Pomógł: 1 raz Dołączył: 17 Mar 2006 Posty: 77 Skąd: Okolice Gdańska
Wysłany: 2006-10-01, 11:13 Oczko świeżynka
Witam
Nie chcę tutaj stawać w zawody z Waszymi oczkami chociażby z tego względu, że dopiero co zaczynam, ale coś już tam rośnie i pływa, więc mogę pokazać
W zamyśle oczko miało składać się z oczka "właściwego" i strumyka je zasilającego. Tak to powstawało:
Na początku była góra Góra ziemi od sąsiadów, któzy koneicznie chcieli się jej pozbyć (został im humus z wykopu pod dom)
To z tej "góry" miał wypływać strumyk naszego wymarzonego oczka.
Skoro miał już skąd wypływać, to trzeba mu było znaleźć miejsce, dokąd by wpływał Zaczęło się tak:
Aby uniknąć sytuacji, że po zbudowaniu oczka nic w nim nie będzie na wiosnę kupiliśmy lilie, które póki co kwitły jak szalone w wielkiej donicy na tarasie
Kopanie szło bardzo opornie, bo co chwila stwierdzałem, że oczko będzie za małe, za płytkie itd, a ziemia sprawiała w czasie letnich upałów wrażenie płyty wylanej z betonu. Niemniej jednak "nadejszła wiekopomna chwiła", gdy w końcu przyjechała do nas folia. Zdecydowaliśmy się na zakup folii o grubości 1 mm. Z dużego :shock: kawała odcięliśmy mniejszy, który miał tworzyć koryto strumyka
W tzw. międzyczasie jak widać na megaskalniaku wyrosło to i owo. Pierwsze wrażenie po położeniu folii trochę mnie rozczarowało
Po kilku dniach odpoczynku wspólne z rodziną wzięliśmy się za układanie folii "oczka właściwego". Pomocne okazały się tutaj porady Pawła dotyczące rozkłądania takiej wielkiej płachty Pracowaliśmy niemal do nocy i stąd zdjęcia już trochę ciemne. Od razu wrzuciliśmy też trochę kamieni i wąż (ułożony w rurze drenarskiej, którym woda będzie wędrować do źródełka
Potem przyszła kolej na małżonkę, która pięknie poukładała kamienie dookoła
Później przyszłą kolej na rabatkę dookoła, dosadzanie roślin i dopieszczanie skalniaka
No i oczywiście pojawili się też pierwsi mieszkańcy:
Z niecierpliwością czekamy na następny rok, żeby zobaczyć jak to będzie wyglądało, gdy rośliny się rozrosną i zakwitnie rabata wokół.
Dziękuję przy tym za pomocne rady, które od Was otrzymałem.
Pozdrawiam serdecznie
Pomógł: 1 raz Dołączył: 17 Mar 2006 Posty: 77 Skąd: Okolice Gdańska
Wysłany: 2006-10-01, 12:35
samuraj napisał/a:
kawał dobrej roboty bardzo mi się potoba --mam pytanie jak długo zbierałeś kamienie bo jest ich tam trochę
W promieniu 20 kilometrów na polach nie ma już żadnego Zbierałem je właściwie od początku naszego mieszkania w tej okolicy. Te największe wykopałem na naszej działce, a pozostałe zbierałem od wiosny na pobliskich polach. Ta ziemia rodzi kamienie W końcu okazało się, że jest ich za dużo, więc z pozostałych zrobiliśmy taką niby-donicę z iglakami (widać na ostatnim zdjęciu).
Pomógł: 2 razy Dołączył: 15 Mar 2006 Posty: 200 Skąd: Katowice
Wysłany: 2006-10-01, 16:09
Gigantyczna praca a efekty jeszcze większe ,żeby to tak samemu zrobić potrzeba wielkiego szaleństwa i serca dwojga zapaleńców .
Za rok warto startować w konkursie na najładniejsze oczko .
--------------------
Pozdrawiam
Pomógł: 1 raz Dołączył: 17 Mar 2006 Posty: 77 Skąd: Okolice Gdańska
Wysłany: 2006-10-01, 16:19
AurorA napisał/a:
Bardzo ładne - wcale nie widać że to świeżynka.
Na skalniaku niektóre iglaki posadzone są chyba za gęsto - to wszystko urośnie.
Te iglaki to prawie wszystko szczepione odmiany karłowe, które nie powinny przyrastać więcej, niż kilka cm na rok. To, jak będą wyglądały za 100 lat już mnie raczej nie interesuje Tak "bajdełej" to kolekcjonuję rzadkie odmiany iglaków, ale nie wszystkie rosną wokół oczka.
Gdyby ktoś chciał zerknąć na resztę naszego ogrodu to tutaj i tutaj można zobaczyć jeszcze kilka fotek.
Dziękuję za Wasze opinie. Po letniej harówce przyszedł wreszcie czas na na brzegu.
Pomógł: 21 razy Dołączył: 15 Maj 2006 Posty: 2634 Skąd: Podkarpackie
Wysłany: 2006-10-01, 17:38
powiedz skąd bierzesz te szczepki że tak to nazwę szczególnie mi sie podoba ta
sory za skopiowanie fotki się należy, a całość moim zdaniem znakomita za roczek sam nie poznasz co masz
Pomógł: 1 raz Dołączył: 17 Mar 2006 Posty: 77 Skąd: Okolice Gdańska
Wysłany: 2006-10-01, 18:51
killer1558 napisał/a:
powiedz skąd bierzesz te szczepki że tak to nazwę szczególnie mi sie podoba ta
[url=http://images4.fotos...f1m.jpg]Obrazek[/URL]
sory za skopiowanie fotki się należy, a całość moim zdaniem znakomita za roczek sam nie poznasz co masz
To akurat jest świerk kłujący Białobok. A skąd je biorę? Jeżdżę po okolicznych szkółkach i targach rolniczych i wyszukuję takie perełki. Są one niestety bardzo drogie (jak dla mnie) i muszę się sporo najeździć, żeby coś trafić w rozsądnej cenie. Zdecydowana większość tych zakupów to takie jedno- dwuletnie szczepki, które czasami można trafić po 20-25 zł. Niestety w szkółkach z reguły są egzemplarze kilkuletnie i z reguły kosztują >100 zł (przynajmniej w mojej okolicy). Sporo też kupiłem na alledrogo od pewnej pani z Bielska-Białej. Sprzedaje mi sporo taniej, niż na aukcjach i mam do niej zaufanie, że nie sprzeda mi byle czego. Gdy miałem problem z jedną sosenką od niej (Oculus-Draconis ), to po roku (!) przysłała mi drugą sadzonkę gratis :shock: No i chyba właśnie ona zaraziła mnie tym zbieractwem iglaków Chyba dokupię drugą działkę na specjalny ogród iglaczny, bo każdy kolejny iglak to coraz cięższe negocjacje z żoną
Dołączył: 14 Maj 2006 Posty: 1054 Skąd: Władysławowo
Wysłany: 2006-10-01, 19:39
z regoly w sklepie mowia,ze to odmiana miniaturowa
bo tego szukamy
potem okazuje sie jakie przyrosty osiaga
juz nie potrafie policzyc ile razy te "miniaturki" przesadzalem, bo w dziwny sposob rozrastaly sie szybko
z jakich okolic Gdanska pochodzisz dokladnie?
pozdrawiam
Jacek
Pomógł: 1 raz Dołączył: 17 Mar 2006 Posty: 77 Skąd: Okolice Gdańska
Wysłany: 2006-10-01, 20:17
jackon napisał/a:
z regoly w sklepie mowia,ze to odmiana miniaturowa
bo tego szukamy
potem okazuje sie jakie przyrosty osiaga
juz nie potrafie policzyc ile razy te "miniaturki" przesadzalem, bo w dziwny sposob rozrastaly sie szybko
z jakich okolic Gdanska pochodzisz dokladnie?
pozdrawiam
Jacek
No niby tak, ale generalnie odmiany szczepione rosną dużo wolniej, niż siewki. Inna sprawa, że trzeba mieć dużo szczęścia, żeby roślina szczepiona wykazywała 100% podobieństwa do rośliny wzorcowej. Generalnie nie nawożę tych roślin, żeby nie rosły za szybko i póki co (przynajmniej jeśli chodzi o tempo wzrostu) trzymają się standardu. Taki np świerczek Acrocona Pusch urósł całe 2 cm
Inaczej wygląda z "miniaturkami", które są roślinami z siewu. Osobiście nie wierzę, żeby można było wyselekcjonować tak wolno rosnące rośliny, bo to po prostu wbrew naturze. Jedynym znanym mi wyjątkiem jest jodła balsamiczna nana, która faktycznie przyrasta po maksymalnie kilka cm na rok (u mnie ok.5)
Z "normalnych" iglaków rosnących na skalniaku są sosna himalajska (z lewego brzegu) i dwa jałowce, które posadziłem z premedytacją mniej więcej na środku. Są jeszcze u góry dwa jałowce płączące (jeden Horstmann, a drugi zapomniałem jaki ) i te nie są szczepione i mają rosnać wysoko. A! I pomiędzy nimi (też na samej górze) rośnie zwyczajna kosówka.
Jakby kogoś interesowała lista naszych iglaków, to jest onatutaj.
A mieszkam niedaleko lotniska w Rębiechowie.
Advertisement ..:: Sponsor ::.. Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25.01.2007
Posty: 4134
Skąd: USA
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum