Z osobistego doświadczenia nie polecam sadzenia Miskanta do wiader(oczywiście że bez dna).Z częścią mojego Miskanta tak zrobiłem i momo że posadzony był w tą samą ziemie zmarniał mi.
Dokładnie tak się będzie działo,będzie marniał.Jest to roślina która potrzebuje swobody aby być piękną i wysoką
2 lata czekaliśmy żeby zobaczyć bardzo ładne oczko
_________________ Pozdrawiam Sebastian
___________________
Przez 2 lata odpuściłem sprzątanie oczka, po zimie. Nie mam praktycznie glonów, ale woda zmieniła kolor i zaczęła być nieco stęchła. Zatem w przyszłym roku czyszczenie postanowione. Bałem się, że populacja karasi będzie rozrastać się nieograniczenie i będą zjadać mi rośliny. Jednak zimy regulowały populację ryb, a rośliny jak widać zarosły oczko nawet zbyt bardzo. Na zdjęciu widoczna jest rynna z dachu pobliskiego garażu. Uzupełnia mi stan wody w oczku.
Coraz bardziej widoczne dla mnie stają się mankamenty oczka m.in kwestia półek. Z drugiej strony nie chcę przerabiać tego radykalnie póki to działa i szkoda mi naruszać tych wszystkich roślin . Ponadto to oczko jakoś z biegiem czasu zrobiło się dla mnie małe.
Dlatego myślę o wykopaniu nieopodal 2 oczka i ewentualnym połączeniu 1 z drugim źródełkiem. Pompa wodna pobierała by z 2 wodę transportowała do tego małego wodospadu, który już mam. Poziom wody w 1 by się podwyższał a w 2 spadał, w ten sposób uzyskać obieg wody.
Byłem ostatnio w Gołębiewskim w Wiśle i tam pływały sobie dobrze widoczne karasie oraz 2 duże jesiotry. Pomyślałem sobie, że może jednak kanałowe połączenie może by było lepsze. Ryby poruszające się pomiędzy dwoma oczkami, można by było podziwiać (gorzej, że koty miałyby ułatwione zadanie).
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum