wody. Dlatego też tak dokładnie laminat pokryło. Pędy zeszłorocznych roślin wczoraj podciąłem bo zaczęły wchodzić do oczka. Po przekwitnieniu zostaje taka zielona darń która ładnie się komponuje z oczkiem i do późnej jesieni zakrywa brzegi oczka. W innym miejscu mam posadzony tojeść, który w zeszłym roku zakupiłem u Aurory w ilości kilku łodyżek a w tym roku mam naprawdę spora kępę.
Wczoraj dolałem też wody do oczka i wystające kosze zniknęły pod wodą.
Jakiś czas temu w oczku skrzek złożyły żaby. Część usunąłem a cześć zostawiłem. Teraz z tego skrzeku wykluły się kijanki. Jest ich masa. Nie wiem czy pozostawienie ich było dobrym pomysłem. Jak to bractwo urośnie i zacznie wychodzić z oczka to może być nieciekawie
Kijanki mogą byc pokarmem dla większych ryb ,ale pomiętaj,
że kijanki też są drapieżne i ryby po wylęgu z ikry mogą
byc pokarmem dla kijanek.
poz.Leszek
------------
Tylko jest jeden malutki problem ... kijanki są w małym oczku gdzie nie mam ryb
Ale nie ma co się martwić na zapas. Małe żabki zawsze mogę wyłapać i wynieść na pobliską podmokłą łąkę. To będzie mój wkład w pomoc naturze
Advertisement ..:: Sponsor ::.. Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25.01.2007
Posty: 4134
Skąd: USA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum