Pomogła: 1 raz Dołączyła: 22 Maj 2006 Posty: 261 Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2006-08-03, 22:04 Łączeń baldaszkowaty
A ja teraz nie o uprawie, tylko o zasuszaniu.
Czy ktoś próbował zasuszyć przekwitnięte kwiatostany tej rośliny? Łączeń baldaszkowaty pięknie wygląda nie tylko jak kwitnie, ale też po kwitnieniu. Takie wielkie parasole z czarnymi kropkami na końcach. Pomyślałam, że może można by je zasuszyć i mieć trochę wspomnień o oczku zimą w wazonie? Do tego Pałka, jakaś trawa i "stawowy" bukiet gotowy.
Mi się suszony nie nie podoba. Bardziej bym polecił siedmiopalecznik błotny - choć maga się rozsypać nasiona - nie próbowałem, aczkolwiek przekwitnięty mi sie podoba.
_________________ pozdrawiam arek
---------------------
oczko wodne żaden problem
PORADNIKPORTALSKLEP
koczisss [Usunięty]
Wysłany: 2007-05-03, 23:00
Kiedy mniej więcej można się spodziewać łączenia?
Miałem go jesienią i nie wiem, czy zaginął, czy jeszcze nie pora na niego?
Zgadza się, to strzałka. Wyciągnąłem przed chwilą jedną roślinkę i ma małą bulwkę przy korzeniach.
Z tego wynika, ze nieźle mi strzałka się rozrosła od zeszłego roku, posadziłem kilka sztuk, a mam kilkanaście
Ale łączenia w takim razie nie mam
Trzeba podjechać nad Biebrzę po nowe
Ja tylko widziałem jednego u siebie, ale miał wielkość paznokcia na małym palcu.
Teraz nie widzę go. Pączków nie trzymałem w domu, wszystko zostało w oczku, a było tego niewiele.
Może jeszcze się pokaże, wszak u mnie wegetacja trochę jest na mniej zaawansowanym etapie, a jak nie, to trzeba będzie się wybrać nad rzekę i przywieźć.
ps.
Jak masz możliwość, to przenieś ten post do tematu o żabiścieku, bo zaraz znów krechę dostanę!
Łączeń baldaszkowaty musi mieć zasobne podłoże, wtedy dobrze kwitnie.
Jeśli nie kwitnie to najprawdopodobniej wina zbyt ubogiego podłoża.
Nadaje się na kwiaty cięte i to jest plus tej roślinki.
Pomogła: 85 razy Dołączyła: 04 Lip 2009 Posty: 2044 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2011-01-30, 18:48
maro18 napisał/a:
Łączeń baldaszkowaty musi mieć zasobne podłoże, wtedy dobrze kwitnie.
Jeśli nie kwitnie to najprawdopodobniej wina zbyt ubogiego podłoża.
Nadaje się na kwiaty cięte i to jest plus tej roślinki.
Potwierdzam, posiadam dwa i nie kwitły, bo wsadziłam je w za małą skarpetę
Jedna sztuka pozyskana z zalewu Zegrzyńskiego w okolicach portu w Nieporęcie. Tam widziałam olbrzymie, przepiękne okazy.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum