wyposażenie do oczka wodnego rośliny wodne pokarmy dla ryb preparaty i lekarstwa i dla ryb lampy uv, filtry, pompy




Strona Główna Oczko wodne - forum
Forum miłośników oczek wodnych.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Nasz stawik
Autor Wiadomość
Vanka 
Przyjaciel forum



Pomogła: 85 razy
Dołączyła: 04 Lip 2009
Posty: 2044
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2009-07-08, 23:51   

Cudeńko :good:
_________________
http://forum.oczkowodne.net/viewtopic.php?t=3444
Bądźcie pozdrowieni :)
 
 
Bountys 
Uczestnik


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 18 Maj 2009
Posty: 50
Skąd: Katowice
Wysłany: 2009-07-20, 19:45   

Widac ze wiele pracy poswieciliscie nad planowaniem i powiem krotko super wam to wyszlo szczegolnie ta skala i kaskada pieknie czekamy na jakies nowe foteczki jak rozwija sie wasze oczko i rybki czy juz w nim sa ? pozdrawiam.
 
 
DJ 
Początkujący



Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 43
Skąd: Duszą z Kraśnika
Wysłany: 2010-08-16, 22:57   Remont kapitalny oczka

Witam po dłuższej przerwie.

Po 5 latach życia oczka w stanie niemal naturalnym (to znaczy bez naszego nadmiernego ingerowania w jego rozwój) okazał się konieczny jego „remont kapitalny”. Jego bezpośrednią przyczyną był permanentny stan „zielonej wody” i słaby rozwój roślin mimo wielu nasadzeń. To skutek popełnionych błędów na samym początku istnienia oczka. Gospodarz (mój ojciec) puścił do stawiku zwykłe karpie w liczbie 11 sztuk oraz trochę innych rybek (dzikusy, jesiotry, okonia, liny, leszcze). My do tego dołożyliśmy koi. I zrobiła się w stawiku wylęgarnia ryb różnej maści i kolorów. Najbardziej niszczycielskie okazały się oczywiście karpie i dzikusy. Próba posadzenia jakiejkolwiek rośliny w doniczkach okazywała się nieskuteczna ponieważ rośliny były wygrzebywane z doniczek, koszy i worków, a nawet wykopywane z piasku w strefie brzegowej. Nie muszę chyba tłumaczyć bywalcom tego forum co to oznacza. Dla mniej zorientowanych – mało roślin oznacza dużo glonów. Odłowienie największych ryb (głownie karpi) był procesem długotrwałym. Po złapaniu jednej ryby pozostałe gdzieś znikały i przestawały brać. Łowienie można sobie było odpuścić na co najmniej dzień. Ale nawet usunięcie karpi nie rozwiązało problemu. Oczko ciągle wyglądało tak

Postanowiliśmy więc dokonać remontu kapitalnego oczka. Zaplanowaliśmy wykonanie dużych „obszarów” na posadzenie roślin, nasadzenie dużej ilości różnej roślinności (takiej, która nie przyjęła się przez te 5 lat), całkowitą wymianę wody, czyszczenie oczka i kilka drobniejszych prac pielęgnacyjnych.
Zaczęliśmy od wypompowania wody. Do tego celu posłużyła pompa zatapialna (taka do szamba). Cześć wody została wypompowana do kupionego wcześniej basenu

Do basenu trafiło około 5000 litrów wody. Pozostała cześć (około 30 000) poszła w pole. Do basenu trafiły ryby po ostrej selekcji. W sumie było w stawiku około 70 ryb. Uchował się jeden duży karp, kilkanaście sporych dzikusów, kilka leszczy, kilka linów, dwa okonie około 10 centymetrowe. Jesiotry zniknęły! Dwa spore okonie (jak wpuszczaliśmy je 3 lata temu miały po 10-12 cm) zniknęły! Było też sporo małego narybku gatunków nieznanych. Po selekcji zostawiliśmy tylko koi w liczbie 11 sztuk. Za jakiś czas, być może, dokupimy im towarzystwo (ale ostrożnie).
Wypompowywana woda zaczęła odsłaniać dno i obraz zniszczeń dokonanych przez ryby. Na tym zdjęciu

widać worki, w których był posadzony grążel. Worki były wypełnione mieszanina ziemi, piasku i gliny w całości (około 50 kg) i miały wycięte z wierzchu otwory. Przetrwał tylko jeden worek, bo otwór był niewielki (zresztą z tego powodu grążel puścił liście do wnętrza worka). Drugi worek, z większym otworem, został przez ryby opróżniony w 2/3. Więc grążel wyszedł sobie na zewnątrz. Wszędzie natomiast walały się puste doniczki po roślinach

lub na pół opróżnione worki z roślinami lub bez

Widoczna na tym zdjęciu

niecka to „głębia”. Ma około 90 cm głębokości i mieści jakieś 3- 4 tyś. litrów wody. W połowie była wypełniona szlamem (syf, z którego wypompowaniem z trudem radziła sobie pompa do szamba)

Kolejną czynnością było umycie wnętrza oczka

co zostało wykonane myjka ciśnieniową. Przy okazji opisze stan materiału, z którego wykonaliśmy oczko. Przypomnę, że to EPDM o grubości 0,75 mm. Po 5 latach zachowuje pełną elastyczność. Ma tylko zmieniony kolor, to prawdopodobnie osady różnych związków zawartych w kamieniach, wodzie, mule. Pod wykładziną wyczuwalne i widoczne były korytarze kretów, wybrzuszenia korzeni okolicznych drzew lecz nie spowodowało to jej uszkodzeń (pod wykładziną jest geowłóknina). Uszkodzenia spowodowała jednak roślina – pałka wodna. Jej pędy wyszły z worka i szukając podłoża weszły pod zakładkę wykładziny przygniecioną tym workiem. Pęd gruby jak kciuk przebił wykładzinę dwukrotnie (jak przy ręcznym szyciu). Ponieważ jednocześnie zatkał sobą te dziurę nie było wycieku wody. Dziurę zakleiliśmy masą używaną do klejenia szyb samochodowych (trzyma). Poza tym żadnych uszkodzeń, a zwróćcie uwagę, że jest sporo kamieni znacznej wielkości i niekoniecznie obłych kształtów. Podczas prac cały czas chodziliśmy po dnie, na którym leżał piach i mniejsze kamienie, a nawet wjeżdżaliśmy taczką. Według mnie materiał naprawdę godny polecenia.
Po oczyszczeniu oczka i wypompowaniu resztek wody zabraliśmy się za wykonanie miejsc na posadzenie roślin według mojego pomysłu. Jak wiadomo największym problem jest „pojemnik”, w którym roślina ma rosnąć (choć wiem, że są zwolennicy „sadzenia” roślin w wodzie). Półki dla roślin wykonywane na różnych głębokościach w każdym oczku maja tę wadę, że są niewielkiej szerokości (i zwykle długości) więc usypanie na nich odpowiedniej ilości (grubości) podłoża jest niemożliwe. A jeśli możliwe to szybko znaczna część tego podłoża osuwa się na dno oczka. Ja postanowiłem rozwiązać ten problem w taki sposób

To jest bariera wykonana dla jednej z naszych półek w oczku. Wykonana jest z pasa blachy nierdzewnej co jest ważne dla długiej trwałości tego elementu. Zastosowałem blachę 0,5 mm i wysokości 25 cm. Co mniej więcej 45-50 cm przymocowany jest nitami do blachy wygięty pod kątem prostym profil aluminiowy (2 cm x 0,6 cm x 50 cm). Na tym zdjęciu blacha jest ułożona tak, jak będzie ustawiona na półce. Oczywiście taka konstrukcja nie utrzyma naporu piachu samodzielnie. Ale jeśli zrobi się to w taki sposób

bez problemu utrzymuje warstwę podłoża o grubości 25 cm nawet jeśli się po niej chodzi (udeptywaliśmy ją). Blacha jest elastyczna, da się wyginać i dowolnie układać do kształtu półki. Końce blachy są pozbawione aluminiowych podpór na długości około 50 cm. To pozwala koniec blachy zagiąć do wnętrza tak powstałej „niecki” co jeszcze bardziej stabilizuje konstrukcję. W ten sposób wykonaliśmy cztery niecki

do których weszło około 3 ton podłoża (dwie warstwy rzecznego piachu z warstwą gliny pośrodku). Rozpoczęliśmy również w międzyczasie napuszczanie wody (nalanie 36 000 litrów trochę trwa) i w momencie kiedy woda osiągnęła mniej więcej 2/3 wysokości niecki z piachem sadziliśmy do niej rośliny

Podłoże jest wówczas nasiąknięte i łatwo sadzić.
Na razie na powierzchni wody unosi się nieestetycznie wyglądająca biła piana. To skutek świeżego rzecznego piachu, już to przerabialiśmy. To szybko ustąpi i mamy nadzieję, że w przyszłym roku stan wody i roślinności diametralnie się zmieni (mam na myśli poprawę).
_________________
Pozdrawiam
---------------------------------------------------
"Nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go!
 
 
JAREK G 
Administrator
Oczko 10m3



Pomógł: 118 razy
Dołączył: 17 Paź 2006
Posty: 5184
Skąd: CZESTOCHOWA
Wysłany: 2010-08-16, 23:45   

Jakoś to tak średnio widzę :? Wątpię żeby rośliny rosły Ci w tym piachu :x to już lepiej było sadzić w samym grubym żwirze przynajmniej by Ci karpie wody nie mąciły, a rośliny miałyby łatwiejszy dostęp do substancji odżywczych a co za tym idzie lepiej czyściłby wodę. Obym się mylił, ale żebyś za 3 lata nie miał dodatkowo 3 tony mułu do wyciągania :???:
_________________
Pozdrawiam Jarek
Moderator to też człowiek,więc nie utrudniaj mu życia ;)
OCZKO WODNE JARKA G
OGRÓD JARKA
 
 
 
zuzi10 
Hobbysta


Pomogła: 19 razy
Dołączyła: 05 Wrz 2009
Posty: 486
Skąd: sląskie
Wysłany: 2010-08-16, 23:57   

O ile rozumiem ten piach w tych zrobionych boksach, to już absolutnie nie wiem po co dałeś na tej części płytkiej gdzie nie jest oddzielony od części głębokiej, przecież on wcześniej czy później spłynie do części głębokiej i osiądzie tam na dnie powodując,że zamiast 90 cm głębokości będziesz miał 50. Poza tym przy koi to chyba nie zda egzaminu, bo dopiero będą miały co wygrzebywać. Chyba że ten piach w boksach zasypiesz kamykami.
 
 
maruder
[Usunięty]

Wysłany: 2010-08-17, 07:32   

Też mam obawy co do tego piachu, ale wkrótce okaże się, czy słusznie? Za to sam pomysł na półki bardzo ciekawy.
 
 
Elendil 
Przyjaciel forum



Pomógł: 55 razy
Dołączył: 17 Lut 2009
Posty: 1403
Skąd: Radom
Wysłany: 2010-08-17, 07:47   

Też zupełnie nie rozumiem koncepcji z tym piachem :???:
_________________
OCZKA ELENDILA MOJE PODRÓŻE TANIE HOTELE
5000l oczko + 1600l płazarium,
Pozdrawiam i zapraszam. Tomek.
 
 
 
AdrianJ 
Hobbysta


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 10 Lut 2010
Posty: 346
Skąd: łazy koło W-wy
Wysłany: 2010-08-17, 08:09   

Będziesz miał ciągle mętną wodę bo koi będą przekopywac piach i rośliny też wyciągną jak nie obłożysz kamieniami i za pare lat ten piach będzie mułem spłynie na głęboką 90 cm wodę i ryby w zimę zdechną bo dla koi będzie to za płytko
_________________
akwarium 275l 30l 20l
oczko 21 tys. litrów
 
 
violettaxx 
Przyjaciel forum



Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 05 Maj 2009
Posty: 1195
Skąd: Gronity
Wysłany: 2010-08-17, 09:01   

b]DJ[/b] posłuchaj rad poprzedników. Ja ostatnio dosadzałam 3 duże kosze lilii na samą górę dałam 15cm żwiru grubego po dwóch dniach Koi wykopały podłoże do połowy zawartości doniczki mącąc wodę która była klarowna ! /do 150cm/. Co najmniej tydzień czasu filtr usuwał zmętnienie. Dopiero kamienie 8-12cm pohamowały zapęd kopania przez Koi. :-(
_________________
Moje KOI
http://www.youtube.com/watch?v=MO7k7m2sDIY
http://www.youtube.com/watch?v=snDI_ULS7yw
http://www.fotosik.pl/moje_zdjecia.html
 
 
DJ 
Początkujący



Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 43
Skąd: Duszą z Kraśnika
Wysłany: 2010-08-17, 09:44   

No cóż, każdy ma swoje zdziwienie. Wy się dziwicie i ja też :-o .

Dlaczego rośliny miałyby gorzej rosnąć w przełukanym rzecznym piachu niż w żwirze? Składniki pokarmowe roślina (w szczególności wodna) pobiera całą swoją niezdrewniałą powierzchnią, a więc z wody i podłoża. System korzeniowy roślin wodnych jest trochę inaczej zbudowany niż roślin lądowych i spełnia nieco inne zadania. Ponieważ podłoże to niemal czysty piach (do każdej z przygotowanych przez nas niecek trafiło tylko około 100 kg gliny) więc te składniki, które roślina z niego "wyciągnie" zostaną uzupełnione z wody (na zasadzie dążenia do wyrównywania stężeń roztworów).
Moim zdaniem przewaga zastosowanego przeze mnie rozwiązania jest taka, że rośliny mają znacznie mniejsze ograniczenia w porównaniu z zastosowaniem doniczki, worka, lub pończochy. Przy tych rozwiązaniach roślina rozwija się do pewnego momentu po czym, ze względu na brak mocowania dla pędów, rozłogów, kłaczy korzeni itp. dalszy jej rozwój (rozrost) wyhamowuje. Dla roślin wystających nad wodę (pałka, trzcina) brak stabilnego podłoża uniemożliwia rozrost. Dokładnie tak to się dzieje w naturze.
Piach, który leży na dnie oczka poza "tarasami" już tam był (zwróćcie uwagę na zdjęcia z wypompowywania wody). Ponieważ powierzchnia na której leży jest bardzo duża (około 10 m2) nie obawiam się osuwania piachu na dno oczka. Na jednym ze zdjęć z wypompowywania wody widać ile się go osunęło przez 5 lat. Jest tego jakieś 100-150 kg. Nie może też być mowy o znacznym spłyceniu oczka, nawet jeśli osunełaby się na dno tona piachu. Stawik ma 170 głębokości tam, gdzie jest "głębia". Sama głębia ma 90 cm.
Jedynym skutkiem kopania w przemytym piachu jest pokazana na zdjęciu biała piana i lekkie zmętnienie wody. Ryby nie będą w tanie dokopać się do warstwy gliny, która jest w nieckach bo jest ona jakieś 12-15 cm pod piachem. Poza nieckami jest tylko czysty piach. Z niego, moim zdaniem, nie wytworzy się taka breja, jaką miałem poprzednio. Moim zdaniem powstała ona (między innymi) z wywalonej przez ryby ziemi z doniczek, szczątków roślin i opadłych do oczka liści. Oczko nigdy nie było też czyszczone. Teraz będziemy to robić, jeśli zajdzie taka potrzeba.
Nie napisałem o tym, ale mam przygotowane około 150 kg kamieni o średnicy około 4-8 cm, które trafią na powierzchnię piachu, jednak nie wszędzie. Jakiś obszar dna pozostanie od nich wolny właśnie po to, by ryby nie umarły z nudów :)
Wszystko, jak zwykle, zweryfikuje czas. To co zrobiliśmy, naszym zdaniem, najbardziej odpowiada temu, co występuje w naturze.
_________________
Pozdrawiam
---------------------------------------------------
"Nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go!
 
 
violettaxx 
Przyjaciel forum



Pomogła: 21 razy
Dołączyła: 05 Maj 2009
Posty: 1195
Skąd: Gronity
Wysłany: 2010-08-17, 10:00   

DJ Dużo masz w tym racji ; odnośnie doniczek ja pałki sadziłam w doniczkach i po 2-3 latach wbrew tego co mówisz zamiast hamować wzrost to doniczek nie widać /pałki rozerwały/ tataraki i pałki wyszły z doniczek wybiły się w kamienie i pięknie sobie same stworzyły podłoże
_________________
Moje KOI
http://www.youtube.com/watch?v=MO7k7m2sDIY
http://www.youtube.com/watch?v=snDI_ULS7yw
http://www.fotosik.pl/moje_zdjecia.html
 
 
DJ 
Początkujący



Dołączył: 04 Cze 2007
Posty: 43
Skąd: Duszą z Kraśnika
Wysłany: 2010-08-17, 12:03   

violettaxx to tylko potwierdza moje spostrzeżenia. Gdyby Twoje pałki i tataraki nie znalazły podpory pod kamieniami nie rozrosłyby się na pewno.
Moją wątpliwość budzi opinia JARKA G że rośliny będą słabo rosły w piachu, a lepiej rosłyby w żwirze. Moim zdaniem rodzaj podłoża ma mniejsze znaczenie jeśli tylko zapewni roślinie właściwe podparcie. Dlatego zarówno zastosowanie żwiru, piachu, kamieni czy mieszaniny tych składników jest tak samo dobre (pomijając oczywiście aspekty indywidualnych wymagań roślin lub względy wpływu podłoża na czystość lub zasobność wody). To, że wybrałem piach wynika z tego, że jest on znacznie łatwiej dostępny (mam 25 km do Wisły), w dowolnych ilościach i za darmo. Kamień czy żwir jest u nas deficytowy. Poza tym dochodzi również aspekt estetyczny. To znaczy dno oczka wygląda zawsze znacznie lepej (naturalniej) gdy nie widać wykładziny (folii). Według mnie pokrycie dna oczka na jak największej powierzchni warstwą piachu czy kamieni temu celowi dobrze służy.
Jestem z natury ekperymentatorem, a z wyszkształcenia rolnikiem (agroekologiem). To forum jest dlatego ciekawe, że niemało tu takich eksperymentatorów jak ja. Na tym zyskujemy wszyscy ucząc się na błędach własnych, ale i na cudzych. Krótko mówiąc: NIECH ŻYJE RÓŻNORODNOŚĆ.
_________________
Pozdrawiam
---------------------------------------------------
"Nie o to chodzi, by złapać króliczka, ale by gonić go!
 
 
alibaba 
Hobbysta



Pomógł: 13 razy
Dołączył: 06 Sie 2009
Posty: 450
Skąd: Myślenice
Wysłany: 2010-08-17, 13:33   

A ja jestem bardzo ciekawy co wyjdzie koledze z tego pomysły z piaskiem i pułkami oraz gliną. Sam o tym myślałem w moim przyszłym oczku i fajnie że ktoś to sprawdzi prze mną :) Trzymam kciuki
_________________
moje Akwarium roślinne
 
 
 
JAREK G 
Administrator
Oczko 10m3



Pomógł: 118 razy
Dołączył: 17 Paź 2006
Posty: 5184
Skąd: CZESTOCHOWA
Wysłany: 2010-08-17, 16:03   

DJ napisał/a:
Dlaczego rośliny miałyby gorzej rosnąć w przełukanym rzecznym piachu niż w żwirze? Składniki pokarmowe roślina (w szczególności wodna) pobiera całą swoją niezdrewniałą powierzchnią, a więc z wody i podłoża. System korzeniowy roślin wodnych jest trochę inaczej zbudowany niż roślin lądowych i spełnia nieco inne zadania.
Może to i w teorii wszystko prawda a w praktyce wygląda to tak że roślina znaczną większość substancji odżywczych pobiera przez system korzeniowy a poza tym wiele roślin wodnych większa swoją część ma i tak nad wodą :P . Piach płukany rzeczny nie dość że jest ubogi w substancje pokarmowe to jeszcze w znacznym stopniu ograniczy przepływ wody między korzeniami . Obym się mylił, ale moje zdanie jest takie że rośliny tak naprawdę zaczną Ci dopiero mocno "bujać" jak "wyjdą" z tego piachu, a z mułu który na nim osiadł zaczną korzeniami pobierać "papu" Niemniej jednak "kto nie ryzykuje w kozie nie siedzi" i z ciekawością będę obserwował jakie Twój eksperyment przynosi efekty.
_________________
Pozdrawiam Jarek
Moderator to też człowiek,więc nie utrudniaj mu życia ;)
OCZKO WODNE JARKA G
OGRÓD JARKA
 
 
 
AurorA 
Administrator
oczko wodne 5 m3



Pomógł: 270 razy
Dołączył: 24 Sty 2006
Posty: 10662
Skąd: Brwinów k/Wa-wy
Wysłany: 2010-08-17, 23:57   

Piasek z gliną to zbyt ubogie podłoże dla większości roślin. lilie wodne na pewno będą mizerne chyba żeby donawozić koreczkami.
Żwir jest lepszy od piachu bo ma wolne przestrzenie gdzie woda się wymienia lub zbiera substancja organiczna (nawóz).
_________________
pozdrawiam arek
---------------------
oczko wodne żaden problem
PORADNIK PORTAL SKLEP
 
 
Advertisement
..:: Sponsor ::..




Pomógł: 8 razy
Dołączył: 25.01.2007
Posty: 4134
Skąd: USA





Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

oczko wodne - poradnik praktyczny