Dołączył: 04 Cze 2007 Posty: 43 Skąd: Duszą z Kraśnika
Wysłany: 2010-08-18, 13:42
Jarek G napisałeś:
"Może to i w teorii wszystko prawda a w praktyce wygląda to tak że roślina znaczną większość substancji odżywczych pobiera przez system korzeniowy a poza tym wiele roślin wodnych większa swoją część ma i tak nad wodą."
Nie ma rozdźwięku pomiędzy teorią i praktyką. Ponieważ forum czyta wiele osób, które nie mają specjalistycznej wiedzy z poruszanej tu dziedziny, wypada napisać kilka słów wyjaśnienia.
Najwyraźniej łączysz ze sobą kilka grup roślin i stąd wynika nieporozumienie. Są rośliny lądowe, wodne i terenów podmokłych (bagiennych). To niby oczywiste, ale niesie za sobą wiele nieporozumień. Rośliny lądowe mają do pokonania dwa główne problemy: grawitację oraz pobieranie niezbędnych składników i wody. Dlatego, że z powietrza nie można pobrać większości potrzebnych elementów (poza węglem) musiały wytworzyć mocny i wystarczająco rozległy, głeboki system korzeniowy, by pobierać je z gleby. Przy tej okazji rozwiązały również drugi problem - utrzymanie ciężaru rośliny w pionie (choć nie wszystkie). Dlatego rośliny lądowe mają mniej więcej takie same proporcje części nadziemnej i podziemnej, a często część podziemna jest znacznie większa. I tu rzeczywiście zdecydowana większość składników trafia przez korzenie. Lecz nawet przy tak wyraźnym (wydawałoby się) podziale funkcji poszczególnych części roślin lądowych są one w stanie pobierać każdy składnik przez części nadziemne (niezdrewniałe lub nie pokryte nieprzepuszczalnymi warstwami) i to bardzo efektywnie. Ta cecha jest powszechnie wykorzystywana do dolistnego dokarmiania (nawożenia) roślin. Tak na marginesie człowiek też jest przez skórę "dokarmiany" (kremy, maści, błoto itp).
Rośliny terenów podmokłych (zalewowych lub bagiennych) mają podobne cechy lecz dodatkowo wykształciły mechanizm ochronny zabezpieczających przed gniciem korzeni zanurzonych stale w wodzie lub nasiąkniętej ziemi. Jednak mają one problem z ubogimi zasobami (zwłaszcza azotu). Dlatego właśnie wśród nich są przykłady roślin „mięsożernych”, które w ten sposób radzą sobie z niedoborem azotu.
Inaczej ma się sprawa z roślinami wodnymi czyli takimi, których wszystkie części są pod wodą lub co najwyżej pływają po jej powierzchni. Te rośliny nie musiały pokonywać problemu utrzymania swojego ciężaru, bo to zapewniała sama woda. Musiały jedynie zadbać o utrzymanie się w miejscu przy naporze prądów wodnych i falowania. A do tego jest potrzebny znacznie słabszy i znacznie płytszy system korzeniowy. Dlatego te proporcje są inne i system korzeniowy jest znacznie mniejszy niż "część zielona". Nie biorę tu pod uwagę kłącz, karp itp bo są to części roślin, których zadaniem jest zapewnienie przetrwania roślinie okresów zimowych (jak ziemniakowi zapewnia to bulwa ). Zmieniają się również proporcje w funkcjach. Pobieranie składników obywa się całą powierzchnią rośliny, sądzę nawet, że z przewagą części zielonych przy niektórych składnikach. Ma to swoje uzasadnienie, gdyż rośliny wodne żyją w środowiskach raczej ubogich w składniki i muszą je wyłapywać czym się tylko da. Widać to dość wyraźnie przy częstych ostatnio zakwitach roślin występujących w rzekach i jeziorach spowodowanych spływem nawozów z pól uprawnych. Te nawozy znajdują się głównie w wodzie i rośliny pobierają je błyskawicznie, zanim zdążą dotrzeć do korzeni. I nie ma tu najmniejszego znaczenia w jakim podłożu rośliny rosną (są zakorzenione).
Jarek G napisałeś:
"Piach płukany rzeczny nie dość że jest ubogi w substancje pokarmowe to jeszcze w znacznym stopniu ograniczy przepływ wody między korzeniami. Obym się mylił, ale moje zdanie jest takie że rośliny tak naprawdę zaczną Ci dopiero mocno "bujać" jak "wyjdą" z tego piachu, a z mułu który na nim osiadł zaczną korzeniami pobierać "papu" "
Gdyby tak było, większość roślin w warunkach naturalnych żyłaby w mule, kamieniach albo wyłaziłaby z podłoża wprost do wody. Jednak tak nie jest. Nie pamiętam, mimo wielu przepraw przez stawy i jeziora, by jakieś rośliny wodne szukały kamieni albo zakorzeniały się w mule. Owszem zakorzeniają się, ale pod warstwą mułu. Wystarczy spojrzeć na las. W ściółce nie rosną i nie korzenią się rośliny. Robią to pod warstwą ściółki. Tak jest dlatego, że ściółka (i muł) to warstwa obumarłych roślin i innych organicznych szczątków. Żadna znana mi roślina nie bierze udziału w rozkładaniu tej ściółki (mułu) bo tego nie umie i w ściółce „umarłaby” z głodu (nie mówiąc o braku wystarczająco stabilnego podłoża do zakotwiczenia się). Korzysta jednak z wyników tego rozkładu, które znajdują się zaraz pod tą warstwą. To proste związki chemiczne (nieorganiczne) zawierające to co roślinie potrzebne, głównie NPKMgCaFeB. Jak te składniki dostają się do korzeni położonych w glebie poniżej, nawet jeśli jest to piach i woda w nim słabo krąży? Natura korzysta ze zjawiska dyfuzji (wyrównywania stężeń) i powszechnie go wykorzystuje. Ono miesza składniki nawet tam, gdzie nam się wydaje, że mieszania nie ma. Na tej samej zasadzie herbata będzie słodka po jakimś czasie nawet gdy jej nie pomieszamy. A dlaczego w piasku stężenie tych składników jest mniejsze niż w przyległym mule? Bo z piachu pobierają je rośliny obniżając ich stężenie. Tak w przyrodzie odbywa się wieczne krążenie składników. Wolne, z naszego punktu widzenia, ale skuteczne.
_________________ Pozdrawiam
---------------------------------------------------
"Nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go!
Ostatnio zmieniony przez DJ 2010-08-18, 13:48, w całości zmieniany 1 raz
Pomogła: 85 razy Dołączyła: 04 Lip 2009 Posty: 2044 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-08-18, 13:46
AurorA napisał/a:
Piasek z gliną to zbyt ubogie podłoże dla większości roślin. lilie wodne na pewno będą mizerne chyba żeby donawozić koreczkami.
Żwir jest lepszy od piachu bo ma wolne przestrzenie gdzie woda się wymienia lub zbiera substancja organiczna (nawóz).
I tu się całkowicie z Arkiem zgadzam. W zeszłym roku posadziłam pałki w samym piachu - i pałek się nie doczekałam, nie zakwitły. W tym roku zmieniłam podłoże, ale chyba za późno, bo również nie zakwitły. Tatarak w samym piachu zgnił.
W naturze to też nic nie rośnie w samym piachu, w naturalnych zbiornikach osad tworzący podłoże odkłada się latami, i może i jest przemieszany z piaskiem, ale w jakimś małym procencie.
No cóż są osoby, które muszą się same "sparzyć" i dopiero wtedy zrozumieją co znaczy doświadczenie. DJ życzę powodzenia. Jeśli będziesz uczciwie podchodził do sprawy to za rok lub dwa podasz nam prawdziwy stan w Twoim stawiku. I wtedy , albo my zmienimy zdanie i przyznamy Ci rację albo Ty będziesz znów przerabiał staw
Dołączył: 04 Cze 2007 Posty: 43 Skąd: Duszą z Kraśnika
Wysłany: 2010-08-18, 14:19
Vanka ale pałka wodna i tatarak to nie sa rośliny wodne lecz bagienne (terenów podmokłych). Nalepiej się rozwijają , gdy woda jest na poziomie albo lekko poniżej poziomu gruntu, w którym rosną. Natomiast podłoże to właściwie powinno być bagno (mieszanina szczątków roślin z niewielkim dodatkiem ziemi (w tym piachu).
Ja też mam w oczku pałkę. Rośnie w doniczce w piachu i zakwitła. Widać ją na jednym z moich zdjęć.
Problem sadzenia polega na tym, że nie można wziąć nakopać gruntu bagiennego (mułowego), włożyć go do oczka i posadzić w nim roślin, bo mamy gotowy przepis na czarną, trudną do oczyszczenia wodę. Jak słusznie zauważyłaś osad na dnie zbiorników "tworzy się" nad faktycznym (pierwotnym) dnem, które w wiekszości przypadków jest piaszczyste lub piaszczysto-gliniaste. Ja właśnie chcę coś takiego stworzyć, a jestem powszechnie napominany, że źle robię. Ja nie chcę aby rośliny wodne zarosły mi natychmiast całe oczko wielkim zielonym kobiercem z kwiatami. Chcę jak najmniej ingerować naturalne procesy, skopiować je i pozwolić aby natura żądziła się moim oczku swoimi własnymi prawami.
_________________ Pozdrawiam
---------------------------------------------------
"Nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go!
Pomógł: 55 razy Dołączył: 17 Lut 2009 Posty: 1403 Skąd: Radom
Wysłany: 2010-08-18, 14:32
DJ napisał/a:
ale pałka wodna(...) to nie sa rośliny wodne lecz bagienne (terenów podmokłych). Nalepiej się rozwijają , gdy woda jest na poziomie albo lekko poniżej poziomu gruntu, w którym rosną.
Nie no, bez żartów mam w okolicy kilka naturalnych zbiorników i pałki rosną na 30-70cm bezproblemowo. Kwitną i rozrastają się jak głupie
Dołączył: 04 Cze 2007 Posty: 43 Skąd: Duszą z Kraśnika
Wysłany: 2010-08-18, 14:43
Nie rok lub dwa zuzi10 lecz 4-5 lat. Poza tym od razu zakładasz jaki będzie skutek. To znaczy, że ja się mylę bo nie mam doświadczenia, choć niewiele o mnie nie wiesz.
Nie podchodzcie do mnie w ten sposób. Ja nie chcę narzucać nikomu metody, jaką powinien zbudować swoje oczko, jakiego użyć podłoża, w co sadzić rośliny i ile wsypać piachu na dno. Opisałem na tym forum co i jak zrobiłem. Ktoś może z tego skorzystać według własnej woli i kierując się własnym rozumem (pomyłem). Ale nie chcę też aby ktokolwiek mnie wzywał do obowiązkowego zdawania relacji z moich działań w imię jakiejś uczciwości. To nie jest gra "wygrany-przegrany" "racja-brak racji". Proszę Cię zuzi10 nie rób tego, bo takie stawianie sprawy i wzywanie nie jest dla mnie przyjemne. Ja to po prostu zrobię (jak będę żył) sam z siebie tak, jak robiłem to do tej pory.
_________________ Pozdrawiam
---------------------------------------------------
"Nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go!
I wtedy , albo my zmienimy zdanie i przyznamy Ci rację albo Ty będziesz znów przerabiał staw
Ale ja przecież nie przesądzam niczego. Dowodem powyższe zdanie. Ja sama gdy zakładałam oczko zrobiłam właśnie taki mały boksik z piasku, bo mi nawet do głowy nie przyszło,żeby do oczka dać ziemię, jakąkolwiek, bo się bałam zielonej wody jak ognia. I muszę przyznać,że dopiero po trzech latach, a więc w tym roku w tym miejscu rośliny zaczęły tam naprawdę rosnąć I to nie wszystkie, niektóre w dalszym ciągu nie mogą się zebrać. Wcześniej to była wegetacja. No może z wyjątkiem irysa, który sobie radził. Ale u mnie to dodatkowo tę strefę zasilała woda ze strumyka,z filtra mechanicznego, pomału zamulając osadami z oczka, bo przecież mechanicznie ta woda nie była aż tak dobrze oczyszczona.. W tej chwili to tam już nie widać piachu, a jak ruszę to podłoże to pachnie bagnem, W pozostałej części oczka na półkach posadziłam rośliny przyciśnięte kamieniami i te od razu ładnie rosły. Być może na dłuższą metę masz rację, ale tylko jeśli chodzi o te boksy, bo uważam że piasek w pozostałej części oczka będzie problemem, bo będzie się mieszał z osadmi i zrobi się z niego bagienko.Nie mówiąc o problemach z czyszczeniem. A więc jak widzisz ja nie zakładam,że nie masz racji, przynajmniej częściowo.
Ja od lat testuje różne podłoża, i powiem że w piasku z gliną dobrze się udają tylko pałki, oczerety i sity. Pozostałe rośliny wodne i bagienne lubią żyźniejsze podłoże. Rożnica we wzroście przy rożnych podłożach jest kolosalna.
_________________ pozdrawiam arek
---------------------
oczko wodne żaden problem
PORADNIKPORTALSKLEP
Dołączył: 04 Cze 2007 Posty: 43 Skąd: Duszą z Kraśnika
Wysłany: 2015-07-09, 13:37
No to mamy prawie 5 lat. Ja pierdziu jak ten czas leci
Poniżej zamieszczam zdjęcie oczka wykonane dzisiaj. Stan roślin właściwie nie zmienia się od 2 sezonów. Nie dopuszczamy do rozrośnięcia się aby nie przykryły całej powierzchni oczka. Przez te 5 lat nie dosadzaliśmy żadnych roślin. Jest jednak sporo nowych, które wysiewają się same.
Mam przy okazji pytanie: roślina w centrum oczka rośnie z głębokości około 1,7 metra. Czy na zimę można ją skosić. Jeśli tak w jaki sposób (jak głęboko)?
_________________ Pozdrawiam
---------------------------------------------------
"Nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go!
Roślina w centrum oczka to rdestnica pływająca na zimę zamiera i opada na dno gdzie się rozkłada i nawozi oczko , w okresie jesiennym można śmiało kosić i na kompost.
Pomógł: 55 razy Dołączył: 17 Lut 2009 Posty: 1403 Skąd: Radom
Wysłany: 2015-07-09, 20:33
A miałem obstawić jakąś rdestnicę
Rdestnice gdy mają dobre warunki ( a u Ciebie jak widać mają) to rosną jak głupie. Ja mam co prawda połyskującą, ale po dziabnięciu równo z doniczką na jesieni połowa/koniec maja następnego roku już jest z powrotem tuż pod powierzchnią wody
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum