Oczko wodne odziedziczyłem po teściu. Oczko istnieje już ok 10 lat. W tym roku na wiosnę przejąłem nad nim opiekę. W kwietniu została wymieniona folia, oczko zostało nieco powiększone. W najgłebszym miejscu oczko ma 1,20-1,50. Obecnie ma jakieś 3000-4000 litrów trudno mi określić dokładnie, ale mniej więcej tyle wody zużyłem napełniając je. W spadku odziedziczyłem także kilkanaście karasi zwyczajnych (2 są naprawdę wielkie na oko 25cm co najmniej) oraz sporo roślin.
Oczko składa się z dwóch części. Jedna większa jest nieco wyżej, i woda kaskadą spływa do mniejszego stawku. W mniejszym stawku jest pompka z prostym filtrem z gąbki, która tłoczy wodę do stawku większego .I tak sobie woda krąży.
Obecnie w stawku pływają:
8 karasi zwyczajnych
10 karasi ozdobnych od 10 do 15 cm
2 shubikuny ok 10cm
3 karpie koi ok 10 cm
6 orf złotych ok 12cm
1 uklejka ok 15cm
wpuściłem też 8 babek ale od momentu ich wpuszczenia (wczesna wiosna) nie widziałem ich ani razu
6-8 żab wodnych, niektóre bardzo duże
Oto kilka fotek:
większe oczko
mniejsze oczko
strumyk z kamienia
Moje zwierzaki
Ostatnio zmieniony przez Ratownik007 2009-08-22, 17:47, w całości zmieniany 1 raz
Właśnie, prosze bardziej doswiadczonych oczkowiczów o jakies rady, uwagi co i jak zmienić, co jest nie tak itp. Dziś po raz pierwszy zbadałem ph wody i wyszło cos iedzy 7,5 a 8. Czy to dobrze? Dodam że wodę jakis miesiąc temu miałem niezaciekawą ale teraz jakoś sie wyklarowała i w słońcu widać dość głęboko.
Duże oczko fajne małe nie bardzo mi się podoba jakbyś je obsadził fajnie roślinami robiłoby za piękny filtr A co do ryb to wywal "zwykłe" karasie bo jak zaczną Ci się mnożyć to nie dojdziesz ładu
_________________ Pozdrawiam Jarek
Moderator to też człowiek,więc nie utrudniaj mu życia OCZKO WODNE JARKA G OGRÓD JARKA
maruder [Usunięty]
Wysłany: 2009-08-23, 00:09
Tak jak pisze Jarek; wieksze oczko bardzo ok w mniejszym przesun ta rosline na bok i dosadz jeszcze pare roslin.
Dziękuję za opinie, mniejsze oczko do tej pory było tak jakby z musu, było więc je zostawiłe. Za jakiś czas spróbuję także i je jakoś zagospodarować. Dzisiaj usunołem ze swojego oczka niemal pełne wiadro 15 litrowe glonów nitkowatych. Wode miałem klarowną, ale musaiłem prszyciąć niektóre roslinki wodne. Wszedłem do wody, poprzycinałem roślinki , a przy okazji usunołem masę głonów nitkowatych. Czy dobrze zrobiłem?? Wiem ,że te glony w pewnym stopniu przyczyniły się do tego , że woda była czysta, ale z drugiej strony obrastały roślinki podwodne, zakłócajac ich wzrost. Co radzicie pozostawiac glony nitowate własnemu życiu, czy jednakje usuwac ze stawku??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum