dzieki!!! fajnie slyszec takie pozytywne opinie po skonczonej pracy, ciesze sie:) uroku wiekszego zapewne nabierze jak sie wszystko rozrosnie:) no to juz jestem spokojny o ta piane, zreszta wlasnie znikla:) woda znow zaczela sie klarowac! jeszcze ma delikatny odcien brazowo-zielony ale widac juz najnizsze dno i mozna zwirek policzyc. glony na sciankach tez jakby brazowieja. nie wiem czego to zasluga, w kazdym razie z tym keramzytem na spodzie w strumyku i strefie bagiennej to wydaje sie trafiony pomysl, dzieki Ewo! u mnie dalem go lacznie ponad 200l. pstragi maja sie bardzo dobrze, to piekne ryby
oczko zyje swoim zyciem ryby maja sie bardzo dobrze. oczko ma juz miesiac od nalania wody.
natomiast woda pozostawia do zyczenia.. przez pierwsze dwa tygodnie bylo na zmiane dwa dni przejzystosc do dna potem zielono i tak ciagle dynamicznie az teraz od jakichs 2 tygodni woda ciagle zielona i przejzystosc wody jakies 40-50cm tak ze nie widac dna.. rosliny sie przyjely choc jakos szalenie nie rosna no ale to juz chyba taka pora ze maja prawo nie rosnac ogromnie. dodam ze wiekszosc roslin sadzilem w samym zwirku jak kossce kaczence grzybienczyk moczkarki przastki wywloczniki rogatki tataraki i wszystkie te rosliny przyjely sie wyraznie i rosna, szczegolnie kaczeniec dobrze, wypuscil szereg nowych lisci co zastanawia mnie biarac pod uwage jakie ma wymagania. strzalki niezapominajki czermien zabieniec lilie grazel juz posadzone w odpowiedniej mieszance ziemi.
poltora tygodnia temu rowniez dalem do oczka srodek trigger-3 .
ale w czym problem:
roslin jest malo fakt , glony nitkowe jak i te w wodzie zaatakowaly mocno i zauwazylem ze od jakiegos tygodnia codziennie glony jakby odczepiaja sie i plywaja po powierzchni tak jak na zdjeciach jakby obumieraly bo na roslinach sinnic (chyba) i ogolnie glonow osiadlych jakby mniej. nie wiem czy tosprawa triggera czy moze to normalne ale tak czy tak woda dalej tak samo zielona..
i zrobilem test wody i o dziwo:
azotyny, azotany - 0 !! i tak bylo w sumie od poczatku oczka zawsze bylo blisko zera.
i teraz gdzie tu logika, skoro jest zero tego to skad te glony? a moze to normalne taki wynik na tym etapie? czy moze glony zywia sie czyms innym rowniez i nie potrzebuja tego? albo glony po prostu pochlonely wszystko a roslinki nie maja co jesc? robic cos z tym?
dzieki za odpowiedzi. poczekam spokojnie a dzis trafilo do oczka drugie tyle roslin od aurory. troche lepiej to wyglada:)
mam pytanie bo chyba poelnilem jeden blad. lilie wodne wlozylem do wody w tych doniczkach co kupilem.. dadza rade w takich?- na razie rosna ok ale czytalem ze moga gnic. sa to doniczki srednicy jakies 12 cm i otworami od dolu. jak nie do jak duzych pojemnikow je przesadzic?
i drugie pytanie:
ten baniak duzy z siatkobetonu przy filtrze gk na poczatku strumienia.. zbliza sie zima, rosna w nim mieta palki irysy, ma ksztalt polkuli od srodka, srednica 110cm, glebokosc wody jakies 55 cm a w tej warstwie 30 cm keramzytu i zwir na wierzch i pytanie czy na zime spuszczac z niego wode czy zostawic tak? jak sposcic to czy to nie zaszkodi roslinom nim zyjcym?
Pomogła: 84 razy Dołączyła: 22 Mar 2009 Posty: 2513 Skąd: Słupsk
Wysłany: 2011-09-28, 08:21
Uważam , ze nic nie spuszczać a nawet dolać na max. Mam tak samo i przeżywają pięknie. plastikowy baniak tez przeżywa- jakoś go dotąd nie rozsadziło (20 lat). Jedyne co robię to po ścięciu zielonego zakrywam całość starą pościelą . Robię to dlatego żeby mi śmieci nie nafruwało ( dokarmiam ptaki i one potrafią na śniegu zrobić niezły śmietnik po całym ogrodzie)
_________________ Mój akwenik online: http://91.222.160.54:7777/
Użytkownicy I Explorera logują się w oknie po lewej, wszyscy inni po prawej.
Użytkownik: "oczko" , Bez hasła
Dzwoń do mnie jak zobaczysz szczura, kota, obcego lub brak wody
Jeśli nie masz mojego numeru wyślij priv.
Dzięki za czujność i pomoc !
lilie wodne wlozylem do wody w tych doniczkach co kupilem.. dadza rade w takich?- na razie rosna ok ale czytalem ze moga gnic. sa to doniczki srednicy jakies 12 cm i otworami od dolu.
to zapewne 1 litrowe P11 - 11 cm średnicy - jak są sadzone w torfie co podejrzewam to koniecznie wymień podłoże a najlepiej przesadź do większych
_________________ pozdrawiam arek
---------------------
oczko wodne żaden problem
PORADNIKPORTALSKLEP
lilie wodne wlozylem do wody w tych doniczkach co kupilem.. dadza rade w takich?- na razie rosna ok ale czytalem ze moga gnic. sa to doniczki srednicy jakies 12 cm i otworami od dolu. jak nie do jak duzych pojemnikow je przesadzic?
Jeżeli to sadzonki to do wiosny, żeby już im nie przeszkadzać w ukorzenianiu mogą zostać, ale na wiosnę koniecznie do dużych koszy, bedzie okazja włozyć koreczki osmocte substrala, naprawdę warto. Ja jedną z lilii miałem w donicy o średnicy 25 cm. W tym roku gdy ją wyciągnąłem korzenie przez nawiercone otwory powychodziły na zewnątrz a wewnątrz wszystko poprzerastało korzeniami, nawet gruby żwir którym była przysypana jest pod korzeniami. Lilia teraz rośnie w oczku bez donicy, a całość jest tak zbita i poprzerastana korzeniami, że ziemia w której była posadzona wogóle się nie wypłukuje, a dodatkowo mam problem by wetknąć koreczki z nawozem. 11 cm to zdecydowanie za mało. Ja planuję zakup koszy do lilii o średnicy 40 cm, tylko chwilowo brak kasy, bo jeden kosztuje w granicach 30 zeta a przy 20 liliach, które mam w oczku to trochę kosztuje.
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów" Stanisław Lem
dzieki za odpowiedzi! hm nie wiem czy to sadzonki czy nie, korzenie jakies mialy, paczki kwiatow w chwili kupna tez, a teraz pod woda to ciezko sprawdzic:) chyba zastosuje sie do tego ze na wiosne wymienie im doniczki. a z baniakiem woda zostaje:) wczoraj na jeziorze znalazlem dwie roslinki ktore rowniez trafily do oczka. jedna to rdestnica plywajaca, pojdzie na gl 100cm do doniczki z zwirem. a druga to oczeret jeziorny.
ogolnie dosc duzo sie tego zielska narobilo.
tyle ze nie wiem bo ogolnie rosliny od aurory byly wsadzane 4 dni temu a woda zrobila sie teraz jeszcze bardziej zgnito zielona i przejzystosc sensowna na 30cm jest moze. natomiast glony na roslinach i sciankach jakby w niewielkich ilosciach. wiec ze zalecacie cierpliwosc i tak mysle i rozumiem to, zastanawiam sie tylko czy podmiana polowy wody w takim przypadku ma jakis sens? czy nic nie ruszac?
zastanawiam sie tylko czy podmiana polowy wody w takim przypadku ma jakis sens? czy nic nie ruszac?
Nie ma sensu, bo za chwilę świeża woda również będzie zielona. Teraz już rośliny nie ciągną tyle składników z wody co latem i trzeba wykazać się cierpliwością, zanim uzyska się efekt wyklarownej wody. W zależności od tego ile masz tam tych roślin przewiduję, że nie wcześniej niż do lata przyszłego roku. Osiągnięcie odpowiedniego biotopu przyspiesza wprowadzenie wody w ruch, najlepiej jeśli płynie ona powolutku w strumieniu który jest jednocześnie filtrem glebowo korzeniowym. Jak widzę na twoich fotach masz takowy, więc dosadź tam o wiele wiecej żarłocznych roślin i pozwól wodzie płynąć tam naokrągło. Jak już woda się wykrystalizuje to możesz dać wyłącznik czasowy do zasilania pompy by rachunki za prąd cię zbytnio nie przytłoczyły. Ja obecnie, gdy woda jest już wyklarowana ustawiłem zasilanie raz na 15 minut w ciągu godziny i w zupełności to wystarcza by woda nie nabrała ponownie koloru zupy szczawiowej.
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów" Stanisław Lem
dzieki za odpowiedz. tak zrobie, zreszta mimo tej wody oczko i tak ma swoj urok, a widok pstragow lapiacych w locie muchy kojazy sie z filmami z animal planet
pompa chodzi na okraglo - konieczna jest wlasnie dla wyzej wymienionych pstragow - potrzebuja duzego natlenienia a wodospad im to daje. jedynie to ze zamontowana jest nie na dnie a w polowie glebokosci oczka i to stosunkowo blisko wodospadu (ale po drugiej stronie wylotu strumyka) po to by uzyskac odpowiedni przeplyw. jednak mysle ze miesza i tak cala wode.
wlasnie tez tak licze na to ze na czerwiec woda zacznie sie klarowac:) a powiedz u CIebie przez ile miesiecy w roku jest klarowna? mam nadzieje ze po zimie oczko nadal bedzie sprawne i nic mu nie bedzie, bo jak zacznie cieknac to trzeba bedzie restart i pokryje cale zywica na wiosne i zapewne klarownej wody wtedy w przyszlym roku sie nie doczekam.
dosadze te rosliny w strumyku bo o ile w oczku juz nie ma gdzie sadzic o tyle w strumyku faktycznie pusto.
witam po przerwie. wstepnie po zimie oczko wytrzymalo:) tzn nie puszcza wody i jest ok, natomiast ten betonowy zbiornik w ktorym zrobilem ten duzy filtr z keramzytem i zwirkiem na gorze niestety nie przetrzymal. jego dane mozna zobacyzc w pierwszym poscie jednak przypomne tylko ze byl wykonany z siatkobvetonu o srednicy 1 m w ksztalcie polkola - miski. na zime zostawilem wode w nim no i niestety nie przetrzymal. mniejsze zbiorniczki od strumyka sa cale.
i tu moje pytanie? w piatek bedem wyciagal wszystko z niego i probowal to jakos uszczelnic tylko pytanie czym zeby bylo trwale i na lata?
myslalem o odwoch opcjach:
-cos na zasadzie zywicy. pokryc warstwa i w razie nastepnych pekniec zywica jest elastyczna i wytrzyma. tylko pytanie co polecacie do tego dziela??
-folia - jakos wylozyc i wywinac na brzegi - minus taki ze trzeba bedzie zamaskowac i jakos polaczyc z wodospadem. ale da sie.
co radzicie? jakas wersje moze jeszcze inna polecacie?
i trzyma sie? a nie jest to nazbyt dorazna metoda? ja dalem jak robilem 4 warstwy siatki i pekly. ewentualnie to plus jeszcze cos. tylko nie wiem czy zywica bedzie na tyle elastyczna?
Advertisement ..:: Sponsor ::.. Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25.01.2007
Posty: 4134
Skąd: USA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum