Na forum wszyscy powinni zachowywać się z szacunkiem a szczegulnie do kobiet i naszych koleżanek,a Uklejarz chyba się zapomniał bo nie sądze,że chciał kogoś urazić.
Oczywiście , że nie!
Przepraszam Szanowne Damy jeśli je obraziłem...
Choć nie wiem czy to takie obraźliliwe było... zresztą na końcu było ";) " i potraktowałbym to inaczej niż Panie ale chyba mnie to nie usprawiedliwia ...
Złych intencji w każdym razie nie miałem.
Proponuje zakończyć te sprawe i zająć się oczkiem
BTW: Wszystkiego najlepszego!
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 22 Maj 2006 Posty: 261 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-07-05, 22:01
Jeszcze raz bardzo dziękuję za miłe słowa. Z okazji urodzin, a mimo wielkiego upału, mój Pan walczył dzisiaj z kamieniami, aż do utraty tchu. Wyłania się też zarys kaskady. W związku z tym pytanko, ale to już w dziale technicznym.
Pomogła: 3 razy Dołączyła: 13 Maj 2006 Posty: 568 Skąd: Suwałki
Wysłany: 2006-07-06, 15:15
Ja też myślę o strumieniu i małej kaskadzie.Tylko u mnie jest prosty teren ,działka mała(wąska).Mój pan jest na nie,ale mam czas do wiosny jakoś może da sie przekonać :wink: .Zima przed nami ,długie wieeeczooory.....
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 22 Maj 2006 Posty: 261 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-07-06, 17:28
Panowie często są na nie, ale jak piszesz, od czego te długie wieczory...
U mnie kaskada wyszła z własnej nieprzymuszonej woli mego pana. :wink: Ze strumienia płynącego za płotem, woda rurą dochodzi do studzienki z której pompą uzupełniam wodę w stawie. W tej chwili z ziemi sterczy rura, a z niej leje się woda. Chyba okropnie to wygląda, bo inicjatywa budowy kaskady nie wyszła ode mnie... :peace:
[ Dodano: 2006-07-10, 14:10 ]
Już szumi !!!
Koniecznie muszę się pochwalić moją kaskadką. Woda już pluszcze! Trochę na wariata, bo u środku lata, ale posadzilam rośliny żeby nie było tak goło. Było po burzy( w sobotę), teraz podlewam 2 x dziennie, może przeżyją mimo upalu. Są propozycje żeby na górze usadowić jeszcze duży kamień - co o tym myślicie?
Pomogła: 1 raz Dołączyła: 22 Maj 2006 Posty: 261 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-12-06, 02:36
Teraz to chyba nie najlepsza pora na fotki. Szaro i smutno. Wiosną, jak tylko coś zacznie się wykluwać z ziemi, pobiegam z aparatem. Znalazłam kilka jesiennych.
To pożegnanie na zimę z karpiem koi, który lato spędzał w małym oczku. Zimować będzie w stawie, ma tu większą szansę na przeżycie.
widok z tarasu
a to od strony małego oczka. Między tym oczkiem, a widocznym w głębi stawem, planuję strumień
a to mój kot Wasyl, karmi ze mną rybki
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum