Początkowo nikt się nie interesował tematem... dostałem pierwsze odpowiedzi jak już była folia w oczku. Co do kształtu i tak nic bym nie zmienił. Jak dla mnie jest OK. Półek jest wystarczająca ilość a zależało mi na głębokości ze względu na zimowanie ryb. Jakbym miał robić łagodne ściany na takiej powierzchni, strefa głęboka było by 20x20 cm
Co do wrzucania rzeczy do oczka to nie boję się, małe oczko było tam już długo i sporadycznie jakieś złote grosiki znajdywałem na dnie
Pomogła: 83 razy Dołączyła: 18 Cze 2011 Posty: 2376 Skąd: woj. Lubelskie
Wysłany: 2012-06-10, 10:11
Zdecydowanie lepiej wygląda to oko po zalaniu
nie podałeś na jakiej głębokości postawiłeś lilie nie obcinaj jej liści ! jakaś technika w oczku czy natura ?
Lilie są na głębokości 110 cm od dna donicy do listra wody. Liście jakieś 30-40 cm pod lustrem (stare oczko było płytsze).
Co do "techniki" to o ile chodzi Ci o filtrację to póki co filtr z poprzedniego oczka z lampą UV. W oczku 1m^3 woda była kryształ zobaczymy jak sobie poradzi z 5...
Witam
Poniżej kilka aktualniejszych zdjęć, niestety są problemy:
- kilka tygodni po wpuszczeniu ryb ryby przestały jeść i padają. Praktycznie od 3 dni - co dzień 1-2 padnięte. W oczku w ogóle 0 zainteresowania pokarmem:/
- wpuściłem do oczka 2 złowione karpie ale to z 2 tyg temu i było od tego czasu OK więc nie sądzę, że może to mieć jaki kolwiek wpływ...
- ryby przesiadują cały dzień na płytkich półkach.
Nie mam pojęcia co może być nie tak?
To jest właśnie ten twój problem,nowe ryby wprowadziły chorobę,choroba rozwija się czasem nawet do miesiąca,tak to już jest z bakteriami przenoszonymi przez nowe ryby
poz.Leszek
---------------------
Pomógł: 14 razy Dołączył: 29 Cze 2007 Posty: 538 Skąd: Kraków i Okolice
Wysłany: 2012-07-11, 23:46
Często zdarza się, że ryby pozyskane z natury zarażą rybki oczkowe chorobami, na które nasze kolorowe rybki nie są odporne.
Ten sam mechanizm działa też w drugą stronę, dlatego można dokonać spustoszeń w ekosystemie, wypuszczając ryby z oczka do rzeki czy jakiejś innej "dzikiej wody". O tym niebezpieczeństwie pisano tu wiele razy.
Pomogła: 83 razy Dołączyła: 18 Cze 2011 Posty: 2376 Skąd: woj. Lubelskie
Wysłany: 2012-07-12, 10:24
Dużo się zmieniło od czasu budowy nawet można powiedzieć że, zacnie wygląda nie pomyślałabym Co do ryb możliwe że, to choroba która sieje spustoszenie w oczku najlepiej by było zidentyfikować chorobę a potem leczyć tylko jak daj może fotkę takiej ryby.
Pomogła: 84 razy Dołączyła: 22 Mar 2009 Posty: 2513 Skąd: Słupsk
Wysłany: 2012-07-12, 12:45
Przyczyna może być zupełnie inna. Ryby wcale nie musiały być chore. Zauważyłam ,ze oczko masz tuz przy publicznym chodniku. Nie boisz się, ze dzieci czymś dziwnym nakramią rybki dla hecy ? Nawet bardzo grzeczne "z domu" dzieci w gromadzie i puszczone samopas w wakacje, z nudów mogą robić bardzo dziwne rzeczy. Nie wykluczyłabym nawet rózowych granulek jakie się wysypuje dla szczurów . Nie chcę Cie denerwować, ale chyba musisz coś zrobić z tym odkrytym płotem. Może wiklina z rolki ?
_________________ Mój akwenik online: http://91.222.160.54:7777/
Użytkownicy I Explorera logują się w oknie po lewej, wszyscy inni po prawej.
Użytkownik: "oczko" , Bez hasła
Dzwoń do mnie jak zobaczysz szczura, kota, obcego lub brak wody
Jeśli nie masz mojego numeru wyślij priv.
Dzięki za czujność i pomoc !
Ryby wyglądają na zdrowe, ale zachowanie wskazuje na jakąś chorobę
Wszystkie na półkach wokół - między roślinami schowane i nie pobierają pokarmu. Dziś nie było trupa ale to nie to co było gdy pływały po środku oczka przy powierzchni...
Ryby można teraz złapać nawet do ręki (oczywiście z wody nie wiciągam rękami)
Jak postępować w takich przypadkach? Najgorsze, że mam tam kilka orginalnych KOI....
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum