Półtora wiadra kłączy pałek wywaliłem na kompost ,zostają tylko kosaćce i tataraki jako super rośliny
właściwości oczyszczające pałki szerokolistnej są innej natury - mianowicie ten gatunek wydziela do wody aż 6 związków chemicznych zwalczających glony
są to 3 sterole i 3 kwasy tłuszczowe- szczegółowe badania porównawcze przeprowadzone na wielu gatunków glonów dały w niektórych przypadkach nawet lepsze efekty w niszczeniu glonów niż szkodliwy siarczan miedzi, przy czym ekstrakt z pałki działa prawie na wszystkie gatunki glonów a siarczan miedzi tylko na niektóre
... a tak swoja drogą to zastanawiam mnie po co pałka to robi, w sumie glony jej nie powinny przeszkadzać
_________________ pozdrawiam arek
---------------------
oczko wodne żaden problem
PORADNIKPORTALSKLEP
Pomógł: 21 razy Dołączył: 15 Maj 2006 Posty: 2634 Skąd: Podkarpackie
Wysłany: 2008-03-09, 19:12
Sebastian jak widziałeś u mnie to postawiłem przede wszystkim na pałki, kaczory ,bobra i rogatka, reszta to dodatki ,pałka wodna naprawdę robi swoje, od niej zaczynałem, więc skok przez płot i nie marnuj jej ,daj jej jakieś miejsce a zobaczysz efekty
Nie chcę zakładać nowego tematu, więc zadam pytanie tu. Czy ktoś jadł kłącza lub młode pędy pałki szerokolistnej? Podobno pod koniec II Wojny na Białostocczyźnie i w Białorusi partyzanci żywili się tymi klaczami ( za TVP3 Regionalna).
autor zjada też smażone żółtobrzeżki (podobno smakują jak kurczaki) - kiedyś o tym już dyskutowaliśmy
Cytat:
Dwa gatunki pałki, pałka szerokolistna Typha latifolia (najpospolitszy gatunek pałki na całej północnej półkuli) oraz wąskolistna Typha angustifolia występują w całej Polsce w mokrych rowach oraz na brzegach stawów i jezior. Rośliny z tego rodzaju należą do najważniejszych i najłatwiejszych do pozyskania źródeł pożywienia w dzikiej przyrodzie, można je ponadto znaleźć nad wodami na całym świecie. Wszystkie ich części są jadalne.
Korzenie, grubości kciuka, są jadalne na surowo i gotowane. Należy pozyskiwać je od jesieni do wiosny. Jedyna trudność polega na tym, że woda jest wtedy bardzo zimna i wkładanie do niej rąk, nie mówiąc o bosych nogach, jest bardzo nieprzyjemne. W lecie są zwiotczałe i mają mało składników pokarmowych. Zwykle są zagłębione w śmierdzącym mule, dlatego należy je dobrze umyć przed użyciem. Używane były przez biednych osadników w Virginii oraz wiele prymitywnych ludów, szczególnie często przez Indian. Najczęściej mielili je na mąkę, z której przyrządzali rodzaj papki, tak robili np. Paiute. Natomiast Indianie Cree suszyli na zimę całe obrane korzenie. Jeden hektar pałki może dać 8 ton mąki z korzeni. Zawierają one 55-80% węglowodanów, w tym 30-46% skrobi, oraz 6-8% białka. Mąkę tą można także dodawać do mąki zbożowej i piec z niej chleb. Pamiętać należy, że korzenie te, pomimo przyjemnego smaku zbliżonego do ziemniaków, zawierają dużo podłużnych włókien, które trudno pogryźć. Są trzy sposoby ich utylizacji. Można żuć surowe lub gotowane korzenie i po paru minutach wypluć włókna. Można pokroić korzenie na plasterki grubości kilku milimetrów i jeść wraz z pociętymi włóknami, wreszcie można, długo gotując korzenie (np. 2-3 godziny) oddzielić sitem odżywczy wywar od włókien.
_________________ pozdrawiam arek
---------------------
oczko wodne żaden problem
PORADNIKPORTALSKLEP
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum