Sinel ja miałem taką zupę zieloną jeszcze niedawno ale po obsadzeniu oczka roślinami to po 4 miesiącach już prawie dno widać czyli widoczność poprawiła się na jakieś 60 cm i woda nie jest zielona i jestem w końcu zadowolony ze swojego oczka .Powodzenia rośliny naprawdę czynią cuda.
Poradź co mam najlepiej kupić, by jak najszybciej zadziałało?
Na szybko to możesz wrzucić pistie, w sklepie u Aurory są teraz po 3 zeta, ale to rośliny jednoroczne, więc rozwiązanie doraźne. Wejdź sobie na stronę sklepu administratora, a tam kazda roslina ma opis łącznie z tym czy że np. dobrze oczyszcza albo natlenia wodę. Będziesz od razu widział co ci się podoba. W Warszawiie jest też sporo roślin w dużych marketach ogrodniczych, więc większego problemu z ich zakupem nie ma.
_________________ "Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest
tylu idiotów" Stanisław Lem
Sinel w sumie to ja nic nie kupowałem tylko po prostu pojechałem na staw pierwszy lepszy i nakopałem tataraków i kosaćców. W domu trochę roboty było bo dokładnie sprawdzałem czy niema na nich jakiś robali i ikry i wtedy do donic i do wody w samym żwirze powodzenia warto poświęcić te parę godzin bo efekt jest niesamowity
Na szybko to możesz wrzucić pistie, w sklepie u Aurory są teraz po 3 zeta
jak ktoś chce gratis to można wpadać i zabierać po wcześniejszym ustaleniu terminu - z duzym workiem . te 3 zeta to koszta opakowania i pakowania- a paczki i tak zawsze dajemy więcej, czyli ile się upchnie- wole dać ludziom ni zna kompost wywalać
_________________ pozdrawiam arek
---------------------
oczko wodne żaden problem
PORADNIKPORTALSKLEP
W tym roku u mnie przy oczku niewielkie zmiany ale zawsze coś.
W związku z tym, że dokupiłem drugi filtr z lampą AV kaskada została rozbudowana o drugi stopień.
Pomógł: 6 razy Dołączył: 16 Mar 2007 Posty: 585 Skąd: Ruda Śl.
Wysłany: 2012-05-10, 08:31
Pięknie wkomponowane w otoczenie.
Dobra ilustracja przewagi płaskiego kamienia nad otoczakami,które rzadko wygladaja naturalnie.
Przychylam sie do likwidacji tej trawiastej opaski-szkoda czasu i roboty.
Randapem popsikac,geowłókniną przykryć,kamienie nad brzeg poprzesuwać.W szpary w zależności od fantazji powtykać ladowe kosaćce,w innych miejscach cos płożacego czy skalniaki i za rok bedzie piekniej jeszcze bardziej .
PS
jakos nie spojrzałem ,że wątek z 2010 roku...trawa widać rośnie sobie dalej...jeśli ktos lubi dodatkowe ,niepotrzebne zajęcia...to juz jego zysk
Z trawą naprawdę mam najmniej pracy.
Przycinam ją raz w środku lata wyczyszczę ścinki odkurzaczem, później jeszcze na jesieni i po robocie.
Za to karasie mają raj, w słoneczne dni buszują non stop przy brzegu, ponieważ zarówno jej końce jak i korzonki zanurzone w wodzie są siedliskiem różnej maści robaczków do tego co pół metra dosadziłem sit i inne rośliny strefy przybrzeżnej.
Po zeszłym roku przybyło mi około 100 sztuk narybku a wykarmić taką bandę to już jest co robić.
Advertisement ..:: Sponsor ::.. Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25.01.2007
Posty: 4134
Skąd: USA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum