wyposażenie do oczka wodnego rośliny wodne pokarmy dla ryb preparaty i lekarstwa i dla ryb lampy uv, filtry, pompy




Strona Główna Oczko wodne - forum
Forum miłośników oczek wodnych.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Oczko Beskidzkie
Autor Wiadomość
rolson49 
Nowy


Dołączył: 14 Kwi 2009
Posty: 9
Skąd: Jasło
Wysłany: 2021-08-17, 20:32   Oczko Beskidzkie

Witam serdecznie ponownie, ostatnio gdy tu byłem to szukałem pomocy przy planach budowy oczka wodnego pod dużymi drzewami(dębami) z planu nic nie wyszło. Od tego czasu minęło wiele lat i w końcu mogę stwierdzić że mam oczko wodne, prawdziwe a nie bajorko o głebokości 50 cm jakie miałem za dziecka. Ze smutkiem muszę jednak stwierdzić że przez ten długi czas forum prawie upadło :( Nic się tu u Was już prawie nie dzieje :? Szkoda

Przejdźmy do konkretów. Oczko zostało zbudowane na bazie starego szamba które od kilku lat stało puste i służyło jak zbiornik na deszczówkę. Nie mam niestety zdjęcia by pokazać jak wyglądało wcześniej. Szambo było głębokie na jakieś 170cm oraz szerokie na 210cm i długie na 113cm. Zbiornik był przegrodzony ścianką betonową wiec cała praca zaczęła się od zburzenia tej ścianki. Oczywiście nie było to łatwe bo beton był gruby na jakieś 15cm i zbrojony prętami żebrowymi.
Po usunięciu gruzu i wszelkiego błota jaki się uzbierał przez te lata na dnie zabrałem się za odkopywanie boków szamba na głebokość 30 cm. Następnie na całości został wykonany szalunek z płyt osb w celu podwyższenia szamba o 60 cm. Było to konieczne ze względu na to że przez te wszystkie lata teren w koło został podniesiony o dobre 20cm.

Po zalaniu szalunku beton sobie odpoczywał przez kilka dni. Po tym czasie nadeszła pora na kolejny krok, czyszczenie starej części szamba. Najpierw całość umyłem myjką ciśnieniową nastepnie odkurzaczem pozbyłem się brudu i wody a potem opaliłem palnikiem szambo by usunąć kawałki foli oraz osuszyć beton do kolejnej akcji. Przyszła kolej na szlifowanie całość szlifierką z tarczą drucianą. Później znowu mycie całości myjką, znowu odkurzanie.... W końcu można całość zaimpregnować kilkukrotnie gruntem głęboko penetrującym. Najbardziej skupiłem się na miejscu łączenia starego betonu z nowym. W miedzy czasie wyszedł problem. W 3/4 wysokości starego szamba była w ścianie zamontowana rurka ( średnica 32mm) która nie wiem czemu miała służyć ale cały czas teraz przez nią sączyła się woda. Podjąłem kroki, odkopałem od zewnątrz tą rurkę, uciąłem ją i do środka wstrzyknąłem piankę montażową a następnie nałożyłem na to rękawiczkę gumową i skierowałem całość w górę by zapobiec dostawanie się wody do rurki. Nic to nie dało, woda się sączyła pomiędzy rurą a betonem.. Od środka usunąłem tyle rurki ile się dało a następnie całą dziurę zakleiłem silikonem. Udało się na jeden dzień zatrzymać wodę..
Nie mając wyjścia jeszcze raz odkopałem od zewnątrz ta ferelną rurkę, wyrwałem ją z ściany. Dziurę paliłem palnikiem by pozbyć się wody, następnie całość dokładnie wyczyściłem małą szczotką drucianą. Ścianki dziury posmarowałem klejem dwuskładnikowym , włożyłem rękawiczkę gumową i do niej wstrzyknąłem piankę. Dzieki temu pianka miała czas zastygnąć a rękawiczka przykleiła sie do ściany betonu. Gdy całość zaschła obciąłem nadmiary pianki z obu stron i nałożyłem dwie warstwy kleju dwuskładnikowego.
W międzyczasie całe oczko wyczyściłem od zewnątrz i pomalowałem na czarno.
później było kilka dni czekania na klej ceresit cr65, nigdzie go nie było w sklepie, musiałem zamówić przez internet.
Gdy tylko przyszedł od razu rozrobiłem małą ilość i pomalowałem nim delikatne miejsca oczka tzn wspomniana dziurę, miejsca po ścianie działowej i łączenie starego betonu z nowym. Następnego dnia przyszła pora na nakładanie kleju na całości oczka. Zaprawę nakładałem pędzlem. Pogoda była deszczowa przez co wszystko długo schło. Ostatecznie nałożyłem 3 warstwy kleju na całe oczko i zostawiłem do wyschnięcia na ponad tydzień. Po tym czasie umyłem całe oczko i pomalowałem górę. Następnie zaczęło się napełnianie oczka. Niestety musiałem użyć wody z wodociągów bo w studni miałem za mało, dziennie jestem w stanie wypompować 1000l wody. Napełnianie trwało kilka dobrych godzin ale się udało. W czasie gdy oczko się napełniało zabrałem się za sadzenie roślin w koło, montaż pompy i filtra. Filtr wykonany z beczki 120l, wkład z keramzytu, moskitiery i żwiru. Zasilanie od dołu odpływ u góry. Taka jest teoria ale jeszcze go nie uruchomiłem bo czekam na kaskadę.
Dzisiaj wykonałem test wody, i nie jest tak źle, ph w okolicach 8 może lekko więcej. Chlory też nie jest jakoś bardzo dużo, w najbliższym czasie kupię preparat do usuwania chloru. Do tego czasu pompa wymusza ruch wody co powinno pomóc usunąć chlor.
Rośliny kupiłem wcześniej i nasadziłem w koszach ażurowych. Wkład z gliny i piasku. Mam kosaćca żółtego, pałkę drobną, żabieniec oraz lilie wodną. Czekam jednak z włożeniem ich do oczka aż ustabilizuje się jakość wody.
Co do życia w oczku, od znajomej dostanę kilka ryb ( chyba jakieś karasie kolorowe lub karpie?) Więcej będę wiedział jak je złowię. Oprócz tego 2-3 karpie koi.
Co do pojemności to wychodzi jakieś 5400L.


Zaszolowane oczko


Opalanie i osuszanie




Odkurzanie




Szlifowanie




Gruntowanie




Malowanie z zewnątrz


Zarabianie klejem newralgicznych miejsc




Pierwsza warstwa kleju


Gotowe oczko, pomalowane i z wyschniętą zaprawą uszczelniająca




Napełnianie




Gotowe
 
 
wolanin 
Administrator


Pomógł: 68 razy
Dołączył: 14 Kwi 2009
Posty: 1845
Skąd: Kraków
Wysłany: 2021-09-04, 08:27   Re: Oczko Beskidzkie

Napracowałeś się. Usuwanie chloru wspomaga napowietrzanie.
Nie trzymałbym jakichkolwiek karpi, to nieco dla nich za mało, będziesz ciągle walczył z jakością wody, a i odpukać z chorobami. Ewentualnie ze trzy ładne koi i nic poza tym.
_________________
Paweł
Koipond 7,4m3 wolanina - trochę zdjęć wcięło, ale uzupełniam
Moje koi
Koi po redukcji stadka, maj 2017 czerwiec 2017 wrzesień 2017 maj 2018
 
 
taniw 
Oczkomaniak


Pomógł: 27 razy
Dołączył: 13 Kwi 2009
Posty: 1151
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2021-09-10, 15:22   

Możesz mieć problemy zimą. Zamarzająca woda potrafi rozsadzić pionowe ściany oczka, ale na to są też sposoby.
 
 
rolson49 
Nowy


Dołączył: 14 Kwi 2009
Posty: 9
Skąd: Jasło
Wysłany: 2021-09-14, 15:19   

Witam, co do ryb to tak jak mówisz planowałem 3 karpie. A myślisz że jesiotr by tam przeżył podajnik co do zamrażania to na powietrzu będzie chodził całą zimę a oprócz tego myślałem by ściany od środka wyłożyć trzciną. Czy to się może sprawdzić?
 
 
wolanin 
Administrator


Pomógł: 68 razy
Dołączył: 14 Kwi 2009
Posty: 1845
Skąd: Kraków
Wysłany: 2021-09-16, 09:37   

Jesiotr lubi czyste żwirowe podłoże. Przy dobrej filtracji i niewielu rybach chyba byłoby OK.
Wtrącę się co do zamrażania - to oczko idealnie nadaje się do przykrycia w zimie. Możesz przecież porozkładać styropian, a (albo) na wierzch dać ze trzy warstwy grubej folii bąbelkowej (oczko 30 mm, bardziej się nadaje do izolacji niż ta drobna). Właśnie ze względu na zimę pasowałoby ocieplić też ściany boczne, wkopując głęboko dookoła np. styrodur, albo przynajmniej poobkładać je po bokach jakimś ociepleniem na czas zimy.
_________________
Paweł
Koipond 7,4m3 wolanina - trochę zdjęć wcięło, ale uzupełniam
Moje koi
Koi po redukcji stadka, maj 2017 czerwiec 2017 wrzesień 2017 maj 2018
 
 
Advertisement
..:: Sponsor ::..




Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25.01.2007
Posty: 4134
Skąd: USA





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

oczko wodne - poradnik praktyczny