Wodę trzeba będzie zbadać. Jakiś miesiąc może dwa temu miałem odlać połowę zbiornika i napełnić świeżą - ale pomyślałem o tym, że musi się utworzyć równowaga biologiczna i zaniechałem - teraz żałuje! Dzisiaj rozbiłem kawałek lodu i złowiłem parę sztuk, podbierakiem sięgnąłem dna i wyłowiłem trochu szlamu pomieszanego z liśćmi ( nad oczkiem rośnie jabłoń ( którą posadził jeszcze dziadek), nie bezpośrednio ale ze 3 metry od oczka. kurcze jak by tak dobrze połowić to ze trzy spore wiadra tego cholerstwa można by wyłowić. Wiem, że można by tak gdybać, ale czy to mogło by być przyczyną...? czy tak jak napisał Arek była był by to tylko zmieniony kolor wody.
Tak na marginesie - miałem kiedyś oczko z folii budowlanej w innym miejscu w ogrodzie, wytrzymało 3 lata (były w nim karasie) nigdy żaden przez zimę nie padł choć oczko było dużo mniejsze 1,5 na 2 głębokie na metr i nie było napowietrzane (ale woda była zawsze czysta)
Jeśli chodzi o kolor wody to raczej z liści,u mnie podobnie,tylko że w mniejszych ilościach.
norbi977 napisał/a:
kurcze jak by tak dobrze połowić to ze trzy spore wiadra tego cholerstwa można by wyłowić. Wiem, że można by tak gdybać, ale czy to mogło by być przyczyną...? czy tak jak napisał Arek była był by to tylko zmieniony kolor wody.
Ciężka sprawa... Rzadko się takie coś zdarza... Tym bardziej że zdychają ci ryby które na ogół są przyzwyczajone do ciężkich warunków. Sam nie wiem jak moje oczko wygląda ale w niedziele wybieram się na działkę z nowym napowietrzaczem...
_________________ Działeczka nad stawem - bezcenne...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum