Pomógł: 6 razy Dołączył: 31 Maj 2006 Posty: 1329 Skąd: Tychy p.Moszna 2014
Wysłany: 2009-03-28, 01:20
Co do siatki:
1 - mnie osobiście się podoba - taki mam gust i tyle
2 - chroni oczko przed liśćmi
3 - pnącza po niej efektownie się wspinają.
4 - daje cień - oczywiście w pewnym zakresie, muszę dodać (hamuje rozwój glonów)
piotr urbanski, a co Tobie się podoba?
_________________ ...........\\\ ///
.........( @ @ )
--oOOo-(_)-oOOo----->
A multis animalibus decore vincimur
pozdrawiam Castleman
maruder [Usunięty]
Wysłany: 2009-03-28, 11:51
castleman napisał/a:
piotr urbanski, a co Tobie się podoba?
Podoba mi sie wiele rzeczy, ale pytanie jest tak ogolne, ze rozpatrze je jedynie w kwestii siatki nad oczkem Otoz, sama w sobie mi sie nie podoba, ale jesli musialbym ja rozciagac, to jedynie jesienia
castleman napisał/a:
Co do siatki:
1 - mnie osobiście się podoba - taki mam gust i tyle
2 - chroni oczko przed liśćmi
3 - pnącza po niej efektownie się wspinają.
4 - daje cień - oczywiście w pewnym zakresie, muszę dodać (hamuje rozwój glonów)
--------------------------------------------------------------------------------------------------
dodaj jeszcze ,że chroni ryby przed nie proszonymi goścmi
kotami.
poz.Leszek
----------------
Pomógł: 6 razy Dołączył: 31 Maj 2006 Posty: 1329 Skąd: Tychy p.Moszna 2014
Wysłany: 2009-03-30, 13:40
leszek50-57 napisał/a:
dodaj jeszcze ,że chroni ryby przed nie proszonymi goścmi
kotami. poz.Leszek
może też, jak się odpowiednio założy. Ja jednak siatkę mam założoną tylko z góry i jednego, no może dwóch boków, koty więc harcują sobie .
Oczko jest dobrze widoczne, zakrycie szczelnie całego oczka raczej nie wchodzi w rachubę ze względów estetycznych
Przede wszystkim ma chronić oczko przed lecącymi "paprochami" z wiśni (mam na myśli nie tylko liście, ale i płatki kwiatów, szypułki, gałązki).
Z dotychczasowej mojej praktyki wynika że najlepiej nadaje się siatka cieniująca (ma małe oczka).
_________________ ...........\\\ ///
.........( @ @ )
--oOOo-(_)-oOOo----->
A multis animalibus decore vincimur
pozdrawiam Castleman
Przy temp. sięgających 20 na minusie , u mnie nie zamarza(pompa 9500l/h), najważniejsze aby uszły gazy. Schładzanie wody, w związku z wymuszaniem przerębli przez pompę, do tej pory rybom jeszcze nie zaszkodziło.
Dodatkowo stosuję, napowietrzacz, gdyż wyłączam pompę kiedy nie ma mrozu.
Uważaj aby woda nie wylewała się na lód, na lodzie zamarznie, a z pod lodu ją wyssiesz.
Jaka wydajność ma twoja pompa, przy zbyt małej-przerębel zamarznie.
Dołączył: 12 Mar 2009 Posty: 26 Skąd: Gostomia nad Pilicą
Wysłany: 2010-01-05, 15:26
Pompa ma wydajność 2200l/h i daje radę. Zeszłoroczną zimę tak przetrwałem i myślę że w tym roku będzie podobnie ,wystarczy tylko codziennie kruszyć nowo powstały lód.
Zapewne bardziej profesjonalnie, ja również go z oczka nie wyciągam, ale wiesz sebastian o co w tym wszystkim chodzi- o końcowy efekt wiosną.
Albo albo
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum