Ta trzcina to nie Arundo?? Jak dajesz sobie z nim rade??
Oczko i otoczenie powala na kolana.
_________________ Pozdrawiam Artur!
koczisss [Usunięty]
Wysłany: 2010-07-07, 11:11
Arion napisał/a:
Ta trzcina to nie Arundo?? Jak dajesz sobie z nim rade??
Oczko i otoczenie powala na kolana.
Dzięki za dobre słowo dobry człowieku
Tak, to Arundo donax.
O co dokładnie Tobie chodzi w pytaniu z radzeniem sobie z trzciną?
W tym roku jeszcze jest mała w zeszłym była taka
Miała wtedy 430 cm, a był to 19 wrzesień. Ostatecznie osiągnęła 450 cm.
Znajomy opowiadał ze strasznie się rozchodzi po ogrodzie, potrafi wybić od korzenia nawet kilka metrów od rośliny matecznej. Z twojego pytania wnioskuje ze nie masz takich kłopotów.
_________________ Pozdrawiam Artur!
koczisss [Usunięty]
Wysłany: 2010-07-07, 11:29
Czy oby na pewno ten znajomy ma arundo donax?
Ta roślina pochodzi z klimatu podzwrotnikowego i w Polsce praktycznie wegetuje, a nie rośnie tak jak powinna.
W cieplejszym klimacie może i jest ekspansywna, skoro rośnie przez okrągły rok, a u nas tylko przez góra 7 miesięcy.
Owszem pomału karpa korzeniowa rozszerza się, ale liczyć trzeba w centymetrach, a nie w metrach.
Rośnie u mnie trzeci rok i od miejsca w którym posadziłem rozeszła się około 0,5 m w każdym kierunku.
Dołączył: 27 Maj 2010 Posty: 75 Skąd: Lubin, Murcia
Wysłany: 2010-07-07, 16:53
Witaj koczisss, sorki, ze wklejam fotke, ale musze sie dowiedziec, czy to ten sam gatunek trzciny, ktory rosnie u Ciebie. Jest tylko jedna roznica, te ktore rosna u mnie maja do 8 metrow wysokosci. Wlasnie wrocilem z wyprawy, mialem metrowke i pomierzylem te trzciny. Ten wysoki beton ,ktory widac, ma 6,5 metra wysokosci, wody jest okolo dwoch metrow, to juz jest razem 8,5metra, a te najwyzsze wystaja jeszcze z 30 cm. ponad ten najwyzszy wal betonu. Pierwszy raz widze tak wysokie trzciny, a widzac ta Twoja , od razu skojarzylem, pewne podobienstwo.
koczisss [Usunięty]
Wysłany: 2010-07-07, 17:51
Hej.
Nic nie szkodzi.
Jak wysoka to z pewnością ten sam gatunek. Z racji klimatu zapewne zimą też jest zielona, nie zamiera tak jak w Polsce, to i wysoka rośnie.
U mnie w zeszłym roku pod koniec jesieni miała 450 cm, a to już dużo jak na warunki polskie, a u Ciebie to karzełki.
Dołączył: 27 Maj 2010 Posty: 75 Skąd: Lubin, Murcia
Wysłany: 2010-07-07, 20:11
Dzieki za odpowiedz koczisss, Tej trzciny w okolicy nie brakuje. Rosnie gdzie popadnie, gdzie tylko jest troche wilgoci, zaraz tam jest trzcina. Mysle, ze mozesz byc dumny z 4,5 metrowych okazow. Tutaj srednio tez ma okolo tylu. Wyjatkiem jest jedynie ten kanal, tam, to juz sa mutanty. Tak, masz racje, ta trzcina rosnie tutaj caly sezon. Jak bedzie okazja, to na zime porobie fotki i pokaze jak sie miewa trzcinka w okresie zimowym. Pozdrawiam.
koczisss [Usunięty]
Wysłany: 2010-08-05, 16:12
Dziś zrobiłem kilka fotek.
Oczko z perspektywy dachu, nigdy jeszcze takiego nie robiłem
Kwitnący pływacz zwyczajny i jego skupisko z różnych perspektyw
Kwiat Attraction i żabka na nim
Pąk Tomocika jeszcze pod wodą
Klenie na zdjęciu robionym z ukrycia
Więcej zdjęć w mojej galerii, pod linkiem w podpisie w albumie Rok 2010 w podalbumie sierpień
Świetnie u Ciebie wyglądają podwodne rośliny - u mnie wręcz przeciwnie, wszystko obrasta glonami
koczisss [Usunięty]
Wysłany: 2010-08-05, 16:48
ThePaludarium napisał/a:
Ehhh...Pływacz jest cudowny
Oczko też niczego sobie
W sumie masz rację, dość fajna roślina, ale nie można przegapić momentu jesienią obumierania, bo to co zabrał z wody przez sezon, to z nawiązką odda.
Ja robię tak, że wyciągam roślinę gdy ma pączki przetrwalnikowe, obrywam je i wrzucam do wody, a reszta na kompost.
Nie sądziłem, że doczekam się takiego widoku, dostałem pływacza trzy sezony temu, jedną małą "gałązkę", dwa lata temu nie było po nim śladu, myślałem, że zginął, rok temu nieśmiało kwitł, a w tym roku zarósł większość wolnej wody i kwitnie jak głupi.
[ Dodano: 2010-08-05, 17:49 ]
melek napisał/a:
Świetnie u Ciebie wyglądają podwodne rośliny - u mnie wręcz przeciwnie, wszystko obrasta glonami
U mnie nie ma żadnych glonów, ani tych zazieleniających wodę, czy też glutowatych, a o nitkowych nawet nie ma co wspominać.
Pomogła: 84 razy Dołączyła: 22 Mar 2009 Posty: 2513 Skąd: Słupsk
Wysłany: 2010-08-05, 17:44
Krzysiek
imponująco z tej perspektywy wyglądaja lilie (ile Ty ich masz?)
JA na dach nie musze wchodzić mam balkon na piętrze ale co tam pstrykać -te 48 lisci i po jednym kwiecie tylko?
Pływacz śliczny
żabka akrobatka -jak wcelowała na te pręciki!
Co to za czerwone kwiaty masz na skalniaku ?
_________________ Mój akwenik online: http://91.222.160.54:7777/
Użytkownicy I Explorera logują się w oknie po lewej, wszyscy inni po prawej.
Użytkownik: "oczko" , Bez hasła
Dzwoń do mnie jak zobaczysz szczura, kota, obcego lub brak wody
Jeśli nie masz mojego numeru wyślij priv.
Dzięki za czujność i pomoc !
koczisss [Usunięty]
Wysłany: 2010-08-05, 17:48
ewa535 napisał/a:
Krzysiek
imponująco z tej perspektywy wyglądaja lilie (ile Ty ich masz?)
JA na dach nie musze wchodzić mam balkon na piętrze ale co tam pstrykać -te 48 lisci i po jednym kwiecie tylko?
Pływacz śliczny
żabka akrobatka -jak wcelowała na te pręciki!
Co to za czerwone kwiaty masz na skalniaku ?
To co widać to jest jedna Attraction, która uciekła z pojemnika, jest jeszcze Tomocik, ale teraz nie kwitnie.
O jakie kwiatki Ci chodzi?
Wskaż mi zdjęcie, to może odpowiem.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum