ozumiem z drugiej strony tę chęć podglądania. Ja kiedyś myślałem by zrobić część ściany w oku ze szkła i podglądać je z dziury w ziemi". NO ale mi przeszło na szczęście
Miałem identyczny pomysł i już niewiele brakowało do realizacji, u mnie jeden z boków oczka to ściana oporowa wjazdu do garażu i tam chciałem dać szybkę (nie musiałbym włązić do dziury w ziemi
... ale tez mi przeszło.
To może przynajmniej da się zrobić jakiś "antyperyskop" ?
z mojego oczka zrobilo sie totalne bagno,chyba juz nic z tego nie bedzie.
na powierzchni wody unosi sie zielona piana,woda jest gesta.zrobilo sie tak przez 3 dni sloneczne.
Na oczko raczej duze ilosci slonca trafiaja,nie ma zaduzo cienia.roslin juz troche jest,ale zaczynaja juz zdychac.
w filtrze z beczki mam kamyczki drobne w worku jutowym,kermazytu troche,szyszki sosny suche stare,gabke drobna.
Pompka przestala pompowac wode,otworzylem ja,na wirniku jak i na calej pompce byl szorstki bialy nalot.
co mnie wykancza?
woda brana ze studni?
za duze slonce?
za malo roslin?
brak ryb?
zdjecia sa jeszcze z przed katahlizmu,teraz nie ma co wstawiac.kwitnaca lilia juz sie nawet nie otwiera
wsadzilem 1 worek ze sloma jeczmienna do oczka,a 2 mniejsze do filtra,bede czekac na efekty,torfu niestety nie mam gdzie kupic odpowiedniego.
moglbym dosadzic roslin tylko jakich,bo jak wrzuce moczarke wywlocznik rogatek to plywaja po powierzchnie i glony sie zbieraja na nich
Dołączył: 16 Maj 2008 Posty: 15 Skąd: podkarpackie
Wysłany: 2008-06-09, 20:55
no to współczuję
może nie aż tak, ale ja przez chwilę też miałem problem z wodą...
I zrobiłem tak:
- wlałem antyglon z koagulantem
- wyłowiłem pływające glony oraz zebrałem odmulaczem te z dna
- pompą do brudnej wody wypompowałem z dna jakieś 15-20 % wody
- dolałem świeżej
- zatopiłem w dwóch workach jutowych 80 l torfu
- dokupiłem i posadziłem dużo roślin oraz wrzuciłem z 20 pływających
- włączyłem lampę uv
po około 10 dniach woda zrobiła się przejrzysta, widać dno a oko max ma 1,5 metra
z zeszlego roku zostalo mi bardzo duzo glowno nitkowych szczegolnie,ja na powierzchni na scianach na dnie,wszedzie,myslalem ze to przez zime zginie,teraz to okropnie wyglada
czy wylac cala wode czyscic wszystko?
filtrem chyba nie da rady tego zwalczyc
w strefie bagiennej na strumyku miedzy kamieniami jest wszedzie pelno syfu,glonow lisci,mulu?co z tym robic,rozbierac wszystko?
Pomógł: 69 razy Dołączył: 17 Sie 2006 Posty: 1931 Skąd: opolskie
Wysłany: 2009-03-16, 13:02
jedynym sposobem na nitkowe to wyławianie ich patykiem (było wielokrotnie na forum o tym ) , natomiast liście i inne obumarłe części roślin najlepiej wyłowić.Poświęć trochę czasu i postaraj się to zrobić bez wymiany wody .Ze strumienia najłatwiej wyczyścić wszelkiego rodzaju syf , po prostu wypłukać a odpływ wody wraz z syfem puścić po za oczko
_________________ pozdrawiam Darek
Ryzyko zwiększa przyjemność......żyje się tylko raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum