Oczko wodne - forum
Forum miłośników oczek wodnych.

Oczko wodne z folii. - trawa nad oczkiem

krzysm - 2006-11-03, 10:40
Temat postu: trawa nad oczkiem
Paweł pisal o maskowaniu folii odwróconą darnią i posianiu tam trawy.
Część oczka tak wykończyłem i teraz mam dylemat jak kosić tę trawę aby skoszona nie wpadała mi do wody.
Kosić muszę aby nie wyrosły mi chwasty i aby się dalej nie rozsiewały. Kosiarki rotacyjne strasznie śmiecą wokoło. Taka najwygodniejsza w trudnym terenie podkaszarka żyłkowa rozrzuca koszoną trawę w promieniu kilku metrów.
Kupiłem na alledrogo ręczną kosiarke bębnową ale ta ciężko chodzi i też nie wciąga skoszonych źdźbeł bo nie ma gdzie. Wiatr mi je rozwiewa po wodzie.

Poza tym ziemia z darni (póki się powtórnie nie ukorzeni) osuwa mi się do oczka. Same nieszczęścia :D

jakja - 2006-11-03, 11:10

Znam Twój problem z autopsji. Trawę wokół oczka koszę ręcznymi nożycami, zbierając ścięte liście ręką. Zabawa pracochłonna, ale nie widzę innej metody
AurorA - 2006-11-03, 12:41

Moim zdaniem ten pomysł z darnią, jak i trawa nad oczkiem to nie jest najlepszy pomysł.
jakja - 2006-11-03, 13:05

AurorA napisał/a:
i trawa nad oczkiem to nie jest najlepszy pomysł.

To podpowiedz: jak ja mam rozwiązać brzeg?

JAREK G - 2006-11-03, 14:32

Wytnij darń wokól oczka wysyp żwirem, kamieniami, piaskiem, korą lub czym tam uważasz wydług swojego gustu, daj tylko pod to agrowłóknine czy jakoś tak to się nazywa żeby Ci nie rosły chwasty i nie zarastała trawa i już masz spokój :)
jakja - 2006-11-03, 14:52

to ja jednak poczekam na rozwój trzcinowatych. Kształt brzegu jest taki: kruszywo może być wciągane przez lód (tak miałem w poprzednim oczku, ale półka była mniejsza). Nie będę ryzykował
JAREK G - 2006-11-03, 15:09

Kształt brzegu masz bardzo fejny, musisz tylko na lini brzegowej (trochę wyżej) ulożeć wieksze kamienia a dopiero potem to "kruszywo" :roll:
AurorA - 2006-11-03, 18:02

jakja, zobacz jak jest u Jarka. A między budynkiem a oczkiem to warto całośc wybrukować np. kostką.
Mazur - 2006-11-03, 19:23

Zrób tak by Tobie się podobało, jak brak pomysłów to może zaorać. :wink:
phalina - 2006-11-03, 19:25

A ja uwazam ,że oczko Jacka wygląda naturalnie,widzieliście gdzieś sadzawki wysypywane zwirem ,albo w kostce brukowej.Ale to rzecz upodobania,ja lubie trawe nad oczkiem i tez ścinam ją nożyczkami w końcu nie robię tego codziennie,a trochę gimnastyki nikomu nie zaszkodzi.
ZiK - 2006-11-03, 19:26

Ja też podcinam trawę która rośnie na brzegu oczka nożycami. :)
JAREK G - 2006-11-03, 20:19

phalina napisał/a:
widzieliście gdzieś sadzawki wysypywane zwirem ,albo w kostce brukowej

Nie takiej sadzawki napewno nie widziałem, chociarz jak by dobrze pomyśleć to może by się jakaś wysypana żwirem znalazła, ale na pewno nie znalazło by się naturalnej sadzawki wyłożonej folią, a jednak wiekszość z nas takie oczka posiada i nie jest to rzecz tylko i wyłącznie gustu, ale możliwości technicznych, finansowych i wielu jeszcze innych i każdy stara się zrobić takie oczko jakie ma możliwości a zarazem jak najbardziej funkcjonalne i jak najbardziej zbliżone do swojego gustu.

killer1558 - 2006-11-03, 23:37

jakja a ja mam pytanie czy po deszczu nie masz bajorka :?: bo ja widze na fotce ze brzegi to masz proste a wode niżej
jakja - 2006-11-04, 07:22

AurorA napisał/a:
całośc wybrukować np. kostką.

Dla mnie beton, kostka brukowa i inne "cywilizacyjne produkty" na działce to zbrodnia... Wysoki brzeg mam też dlatego, żeby stworzyć barierę dla kotów (skarpa wys. min. 20cm). Często widuję dzikie działkowe koty, które siedzą na ost płycie kaskady i gapią się na rybki. Kiedyś jeden próbował zejść (widziałem to) i mało się nie skąpał :) Poziom wody chciałem podnieśc o 10-15 cm (tyle mogę) ale chyba mam dziurę, bo po tygodniu woda zeszła do obecnego poziomu... Od strony patrzącego powstanie kładko-pomost, wchodzący na ok. 0,5m nad oczko. Od strony oczka balustrada, otwarty na trawnik. Jest to na przedłużeniu ścieżki furtka-domek
Mam jeszcze tyle do zrobienia... Tylko czasu brak a i lenistwo wrodzone... :wink:

killer1558 napisał/a:
jakja a ja mam pytanie czy po deszczu nie masz bajorka bo ja widze na fotce ze brzegi to masz proste a wode niżej


Nie, nie mam. Ziemia jest taka, że na warstwie piachu jest gleba nawieziona ok. 30 cm i wszystko wsiąka. Latem wieczna susza...

JAREK G - 2006-11-04, 08:51

jakja napisał/a:
Ziemia jest taka, że na warstwie piachu jest gleba nawieziona ok. 30 cm i wszystko wsiąka. Latem wieczna susza...

To tak jak u mnie :cry: wodę trzeba lać bo wszystko by w ogrodzie uschło :(

Mazur - 2006-11-04, 09:52

Coś mi się zdaje że szukasz dziury w całym :wink: brzeg jest OK trochę za mało roślin na obrzeżach oczka jak będą załatwią sprawę.
Ja sądzę że przyjemnie jest być twórcą i samemu coś wymyślać, owszem można podpatrywać ale tylko po to by u siebie udoskonalić.
Może warto trochę pofantazjować np. zamiast myśleć co mają inni, naśladować ich, zmieniać bo ktoś coś tak bąknął, przynudził (bo miał taki kaprys w tej chwili), ty dla własnego samopoczucia rozwiń dywanik koło oczka usiądź na nim i powiedz sobie że zrobiłem kawał dobrej roboty.

Cytat:
Mam jeszcze tyle do zrobienia... Tylko czasu brak a i lenistwo wrodzone...


Nie mów tak, działka to nie drugi etat to ma być relax po pracy, a co do lenistwa cóż mam taką teorię że tylko człowiek ubogi duchowo nie lubi słodkiego lenistwa, przecież musisz porozmyślać, dowatościować się, przeanalizawać pewne sprawy, reasumując nie marnujesz czasu tylko analizujesz.

jakja - 2006-11-04, 10:07

Roman napisał/a:
, działka to nie drugi etat to ma być relax po pracy, a co do lenistwa cóż mam taką teorię że tylko człowiek ubogi duchowo nie lubi słodkiego lenistwa, przecież musisz porozmyślać, dowatościować się, przeanalizawać pewne sprawy, reasumując nie marnujesz czasu tylko analizujesz.

I tak to traktuję: jak mi się nie chce, to: Tak zawsze w tym samym miejscu przy oczku...:D

samuraj - 2006-11-04, 19:33

Roman napisał/a:
tylko człowiek ubogi duchowo nie lubi słodkiego lenistwa,

kurcze ale podoba mi się twoja teoria :D :brawo:

Ernest - 2006-11-04, 19:46

Panowie coś nie tak z waszym lenistwem :wink: .U mnie lenistwo wygląda w ten sposób że otwieramy butelke ewentulnie więcej naszej produkcji wina+mineralnej nie gazowanej.Zasiadamy przed oczkiem i medytujemy :lol: .Z medytacji rózne efekty wynikają
W lipcu dwu krotnie medytowaliśmy raz do godzin porannych a drugi do przed południowych :P .Dodam że te medytacje nie kończą się źle nigdy dla oczka,jest to mile spędzony czas.A wracając do tematu trawa nie dla wszystkich.Fajna sprawa i dobrze wyglądająca ale u mnie dwa kamazy ziemi żeby wyrównać spadek.I nie stracę tego spadku żeby mieć trawnik nad oczkiem

Pawel Woynowski - 2006-12-25, 17:00

Ernest napisał/a:
A wracając do tematu trawa nie dla wszystkich.Fajna sprawa i dobrze wyglądająca ale u mnie dwa kamazy ziemi żeby wyrównać spadek.I nie stracę tego spadku żeby mieć trawnik nad oczkiem


Witam,
Ale to nie musi być koniecznie trawnik. Owszem, na poczatku zasiałem trawę na tej odwróconej darni, lecz przy samym brzegu, w wodzie, zasadziłem tojeść rozesłaną. Obecnie przerosła trawę i bardzo dobrze maskuje folię tuż nad lustrem wody. Ciekawostką są również mchy rosnące nad krawędzią, na tej odwróconej darni. Razem z tojeścią i pozostałością trawy wyglądają bardzo naturalnie.

AurorA - 2006-12-25, 19:57

Mchy są świetne nawet o tej porze roku wygladają świetnie. Jutro postaram się pstryknąć moje.
DAwid - 2006-12-26, 17:36

A czy ten mech to musi byc jakis specjalny lubiacy wilgoc czy to moze byc najzwyklejszy mech planuje sobie jakims cudem zasiac taki mech nad oczkiem :roll:
AurorA - 2006-12-26, 18:49

Próbowałem z różnymi - najlepiej rosnie ten który stoi w płytkiej wodzie
(zdjęcie dzisiejsze)



u Krzycha widziałem fajne torfowce

Grzegorz - 2006-12-26, 22:31

Mój mech porósł sam tak,że kamieni z jednej strony nie widac zastanawiałem się nawet czy go nie usunąc ,ale jest tak zielony, że jest mi go szkoda a z bliska bardzo ładny,niestety do wiosny nie mam aparatu .Przepraszam za ci ale nawala mi klawiatura.
krzych0719 - 2006-12-27, 13:27

Dla mchu można nieco pomóc, smarując wybrane kamienie kwaśnym mlekiem lub jogurtem. Wtedy porasta te kamienie szybciej. Jest ozdobny (zielony) w okresie, kiedy nie ma innych roślin przybrzeżnych.
DAwid - 2006-12-27, 13:47

krzych0719 napisał/a:
Dla mchu można nieco pomóc, smarując wybrane kamienie kwaśnym mlekiem lub jogurtem

I to wystarczy?? mech sam potosnie kamienie??? :roll: pytam dlatego bo jestem calkiem ,,ciemny" bo u mnie nigdzie nie rosnie na ogrodzie mech a chcialbym zeby porastal mi troche brzegi oczka

krzych0719 - 2006-12-27, 14:10

Nie zawsze. Moze masz mniej porowate kamienie.
U mnie rosnie dobrze, oczko jest częściowo zacienione.

DAwid - 2006-12-27, 14:24

Na wiosne sprobuje :)
moje oczko tez wiekszosc dnia jest w cieniu, w lecie tylko przed poludniem jest w sloncu reszte dnia słonce chowa sie za drzewami :victory:

krzych0719 - 2006-12-27, 14:40

Gdyby to nie pomogło,to jest nieco inny sposób. Można przygotować specjalna pastę do smarowania. Skład; glina + torf wysoki przesiany przez sito + maślanka +drobno pokruszony mech z dachu albo starych kamieni czy fundamentów. Wszystko wymieszać dodawajac maślanki do czasu osiągnięcia konsystencji śmietany. Nanosić pędzlem kilkakrotnie na wybrane fragmenty kamienia. Czynność powtarzać po wyschnięciu poprzedniej warstwy. To sprawdzony przepis na tzw. patynowanie kamienia (postarzanie). Jeśli i to nie pomoże mogę podać inny, bardziej pracochłonny
DAwid - 2006-12-27, 14:54

czsa pokaze czy te sposoby zadzialaja u mnie :)
jeszce jedno pytanie czy to kwasne mleko moze sie stykac z woda czy to czasami nie bedzie sprzyjac rozwojowi glonów :?

krzych0719 - 2006-12-27, 15:00

Do zastosowania ponad wodą!
Irex - 2006-12-28, 22:54

krzych0719 napisał/a:
Jeśli i to nie pomoże mogę podać inny, bardziej pracochłonny


Podaj też ten pracochłonny. Może się przydać.

leda16 - 2007-02-27, 07:28

JAREK G napisał/a:
jakja napisał/a:
Ziemia jest taka, że na warstwie piachu jest gleba nawieziona ok. 30 cm i wszystko wsiąka. Latem wieczna susza...

To tak jak u mnie :cry: wodę trzeba lać bo wszystko by w ogrodzie uschło :(



Też mam ten problem. Przerabiałam również wersję trawiastą. Trzeba kupić albo nożyce akumulatorowe - wydatek 250 zł albo strzyc z mozołem ręcznie. Odpada kosa spalinowa, bo cała trawa ląduje w oczku i kosiarka, bo sama może wylądować w oczku. Teraz nie mam problemu odkąd wydarłam trawę (a ciężko było) i obsadziłam brzeg roślinami. Obecnie z kolei nie za bardzo mi się podoba gąszcz tłamszących się wzajemnie roślin nad oczkiem i myślę nad zmianą brzegu. Prawdą jest, że oczko z folii zwieńczone - jak to b. złośliwie, ale trafnie nazwał jeden z projektantów zieleni - różańcem z otoczaków, nie daje dobrych warunków dla roślin bagiennych. Sprawę utrudnia żwirek na włókninie, dodatkowo hamujący dostęp wody do roślin. Ja musiałam usunąć wszystkie hosty i paprocie znad oczka, bo zostały dosłownie ususzone przez promienie słoneczne. Oczywiście sprawę całkowicie rozwiązałoby kosztowne nawodnienie automatyczne,na co większości nie stać, zwłaszcza w dużych ogrodach. Ale może pomyślmy nad czymś tańszym: np. nawadnianie kropelkowe ułożone wokół oczka? Mozna by to odkręcać na 2 godz. nawet w czasie największych upałów. Panowie z wyobraźnia techniczną - do dzieła!

marian - 2007-02-27, 17:44

Ja kosze kosiarką elektryczną z koszem i trawa raczej nie wpada do wody ,kilka trawek to można wylowić siatką


DAwid - 2007-03-08, 18:37

Mam jeszcze jedno pytanie odnosnie ,,sadzenia mchu" ;)
U mnie juz jest ciepło wiec czy juz jest odpowiednia pora do tej czynnosci czy dla pewnosci poczekac jeszcze troche :???:
A i jeszcze jedno po jakim czasie wysycha ta ,,papka" co posmaruje nia kamienie bo obawiam sie ze jak jak czasami niespodziewanie zacznie padac deszcz a to jeszcze nie wyschnie to wszysko bedzie w oczku a co zatym idzie... :dupa:

krzysm - 2010-06-03, 19:50
Temat postu: trawa nad oczkiem
Postanowiłem odkurzyć temat bo jest wciąż aktualny.
Sam koszę dookoła oczka kosiarką spalinową a nad samym oczkiem pomiędzy kamieniami, roślinami i innymi przeszkodami męczę się ręcznymi nożycami do trawy. Mam już trzecią parę nożyc bo poprzednie się zdegenerowały :-)
Zastanawiam się jak robią to japońscy ogrodnicy. Widziałem w japońskim ogrodzie w San Francisco równiutko przyciętą trawę nad wodą, pomiędzy kamieniami. Każde źdźbło tej samej długości i do tego w wodzie nie było nawet jednej trawki. Nawet ręcznie trudno jest uzyskać taki efekt bo kamienie chyba trzeba by podnosić na czas koszenia ;-)

Na razie przy każdej okazji pochylam się nad oczkiem i tnę po trochu. Jak skończę to zaczynam od nowa bo przy takiej deszczowej pogodzie trawa szybko odrasta.

mar_ch - 2010-06-05, 09:07

Ja się zastanawiam dlaczego trzeba kosić trawę nad oczkiem? W naturze przecież nikt jej nie kosi.

pzdr marcin

ontario_ab - 2010-06-05, 13:03

krzysm, moim marzeniem jest trawa zaczynająca się w wodzie między kamieniami i właśnie próbuję to zrobić - w naturze tak jest: kończy się woda zaczyna trawa...
samuraj - 2010-06-05, 13:53

ontario_ab napisał/a:
w naturze tak jest: kończy się woda zaczyna trawa...


tak mam właśnie zrobione :-D , zobacz ostatnie fotki w mojej galerii -- chyba o to Ci chodzi?

Vanka - 2010-06-05, 21:57

Ja też ;)
duzers - 2010-06-06, 11:46

można w kamieniach na brzegu oczka posadzić skrzyp arktyczny.wygląda naturalnie i nie trzeba go kosić :)
ontario_ab - 2010-06-06, 18:14

skrzyp mam, ale trawa jest trawa... Samuraj fajnie ma zrobione...
krzysm - 2010-06-07, 07:13

ontario_ab napisał/a:
krzysm, moim marzeniem jest trawa zaczynająca się w wodzie między kamieniami i właśnie próbuję to zrobić - w naturze tak jest: kończy się woda zaczyna trawa...

Twoje marzenie się u mnie spełniło (jeśli perz czy coś takiego to też trawa) :-D
Ale ja się nie poznałem na jego uroku bo wyrywam go po ździebełku spomiędzy sita gdzie się zadomowił, spomiędzy pałek i tataraków które zamierza przytłumić. Tam nawet tworzy darń bez ziemi (plątaninę korzeni) i usuwając ją wyciągam korzenie, rośliny które oplótł itp.

No i z wody pojedyncze długie trawki wyciągam siatką a w takiej gęstwinie zebranie tego co ściąłem jest dość trudne.

PS. Kiedyś kiedy siałem trawę trochę jej mi wzeszło w samej wodzie. Ale nie przetrwała.

Gosik - 2010-06-07, 08:22

Mam całkowicie naturalne oczko wodne i w przeciwieństwie do Was-chcę pozbyć się trawy-przerasta brzegi, zsypuje czarnoziem do stawu a wyrastająca z dna oczka-po prostu śmierdzi-trawa i brzeg naturalny to ciemna woda w oczku.
Krzysm...Twoja trawa nie przetrwała a moja rośnie jak na drożdżach.....

[ Dodano: 2010-06-07, 09:35 ]
[quote="krzysm"]
ontario_ab napisał/a:
krzysm

PS. Kiedyś kiedy siałem trawę trochę jej mi wzeszło w samej wodzie. Ale nie przetrwała.


Tak moja trawa "wchodzi" do wody, a jest na całym okręgu oczka...

Adalbert - 2010-06-07, 11:14

krzysm napisał/a:
Twoje marzenie się u mnie spełniło (jeśli perz czy coś takiego to też trawa)
Ale ja się nie poznałem na jego uroku bo wyrywam go po ździebełku spomiędzy sita gdzie się zadomowił,


Soro masz tyle samozaparcia żeby po ździebełku wyskubywać to paskudztwo (myślę o perzu) to może pokuś się o dobicie go chemicznie Rundapem. Oczywiście oprysk nie wchodzi w grę ze względu na sąsiedztwo innych roślin (bo dla ryb jest mało szkodliwy a niektórzy podają, że nieszkodliwy). Możesz jednak przygotowaną cieczą urzytkową "wypędzelkować" badziewie i będziesz miał spokój.

krzysm - 2010-06-08, 07:04

Adalbert napisał/a:

Soro masz tyle samozaparcia żeby po ździebełku wyskubywać to paskudztwo (myślę o perzu) to może pokuś się o dobicie go chemicznie Rundapem. Oczywiście oprysk nie wchodzi w grę ze względu na sąsiedztwo innych roślin (bo dla ryb jest mało szkodliwy a niektórzy podają, że nieszkodliwy). Możesz jednak przygotowaną cieczą urzytkową "wypędzelkować" badziewie i będziesz miał spokój.

A Roundup nie zabije mi sita? Ani pałki czy tataraku?
Wolę nie ryzykować. :?

[ Dodano: 2010-06-08, 08:06 ]
Gosik napisał/a:
Tak moja trawa "wchodzi" do wody, a jest na całym okręgu oczka...

Ta co tak wchodzi (chyba perz) to się trzyma nieźle. Nie wytrzymała napięcia ta co wykiełkowała z nasion :)

Adalbert - 2010-06-08, 08:17

krzysm napisał/a:
A Roundup nie zabije mi sita? Ani pałki czy tataraku?
Wolę nie ryzykować.

Jeżeli potraktujesz wybrane rośliny (perz) w ten sporób to o sąsiadów nie musisz się obawiać. Kiedyś widziałem w ogrodnikach takie ustrojstwo do indywidualnego traktowania chwastów, które działało na zasadzie knota w lampie naftowej. Substancja czynna jest wchłaniana przez potraktowaną nią roślinę (dlatego powinna mieć dodrze wykształcone liście) i rozprowadzana do najdalszych jej części i powoduje ich obumarcie.

Gosik - 2010-06-08, 08:33

Perzu nie da się "wyskubać"-zarasta wszystko a jego korzenie to siatka pajęcza-musisz nie "skubać" a wyplenić go chemicznie-lub ręcznie z korzeniami.

[ Dodano: 2010-06-08, 09:36 ]
krzysm napisał/a:


[size=9][ [i] Nie wytrzymała napięcia ta co wykiełkowała z nasion :)


Perz uwielbia wszystko a wystarczy mu parę nasion aby po chwili zająć całą działkę-chemia-jedyne chyba lekarstwo...

Adalbert - 2010-06-08, 08:43

Udało się. Najtrudniej było określić nazwę tego urządzenia: mazacz :hehe: herbicydów.
Tu morzesz go sobie obejrzeć i ew. skonstruować coś na jego kształt:
http://www.ogrod-gardener...y_herbicydy.php
http://www.mazacze.com.pl/instrukcjaM35T.pdf

krzysm - 2010-06-09, 15:27

Adalbert napisał/a:
Udało się. Najtrudniej było określić nazwę tego urządzenia: mazacz :hehe: herbicydów.

Mam taki i stosuję tu i ówdzie. Ale trawę z sitów wyskubuję :) pęsetą

Adalbert - 2010-06-09, 15:39

krzysm napisał/a:
Mam taki i stosuję tu i ówdzie. Ale trawę z sitów wyskubuję :) pęsetą

Podziwiam ale z perzem w trn sposób raczej nie wygrasz :???:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group