pompa zaskoczyła od raz, przejrzystość dobra, widać pompę na dnie, ale zielonki-glonów trochę wala się na dnie i przy roślinach, a dzisiaj trochę wypłynęło na wierzch , rybki nieśmiało i leniwie coś tam gmerają i czają się przy dnie, powinno być ok
wiosna, wiosna , coś zaczyna ruszać , jak nam się utrzyma słonko będzie już całkiem nieźle za tydzień/ dwa
mech nawet ładnie przetrwał na kawałku gałęzi w potoczku
kaczeńce ruszyły
kosaćcowo też nieśmiało pnie się do góry - choć widać, że woda lekko zmętniała /osoka się rozłożyła jak rozgwiazda
mały grążel też coś zaczyna dygać po zimowaniu na 30 cm
przepraszając za gdzieniegdzie walające się jeszcze suchotniki, odsłoniętą folię w trakcie prac porządkowych i inne wieczne niedoróbki
kilka strzałów z wiosennego oczka
to funkia/hosta, ale jak odmiana ... zabij, za jakiś tydzień dwa jak się pogoda drastycznie nie zmieni, powinny być w pełnej krasie, chyba, że spojrzysz do wcześniejszych zdjęć z zeszłego roku , tam powinno ją być widać, nazbierałem już ich małą kolekcję.
tak Gosik, ale funkii jest tyle odmian , że szok, ja mam kilkanaście a to kropla w całości, od miniaturek 5 cm do takich powyżej kolan, chodzi mi oczywiście o rozmiary liści bez kwiatów
Gosiu ja ma dużo odmian Funki i są nawet o kwiatach pachnących,
ale nie lubią cały czas słońca,lubią pół cień i wilgotno,ale nie słyszałem
aby stały w wodzie
poz.Leszek
----------------
dwa mam jeszcze w doniczkach, ale większość chyba z 5 szt, - tylko między kamykami i te bez doniczek zakwitły najwcześniej o jakiś tydzień, ale te w pojemnikach są za to większe, tylko , że one były wyszarpane z jakiegoś rowu jako duże okazy
ostatki / powoli kończą się boberki - ten wylazł spod niagary
rdestnica , żabiściek i przęstka
lilije startują też ładnie, chromatelka dostała pąka , taki na razie ze 3 cm
w tym roku oprócz moich pierwszych lilii marketowych /białej i czerwonych- no name/ czekamy na kwiaty Colorado, Chromatella - te miały kwiaty w zeszłym roku
i pierwszoroczniaki Texas Dawn, Sioux, Gonnere, Lily Pons - wszystkie powypuszczały listki i powoli pną się do góry
- a już miałem "przyjemność" zanurzenia się w oczku, porozstawiałem lilije na docelowe miejsca, przesunełem jedną trawkę a już będąc w wodzie zgrzytnąłem zębami i zaaplikowałem koreczki, po dwa - niech mają. W sumie nie było źle na dworze było ponad 20 stopni więc dałem radę i obyło się bez objawów hipotermii
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum