Witam wszystkich entuzjastów poniedziałków!
Byłam wczoraj na działce i zrobiłam kilka fotek, które tu zaraz bezwstydnie zamieszczę. Stawik lekko zamarzł, a pod lodem widać śliczne zieloniutkie roślinki z liśćmi jak pietruszka, no i rośliny (poza jedną małą lilijką) nie poprzemieszczały się, więc chyba ukorzeniły się porządnie. Obawiałam się, że jak poziom wody wzrośnie, to one wszystkie wypłyną i na środku stawu przywita mnie skłębiony wiecheć kilkuset okazów flory, które już zdążyłam pokochać na zabój. Ale nie stało się i tak i bardzo się cieszę. Oczywiście brzegi częściowo się poobrywały i trochę brył wpadło do stawiku, ale tego się spodziewałam i nie rusza mnie to wcale. A teraz popatrzcie, jeśli macie ochotę
Pozdrawiam
Anna
[ Dodano: 2009-12-14, 10:10 ]
A tak wygląda szczęśliwy oczkomaniak ( trochę krzywo, ale był mróz i siostrze ręce zgrabiały).
Pomogła: 85 razy Dołączyła: 04 Lip 2009 Posty: 2044 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-12-14, 14:00
Co by nie mówić - naprawdę zazdroszczę wielkości. Latem popływać, a zimą na łyżwach pojeździć można
W zakochanie wierzę, bo mnie też ta przypadłość dotknęła . Poczekaj jeszcze do wiosny, jak rośliny się zaczną rozwijać - ja już wiem, że będzie szaleństwo
Czy ja dobrze widzę drugą gliniankę za płotem? Sąsiad pozazdrościł?
Wykopałam w lipcu stawik (naturalny) i tak się zaczęło
Początkiem po wykopaniu naturalnego stawu możesz mieć inwazję przeróżnych zbiorowisk roślinnych.
U mnie świeżo wykopany staw, najpierw pokrył się pałką wąskolistną.
Po wyrwaniu opanowało go kropidło wodne.
Ono również zostało usunięte, wówczas staw pokryła rdestnica pływająca, a od brzegów poszła moczarka kanadyjska.
Tak silne wchodzenie zbiorowisk roślinnych w świeży zbiornik, dotyczy głównie zbiorników eutroficznych i znajdujących się w pobliżu innych stawów już zagospodarowanych.
Dlatego z uwagą obserwuj, bo zbyt późna reakcja i problem z chwastami jak u mnie jest nie do pokonania.
Piękny ten Twój stawik
Kochani oczkomaniacy, a szczególnie ci dzicy (znaczy bez folii) Nie mogę sie oprzeć i wysyłam zdjęcia związane z moim stawikiem i chwalę się moją nową altanką, Jeszcze rośliny nie wyłoniły sie nad powierzchnię zbytnio, ale poziom w Pilicy spada i niedługo mój staw pokaże się w całej krasie. Koniczyna, którą obsiałam brzegi, wschodzi pięknie i myślę, że nie będę miała żadnej roboty przy stawie w tym roku. Widziałam dwa karasie (kaczki mi przyniosły chyba) i żab jest mnóstwo, a żaby uwielbiam. Ryby też toleruję, ale bez przesady. Pozdrawiam wszystkich.
Ja Anna
[ Dodano: 2010-05-06, 20:35 ]
Jeszcze dwa zdjęcia dodaję Niestety plik jest zbyt duży, więc tylko jedno, ale to jest owa altanka, którą się chcę pochwalić. Pozdrawiam Anna
_________________ zjawa
Ostatnio zmieniony przez JAREK G 2010-05-06, 21:55, w całości zmieniany 1 raz
Stawik szybko dojrzewa. Nie czekaj tylko na to co kaczki i wiatr przyniesie. Zachecam do czynnego pozyskiwania flory i fauny stawiku. Zaby piekne , jeziorkowe wiec zostana w stawiku i cieszyc beda rechotem.
Witam wszystkich po długiej przerwie, ale niestety mój stawik i działka padły ofiarą powodzi i w wyniku podniesienia poziomu Pilicy (zbiornik w Sulejowie zasilał na maksa) wody gruntowe u mnie osiągnęły poziom rekordowy i wszystkie stawy duże i małe zlały się w jedno morze i trzeba było kilka tygodni odczekać, co z tego wyniknie. Nie jest najgorzej, tyle, że staw znowu mi się powiększył i patent z koniczyną nie został sprawdzony, gdyż większość jej zniknęła pod wodą na trzy tygodnie i zakończyła swój żywot niestety. Ale posiałam nową i eksperyment jest kontynuowany, cierpliwości! Teraz po kilku dniach deszczu na pewno bardzo się wzmocni, bo wschodzi bardzo fajnie i chyba coś z tego będzie.
Nie chcę was zamęczać fotkami, ale dla orientacji musicie coś mieć, więc załączam. Tak było w zeszłym tygodniu, w tym jest jescze piękniej (grunt to skromność ). Straciłam piękny sit mieczolistny, bardzo był obiecujący, chyba też pałka mała wyzionęła ducha, wcięło też jedną paproć, hiacynty i liliowce, których miałam sporo, no ale trudno. Bardzo mi rozwinęła się plantacja babki (cudne okazy) oraz strzałki, ale powódż najbardziej spodobała się moczarce kanadyjskiej, która zarosła stawik równo, żaby zachwycone były, wylegiwały się na tych kępach, no ale wytrzebiłam to w większości, bo nawijała się na mnie przy pływaniu i przeszkadzała trochę w procesie schładzania organizmu. Jest to roślina bezczelna, ale fajna, lubię ją. Jesienią wrzuciłam może ze 40 cm tych pędów i tak dało czadu! Wyciągnęłyśmy z siostrą przynajmniej wagon tej zieleniny i trochę widać, nie powiem, ale widać też, że ona będzie rosła dalej bardzo chętnie. Na zdjęciach nie ma jeszcze moich wyczynów z ostatniego weekendu ( ale koniczynkę widać). Przeszłam się po okolicy i przybyło mi dużo siedmiopalecznika, dwa bobrki, rdestu trochę. kaczeńców, tojęści rozesłanej dużo, okrężnica bagienna, grzybień ten żółty elegancki, parę żwawych osok, bo moje przetrwały, ale jakieś płaskie są w porównaniu z tymi w naturalnych zbiornikach i co tam mi w ręce wpadło to wykopałam i do stawiku mojego zaniosłam. Widzę, że koleżeństwo też nie próżnuje i dużo się dzieje w temacie. Mam nadzieję, że będę mogła też dorzucić swoje pięć groszy, bo coraz więcej już wiem, a książke pana Zientka to umiem już prawie na pamięć, uwielbiam tę lekturę i polecam wszystkim oczkomaniakom (to chyba nie jest kryptoreklama, co? (TAK BYŁO i będzie!)
Pozdrawiam
Ja Anna
Pomogła: 84 razy Dołączyła: 22 Mar 2009 Posty: 2513 Skąd: Słupsk
Wysłany: 2010-07-28, 10:43
Cześć Joanno
fajnie, że wróciło u Ciebie do normy po tych kataklizmach !
Gratuluję Ci Twojego dystansu i bardzo optymistycznego spojrzenia.
A post napisałaś takim interesującym językiem, że czytałam jednym tchem.
Powinnaś właściwie zamieścić to w naszym konkursie, ale może tam szykujesz coś jeszcze lepszego?
pozdrawiam
_________________ Mój akwenik online: http://91.222.160.54:7777/
Użytkownicy I Explorera logują się w oknie po lewej, wszyscy inni po prawej.
Użytkownik: "oczko" , Bez hasła
Dzwoń do mnie jak zobaczysz szczura, kota, obcego lub brak wody
Jeśli nie masz mojego numeru wyślij priv.
Dzięki za czujność i pomoc !
Dzięki Ewo, dorzucę jeszcze parę fotek, bo coś biednie wygląda. Podziele na kilka postów, bo mi wyrzuca, jak wklejam więcej niż trzy.
Na plaży skromny urobek moczarki.
A tu bardzo oryginalnie się wychylę
[ Dodano: 2010-07-28, 12:20 ]
I dalej
Tu dowaliłam kosaćców, bobrka, siedmiopaleczniki i tojeści, ponikło igłowate (chyba), i geranium, więc wraz z koniczyną coś powinno się objawić cudnego. Na zdjęciu jest przed zasadzeniem wyżej wymienionych.
Tu się chwalę prywatną kopalnią piachu w trzech kolorach (od białego do rudego). Ulubionym mym zajęciem jest powiększanie plaży i rozsypywanie piachu na poziomie zero, czyli systematycznie zamieniam działkę w plażę na Helu (mam ponad 3 tys.m)
[ Dodano: 2010-07-28, 12:31 ]
A to żebyście mogli sobie wyobrażać, jak fajnie jest się tu przepłynąć w upały
A to mój zaklęty Książę.
.
Jak odpalą moje ostatnie zdobycze, to kucniecie z wrażenia, takie to będzie cudne, a na razie myślcie, jak przymocować do brzegów moje kłody drewniane, żeby zimą nie wypływały. Od razu informuję, że nie może być kosztownie i musi być ekologicznie.
Pozdrawiam
Ja Anna
[ Dodano: 2010-07-28, 13:10 ]
A to jeszcze z wczoraj, mój kolega z sąsiedniej łąki
Trochę blado, ale widać, że dorodny jest!!!!! To może nie całkiem na temat, ale bociany są zawsze w pobliżu naszych oczek, prawda?
_________________ zjawa
Ostatnio zmieniony przez JAREK G 2010-07-28, 14:54, w całości zmieniany 3 razy
Advertisement ..:: Sponsor ::.. Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25.01.2007
Posty: 4134
Skąd: USA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum