Pomógł: 2 razy Dołączył: 28 Lip 2007 Posty: 132 Skąd: Wodzisław Sl.
Wysłany: 2009-02-06, 20:49
Cytat:
Bajbas
Yogi weź na wstrzymanie!
Stary nie bój żaby Jasne że nie będę tego teraz robił, na razie to tylko delikatnie podleczę i napuszczę wody aby dalej siadło a reszta gdy już na dore wiosna przyjdzie.
Taki stan utrzymuje się od zauważenia pęknięcia (wody z deszczu i śniegu ciągle przybywało a z pęknięciem nic nie robiłem).
to dobra informacja. Widocznie samo się na tyle zamuliło, że już tak wody nie ciągnie, albo - to już gorsza wersja - grunt jest tak mokry wokoło, że gorzej tę wodę odbiera.
Pomógł: 2 razy Dołączył: 28 Lip 2007 Posty: 132 Skąd: Wodzisław Sl.
Wysłany: 2009-04-24, 07:49
Wreszcie się uporałem z pęknięciami - niestety było ich więcej ale myślę że je dobrze załatałem.
Najpierw wydrapałem szerszą szparę wysuszyłem i wcisnąłem uszczelniacz bitumiczny. Na to przykleiłem siatkę z betonem tak na 20cm szeroko.
teraz powolutku wody napuszczam bo przez tę suszę sutdnia nie chce się napełniać, jeszcze tylko 2500 literków wody i będzie pięknie.
No pierwsza kąpiel w tym roku zaliczona:
od znajomego dostałem "jakieś lilie wiec je trzeba było natychmiast posadzić.
Pomógł: 2 razy Dołączył: 28 Lip 2007 Posty: 132 Skąd: Wodzisław Sl.
Wysłany: 2009-05-30, 11:04
Wszyscy się chwalą foty wrzucają to i ja coś nie coś zapodam.
Na pierwszy rzut prawie cała moja posiadłość, jeszcze młoda bo w zeszłym roku założona ale tak z 5-10 latek....
Pierwsze lilie białe zakwitły ale dziś pochmurno, cały ranek padało i się nie rozwinęły. Woda kryształek, że wszystko widać - dosłownie, po około 3 tygodniach działania filtra glebowo-korzeniowego.
Niestety pojawiły się glony nitkowe ale na razie je olewam jak bedzie ich za dużo to wyłowie.
Pomógł: 2 razy Dołączył: 28 Lip 2007 Posty: 132 Skąd: Wodzisław Sl.
Wysłany: 2009-05-31, 11:22
Na tych fotach faktycznie nie widać są po "drugiej" stronie.
Dobrze że od paru dni deszczem pokapie bo wody dość dużo mi ubywa. Tak na tydzien to około 500 litrów .
Pomógł: 2 razy Dołączył: 28 Lip 2007 Posty: 132 Skąd: Wodzisław Sl.
Wysłany: 2009-09-12, 20:28
Witam Was po długiej przerwie. Dziękuję wszystkim za życzenia.
Przez dwa miesiące walczyłem z glonami których "nie widać" ale na szczeście obeszło się bez chemi i być może dlatego pojawił się on:
piękny długi chyba na metr ale na drugi dzień zwiał bo się chyba dzieci przestraszył.
Przy okazji zauważyłem też małą traszkę tylko franca trzyma sie dna i nie mogę zrobić zdjęcia.
Czy żółwie wodne lubią uciekać z oczek wodnych? bo kolega dał mi na przechowanie gdzieś się zawieruszył
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum