| |
Oczko wodne - forum Forum miłośników oczek wodnych. |
 |
Oczko wodne z folii. - trzy długaśne pytania dotyczące budowy nowego oczka
Paweł Oczko - 2012-12-31, 01:59 Temat postu: trzy długaśne pytania dotyczące budowy nowego oczka Witam,
Z dużym zainteresowaniem przestudiowałem sporą ilość wpisów, ukształtował mi sie pewien plan działania celem budowy oczka i zasilającego je strumienia. Oczko nie będzie małe: wymiary ze strefami bagiennymi: ok. 5mx8m., od 1,2 do 1,5 głębokie. Strumień ma mieć ok. 24m, różnica poziomów terenu to ok.60cm. Zamierzam wykorzystać PCV, ok 1mm.
Pierwsza wątpliwości jaka mi się nasuwa jest taka, iż nie wiem z którego miejsca w oczku powinienem zrobić pobór wody celem przepompowania na szczyt strumienia:
a. rurą PCV mógłbym połączyć dno oczka z sąsiadującą obok małą komorą na pompę (ta komora z zewnątrz wyglądałaby jak część strefy bagiennej oczka zasadniczego). Zakładam, iż rura biegnąca pod dnem oczka dużego wprost do dna oczka małego w naturalny sposób podawałaby wszelkie denne osady, celem ich przepompowania na strumień. Zaletą byłoby, iż na strumień pompowałbym jedynie brudną wode z osadami z dna. Wymuszając w ten sposób cyrkulację zwiększyłbym wydajność systemu oczyszczania, co w konsekwencji pozwoliłoby na oszczędność przy ilości pompowanej wody, mocy pompy, zużywanego prądu, etc.. Drugą zaletą byłaby lepsza dostępność pompy, niż gdyby znajdowała się daleko, na dnie dużego zbiornika, mogłoby to mieć znaczenie przy demontażu. Wadą rozwiązania byłaby konieczność przebicia folii pod spodem celem przejścia między jednym a drugim zbiornikiem. Nie wiem czy zaklejanie łączenia między folią a rurą nie powoduje z czasem rozszczelnień, kłopotów.
b. inna ewentualność jest taka, iż mógłbym zrezygnowac z rury łączącej dno obu zbiorników. W tej sytuacji małe oczko (tj. komora na pompę) zasilana byłaby zwykłym grawitacyjnym przelewaniem sie wody od gory. Zaletą jest uproszczenie systemu, wadą zaś rezygnacja z korzyści rozwiązania pierwszego,
c. jeszcze inne rozwiązanie to rezygnacja z odrębnej komory na pompę i umieszczenie jej bezpośrednio w zbiorniku zasadniczym, zakładam iż w najniżej położonej jego części. Zaleta: dalsze uproszczenie systemu, wadą: konieczność przebicia sie przez folię celem doprowadzenia zasilenia do pompy i odprowadzenia wody na zewnątrz (bądź też koniecznośc poprowadzenia tych dwóch ciągów górą i ukrywanie ich jakoś przed widokiem),
d. jeszcze inne rozwiązanie to zapewne możliwość umieszczenie pompy na zewnątrz i zasilanie jej wodą czerpaną z dna zbiornika, ale to chyba nie byłoby rozwiązanie standardowe?
Druga wątpliwość związana jest z pompą. Po dodaniu różnicy poziomu terenu, głębokości zbiornika i wysokości ewentualnej kaskady otrzymuję ok.2,5m. Odległość, na jaką pompa powinna przepompować wodę to ok. 35m. Z grubsza wychodzi mi, iż stawik ze strumykiem razem będą miały może ok. 25m3 objętości wody. Zastanawiam się czy pobierając brudniejszą wodę z dna zbiornika powinienem zastosować się do zalecenia aby przepompować całość wody w ciągu doby przynajmniej jeden raz? Być może wystarczy mniej, np. 50%? Jaka pompa byłaby wystarczająco mocna, z jedynie małym zapasem, ale bez nadmiaru mocy, której nie będe wykorzystywał?
Trzecie pytanie dotyczy tego, iż nie wiem w jaki sposób zabezpieczyć folię od uszkodzeń mechanicznych. Chciałbym mieć możliwość wejścia do oczka celem kąpieli, również obawiam się, iż moja psina (raczej duże bydlątko) z pewnością nie będzie słuchała zakazu kąpieli. W czasie takich kąpieli o uszkodzenie będzie łatwo. Na forum wyczytałem iż od spodu podłożyć można geowłókninę, maty termoizolacyjne lub stare dywany, po kilku przeprowadzkach i remontach nie będzie z tym kłopotu. Tym niemniej martwię się w jaki sposób zabezpieczyć folię od góry? Oczywiście mógłbym rozciągnąć geowłókninę równiez od góry, ale nie wiem jak to się będzie sprawdzało w odniesieniu od celu: czy rzeczywiście ta włóknina stanowiła będze wystarczające zabezpieczenie? A może byłoby lepiej wyłożyć taką włóknine tylko od strony łagodnego zejścia, a na to dodatkowo położyć cienką lekko zbrojoną wylewką betonową? Czy ktoś próbował takiego rozwiązania? Może macie inne dobre pomysły? (A tak nawiasem, czy ktoś może poradzić co powinniśmy rozumieć pod hasłem “geowłóknina”? Wikipedia tłumaczy hasło rozmaicie, nie wiem jaki materiał byłby najlepszy pod folię i na folię.
Jeśli ktoś wytrwał do końca to dzięki! Chciałem krócej ale nie dałem rady. Ale wierzę, iż na świecie oprócz tych, którzy wolą czytać mniej są również i tacy, którzy kochają czytać dużo, . Poza tym jestem nowy i liczę na wyrozumiałość, . Będę wdzięczny za dyskusję na poruszone trzy tematy.
Piotrek.P. - 2012-12-31, 08:31
Witaj na forum
Zacznę od końca:
3. Otoczaki połącz "zaprawą cementową" szczelnie dokładając jeden do drugiego, może to być też inny kamień a pies nie zniszczy folii. Ja akurat łączę ze sobą w małych oczkach bazalt. Dlaczego otoczaki? niższy koszt zakupu materiału. Dlaczego "zaprawa" ? przy małych oczkach wychodzi taniej niż klej jakiego używam.
2. Nie bierz na serio wszystkiego co pisze na forum, np to że zbiornik musi być przepompowany minimum raz na dobę. Znajdziesz też nawet na to wzory które nijak mają się do rzeczywistości.
Moc pompy dobierasz do wielu czynników. Najważniejsze z nich to : obsada ryb, objętość oczka, wysokość terenu, gatunki ryb, roślinność, jaki efekt chcesz uzyskać "na wyjściu" np kaskady lub strumienia, rodzaj filtra, karma, nasłonecznienie, itd.
Tutaj bezpośredno mało kto Ci coś doradzi. Ja bym Ci doradził pompę minimum 50 000 tys. litrów/godzinę ale to duża moc i koszta. Efekt na kaskadzie niezapomniany.
3. Jeżeli nie miałeś do czynienia z klejeniem folii z rurą czy innym materiałem to nie polecam. Między kamieniami w dnie umieść rurę od filtra i prowadź ją na szczyt strumienia. Powód? masz folię w całości i śpisz spokojnie. Jak zakupisz pompę ro wyciągasz z niej wszelkie gąbki i ustawiasz ją na dnie. Wtedy zapominasz o niej na kilka dobrych lat. Zaufaj mi że nie zapcha się , przy dość dobrej pompie wirnik zmieli wszystko i wciągnie do strumienia.
Jesteś chyba jedyną osobą która podała konkretne informacje o co chodzi i najpierw czytasz, a potem pytasz
Bolekso - 2012-12-31, 09:51 Temat postu: Oczko Pawła Piotrek wyjaśnił prawie wszystkie wątpliwości .Dodam tylko że głębokość zbiornika nie ma znaczenia. Wysokość podnoszenia liczy się od poziomu wody w zbiorniku bez względu na
głębokość na jakiej jest umieszczona pompa. Ze względu na odległość pompowania i związane z tym opory użyj większych przekrojów rur. Założenie jest ambitne, życzę powodzenia .
Bolek
Adalbert - 2012-12-31, 10:11
| Paweł Oczko napisał/a: | | Po dodaniu różnicy poziomu terenu, głębokości zbiornika i wysokości ewentualnej kaskady otrzymuję ok.2,5m. |
Witaj!
Ja z uporem maniaka będę powtarzał, że głębokość umieszczenia pompy nie ma wpływu na wysokość podnoszenia słupa wody. Liczy się on od lustra wody do wylotu.Obniży się on tylko o straty wynikające z oporów powstałych w rurze od pompy do lustra wody. Największe straty będziesz miał na rurach z oczka do początku strumienia (35 m ) bo te 60 cm różnicy poziomów to niewiele. Będziesz musiał zastosować możliwie duże przekroje żeby te straty zminimalizować.
Przydał by się szkic Twojego założenia bo być może od oczka do początku strumienia będzie w linii prostej mniej niż te 35 m.
[ Dodano: 2012-12-31, 10:20 ]
Upss! Widzę, że zdublowałem wpis Bolka. Zbyt długo szukałem w necie ustrojstwa, które pozawala na szczelne przepuszczenie rury przez folię zanim kliknąłem "wyślij". Niestety nie znalazłem.
Ale idea jest taka, że są takie "flansze" (?) , które dają taką możliwość.
Pomysł z grawitacyjnym doprowadzeniem wody do studzienki z pompą jest fajny. Pozwolił by skrócić drogę mechanicznego przemieszczania wody i odciążył by pompę.
[ Dodano: 2012-12-31, 10:38 ]
O ! tu jest coś takiego o czym myślałem:
http://www.bwt.pl/PL/Prod...ementy-z-brazu/
KILERK1 - 2012-12-31, 12:39
Jeśli chodzi o pompę to ta napewno zda egzamin w każdych warunkach
Oase Aquamax Eco Typ 16000 CWS lub 12000 cws
[ Dodano: 2012-12-31, 12:40 ]
lub jeszcze 8000 cws
luzio - 2012-12-31, 16:14
To ja przy okazji zadam takie pytanie: jakie są zalety i wady posiada pompy na zewnątrz oczka (jak planuję)? Może ktoś ma doświadczenie z oboma wariantami.
Gosik - 2012-12-31, 17:06 Temat postu: Re: trzy długaśne pytania dotyczące budowy nowego oczka
| Paweł Oczko napisał/a: |
Trzecie pytanie dotyczy tego, iż nie wiem w jaki sposób zabezpieczyć folię od uszkodzeń mechanicznych.. |
Pies wbiega do wody tylko do pewnego jej miejsca ( później płynie, bo łapy nie sięgają dna), najlepiej wysyp zejście do wody kamykami ( kupuje się takie średniej wielkości jak do drenażu, tona 30 zł.) wygląda to kolorowo i ładnie, a psie pazury nie zniszczą folii. Oczywiście zejście do wody powinno być łagodne, aby pies nie musiał się wdrapywać, bo jak nic użyje pazurów.
Piotrek.P. - 2012-12-31, 17:39
| luzio napisał/a: | | jakie są zalety i wady posiada pompy na zewnątrz oczka (jak planuję)? |
Po za tym że jest łatwy dostęp do pompy i nie zalega ona w oczku to nie ma innych zalet
luzio - 2012-12-31, 17:59
| Piotrek.P. napisał/a: | Po za tym że jest łatwy dostęp do pompy i nie zalega ona w oczku to nie ma innych zalet | No tak... Dlatego właśnie myślę by mieć je na zewnątrz. Ale może są jakieś wady? Bo jeśli nie ma to w takim razie lepiej mieć je poza oczkiem
Paweł Oczko - 2012-12-31, 19:06
Wszystkim, którzy życzliwie odpowiedzieli bardzo dziękuję. Nie będę Was zanudzać swoją historią, ale raz na jakiś czas wrzucę relację z postępu robót. Jak Pani Zima łaskawą sie okaże to może już za kilka tygodni wezmę szpadel do łapek i hajda.
Na razie to niezbyt jasno poukładało mi sie czy lepiej zasysać wodę z dna czy też zostawić, aby sama sie przelewało górą do studzienki, jakoś to jednak z czasem się rozwiąże, pewnie po lini łatwości rozwiązania. Albo taniości, na „chłopski rozum” to zdaje mi się iż wystarczy aby system działał „ino, ino”, tyle tylko, aby woda poruszała się ciut ciut. Jasne iż jednych cieszy kaskadzisko, że ho-ho, trzeba uszanować, innych zaś ucieszy cisza i spokój wody płynącej płasko. I tak sobie kumam, kum-kum, iż jak wezme wodę z dna to mniej jej muszę wziąć, a jak mniej to taniej.
Też muszę sobie rozważyć czy może kupić taką pompę do nieczystości, bo jak mi się szambo przepełni to może uda się jedną maszyną obskoczyć ten problem również. Czy ktoś ma opinie na taki temat?
Nie zrozumiałem podpowiedzi Gosika. No bo jak to mam „wysypać” te kamyki tylko do zejścia, jeśli one po spadzie same poturlają się dalej. Gosiku, czy miałaś na myśli aby je jakoś do tego zejścia poprzyklejać? Może jakąś taką ramkę, opaskę, zrobić, np. ze zbrojonego betonu, aby w tej ramce siedziały i dalej sie nie obsuwały? A może jak wysypywać to już do samego dna, zaprą sie o siebie i już tak zostaną aż mułek je poskleja. A może zrobić tak jak Piotr radził aby je szczelnie połączyć zaprawą cementową. Ale przy takim rozwiązaniu to one też muszą chyba aż do dna sięgać, bo pod własnym ciężarem ta cała skorupa w pewnym momencie sie obsunie i będą hocki klocki z naprawianiem, a jak przy okazji pozrywają folię to wogóle byłbym mniej niż pod wrażeniem.
Również zastanawiam się czy ścieląc na folię, pod te kamienie, stary dywan nie zaszkodzę środowisku. Bo taki stary dywan to jedna wielka chemia i z czasem, jak będzie się rozkładał, to rybki rakiem zaczną chodzić. Czy ktoś już jakoś taki stary dywan w oczku przerabiał i może podpowiedzieć?
Co zaś do dylematu Luzia to tak sobie myślę iż pompa na zewnątrz to kłopot bo trzeba ją jakoś schować, bo a nuż ktoś zobaczy i będzie mu to głowę zajmowało, dylematy moralne stwarzało. A tak, pod spodem to jak oczy nie widzą, to i sercu nie żal. Poza tym na zimę jak rzecz jest na zewnątrz, to chyba trzeba demontować i chować, bo wszystko w środku może pozamarzać, a tak na dnie to sobie spokojnie poleży, wśród śpiących rybek płakać z powodu samotności nie będzie. Temat jest ciekawy, bo ma pewnie też i inne aspekty, których teraz jeszcze nie dostrzegam,
Rok sie kończy, wiec Wszystkich Sylwestrowo pozdrawiam, Serdeczności dla Was na Nowy Roczek,
P.S. Zdaje się, iż już mamy jasność, że hasło „trzy długaśne pytania” to tylko taka zmyłka była. Te „trzy” pomnożą się przez trzy, potem znowu przez coś i tak długo jak będzie fajnie, to będziemy sobie o tym i o owym, ku pokrzepieniu serc wszystkich i wszystkiego, którzy z oczka radość czerpią,
Piotrek.P. - 2013-01-01, 15:45
| luzio napisał/a: | Ale może są jakieś wady? Bo jeśli nie ma to w takim razie lepiej mieć je poza oczkiem |
Jeżeli zbiornik gdzie jest pompa jest dość mały to woda zamarznie razem z pompą , a to nie jest wskazane. Musisz system rozmontowywać na zimę, a na wiosnę znowu składać. Mi by się osobiście nie chciało.
[ Dodano: 2013-01-01, 15:52 ]
Paweł Oczko
A szambo to gdzie wylewasz? pompa w strumieniu/oczku musi być przystosowana do pracy ciągłej a 90% pomp do brudnej wody nie ma takich właściwości. Nie kombinuj bo przekombinujesz.
| Paweł Oczko napisał/a: |
A może zrobić tak jak Piotr radził aby je szczelnie połączyć zaprawą cementową. Ale przy takim rozwiązaniu to one też muszą chyba aż do dna sięgać, bo pod własnym ciężarem ta cała skorupa w pewnym momencie sie obsunie i będą hocki klocki z naprawianiem, a jak przy okazji pozrywają folię to wogóle byłbym mniej niż pod wrażeniem.
|
Kamienie łączysz od dna , wznosząc się ku brzegowi. Troszkę mozolna praca ale warto.
Jeżeli chodzi o rozerwanie folii to już uwarunkowane jest to od "klejącego" i od materiału jaki użyjesz. Musisz brać kamienie o łagodnych brzegach np. otoczaki.
| Paweł Oczko napisał/a: |
Również zastanawiam się czy ścieląc na folię, pod te kamienie, stary dywan nie zaszkodzę środowisku. Bo taki stary dywan to jedna wielka chemia i z czasem, jak będzie się rozkładał, to rybki rakiem zaczną chodzić. Czy ktoś już jakoś taki stary dywan w oczku przerabiał i może podpowiedzieć?
|
Kto powiedział CI żeby dawać dywan na folię pod kamienie? dywany daje się pod folię żeby złagodzić grunt na którym kładziemy folię. Jak już chcesz coś koniecznie dawać na folię pod kamienie to użyj agrotkaniny.
jurek47 - 2013-01-01, 17:32
Ja mam przepust zrobiony /epdm/i chwalę sobie bo latem do rury podłączam pompę ,a na zimę puszczam tą rurą wężyk do napowietrzania.Przepust jest na głębokości 30cm.i nie było żadnych problemów.
krysiek - 2013-01-01, 18:42
Na wiosnę będę wykonywał przepust przez folię PCV, który połączę ze złączką PE 50 GW2″.
Obecnie posiadam przepust wykonany na rurę PE 32. Całość sprawuje się prawie dobrze,
gdyby nie za mały przekrój rury stąd wymiana na PE 50 (oczka o pojemności ok. 8 m3 razem).
Dlatego tak ważne jest położenie max dużych przekrojów rur, szczególnie przy układzie grawitacyjnym.
Niestety nigdzie w handlu nie spotkałem odpowiednich przepustów, dlatego zleciłem do wykonania.
JAREK G - 2013-01-02, 01:25
Do tak długiego strumienia proponuje pompę AQUAEL AQUAJET PFN 25000 PLUS z regulacja lub AQUAJET PFN 20000 PLUS. Pompy te mogą pracować również na zewnątrz zbiornika ( na sucho ) z tym że muszą być ustawione poniżej poziomu lustra wody
Gosik - 2013-01-02, 13:39
| Paweł Oczko napisał/a: |
Nie zrozumiałem podpowiedzi Gosika. No bo jak to mam „wysypać” te kamyki tylko do zejścia, jeśli one po spadzie same poturlają się dalej., |
Może być tak, jak poradził Ci Piotr, ale ja myślałam o czymś innym. Budując oczko i mając na uwadze swoje psy, które będą wchodzić do wody, zrobiłabym jeden brzeg bardzo łagodny i właśnie ten brzeg wysypała kamieniami. Taka mini plaża.
ewa535 - 2013-01-08, 19:04
| Paweł Oczko napisał/a: |
Nie zrozumiałem podpowiedzi Gosika. No bo jak to mam „wysypać” te kamyki tylko do zejścia, jeśli one po spadzie same poturlają się dalej. Gosiku, czy miałaś na myśli aby je jakoś do tego zejścia poprzyklejać? Może jakąś taką ramkę, opaskę, zrobić, np. ze zbrojonego betonu, aby w tej ramce siedziały i dalej sie nie obsuwały? A może jak wysypywać to już do samego dna, zaprą sie o siebie i już tak zostaną aż mułek je poskleja. A może zrobić tak jak Piotr radził aby je szczelnie połączyć zaprawą cementową. Ale przy takim rozwiązaniu to one też muszą chyba aż do dna sięgać, bo pod własnym ciężarem ta cała skorupa w pewnym momencie sie obsunie i będą hocki klocki z naprawianiem, a jak przy okazji pozrywają folię to w ogóle byłbym mniej niż pod wrażeniem. |
Witaj Pawle
chciałam radzić od razu po przeczytaniu ale mój "pomysł" jest dosyć kosztowny więc sobie odpuściłam, ale jak czytam powyższe koncepcje z zaawansowaną budowlanką włącznie to widzę ,że mój "patent" w ich obliczu to pikuś Więc doradzam aby na normalną folię oczkową od brzegu do głębokości po której pies nie da rady na łapach, położyć folię kamykową. Estetyczne i trwałe rozwiązanie. Usypane kamyki to ja myśle, że wbiegający do wody pies porozrzuca pazurami i za trzecim razem pazurami przebije folię.
strona producenta:
http://www.folstone.pl/Pages/default.aspx
http://www.sklep.water-ar...wu-z-kamieniami
| Paweł Oczko napisał/a: | Również zastanawiam się czy ścieląc na folię, pod te kamienie, stary dywan nie zaszkodzę środowisku. Bo taki stary dywan to jedna wielka chemia i z czasem, jak będzie się rozkładał, to rybki rakiem zaczną chodzić. Czy ktoś już jakoś taki stary dywan w oczku przerabiał i może podpowiedzieć?
|
Z tym dywanem to pomyliłeś. Dywan kładzie się na glebę , w oczkodole a na to kładzie się właściwą folię. Przed pazurami psa to nie zabezpiecza bo zabezpiecza folię z drugiej strony, od matki ziemi znaczy. Korzenie roślin, migrujące kamienie i inne podziemne gryzonie nie uszkodzą Ci folii z tej drugiej strony. Poza tym jest taka fajna amortyzacja jak dywan jest gruby Tzn. fajnie się chodzi po takim oczku - sprawdzone
W kwestii szkodliwości nic nie wiem . Nie sądzę, żeby robiła jakąś szkodę tej glebie pod naszą folią.
Paweł Oczko - 2014-05-28, 20:10
Witam Serdecznie,
Właśnie odnalazłem swój post, który wystawiłem w grudniu ’12. Upłynęło sporo czasu w moim życiu, ale wody w moim oczku nic a nic. Życie przynoisi nam czasem twisty i surprisy, które odciągają nas od rzeczy ważnych, w tym wypadku mnie odciągnęło od budowy oczka. Ale jak już w głowie jakiś pomysł zaświta, to może on sobie tam poleżeć i poczekać na swój czas, z czasem zaś ziarenko zakiełkuje i już mamy co robić.
Łopatę wbiłem 21 maja. W kilka dni dorywczo usuwałem humus, wywożąc go zaraz obok, celem wyrównania terenu. Pod spodem znalazłem glinę. Na szczęście jest wiosna, szpadel wchodził łatwo. Początkowo wykopywana glina trafiała na brzegi, pod planowaną strefę brzegową i świetnie się tam mieściła. Dokopałem się do planowanej głębokości 1,4m, ciągle nie musząc nigdzie wywozić gliny na zewnątrz. Zacząłem dostrzegać oczekiwane kształty, zarysy półeczek, dodało mi to energii. Pierwszy kłopot wyniknął z powodu pogody. Kilkudniowe upały szybko suszyły glinę, tworząc twarde grudy, których nie można już było wykorzystywać do kształtowania brzegów. Zacząłem się martwić, czy takie twarde skałki nie podziurwią mi folii. A drugi kłopot porzyszedł zaraz po pierwszym, bo za falą upałów przyszła ulewa. Prace się zatrzymały, twarde grudy zmieniły się w błocko, dziura w ziemi pełna jest rudej wody. Zastanawiam się czy nie powstrzyma mnie to na dłużej, bo przecież w takiej glinianej misce, to ta woda może stać i stać. Wiaderkiem przecież nie wyleję.
Licząc, iż jednak po deszczach przyjdzie susza, zadzwoniłem do znalezionej w Panoramie miejscowej firmy, umówiłem się na założenie folii za trzy lub cztery tygodnie. Do zrobienia pozostało mi wykończenie dziury w ziemi, jak również wykopanie strumyczka. No i wypoziomowanie tego wszystkiego. Jeśli pogoda dopisze, to powinienem się wyrobić.
Jeśli będą zainteresowani, to chętnie wrzucę kilka zdjęć, na razie tylko pierwsze, na próbę.
Oczywiście piętrzą się przede mną pytania. Tak jak pisałem te ‘trzy długaśne pytania‘ to była ściema, bo już wtedy było ich więcej niż trzy, .
Pytanie 1.: Plan związany z pompą na tą chwilę mam taki, iż umieszczę ją na dnie oczka, przy ujściu rury PCV, którą zasilany będzie strumyk. Pan od firmy zakładającej folię powiedział, iż nie ma kłopotu z uszczelnieniem wyjścia rury, więc chyba przebicie się przez folię i poprowadzenie rury pod spodem będzie rozwiązaniem najlepszym? Jeśli tak, to na jakiej głębokości w ziemi ma pójść rura? Bo przecież w niej woda zostanie na zimę i może w niej przemarzać? A może jest sposób, aby wodę z tej rury na zimę usuwać spowrotem do oczka? Czy najlepszym miejscem przebicia folii jest jest najniższy punkt oczka?
Pytanie 2.: większy kłopot niż ten z pompą, mam związany z napowietrzaniem. Wychodzi mi, iż byłoby najwygodniej umieścić pompkę do napowietrzania w szopie, odległej o ok.30m od oczka. Pompka byłaby bezpieczna, nie musiałbym budować na nią żadnej skrzynki przy wodzie, etc. Ale czy uda mi się przemieścic powietrze na taką odległość? Nasuwa mi się takie rozwiązanie, iż wężyk silikonowy mógłbym poprowadzić w ziemi wewnątrz rury PCV i dyskretnie dojść do wody przebijając się przez folię pod powierzchnią wody. Z jednej strony rozwiązanie wygodne, z drugiej jednak pojawia się kłopot – bo przecierz woda będzie się wlewać do rury i tam zalegać. Jaką średnicę powinna mieć rurka? Jaka powinna byc pompka? Czy ktoś ma może opinię jak to rozwiązać?
Pytanie 3.: Kolejne pytanie jest związane z czystością wody. Jeżeli poprowadzę wodę przez strumień (którego zadaniem jest oczyszczanie wody), do tego dodam napowietrzenie, to czy powinienem się martwić o jakiekolwiek inne rozwiązania oczyszczające, np. lampę UV, lub filtry?
Pytanie 4.: instalacja elektryczna to kolejny kłopot. Oczywiście mogę poprowadzić wiązkę kabli razem z wężykiem napowietrzającym. To chyba najmniejszy kłopot. Ale nie wiem jakie kable ciągnąć. Rozumiem, iż jedna wiązka musi zasilać pompę, w zdaje się 230V, reszta zaś to ze trzy wiązki na światełka 24V. Czy to wystarczy, czy też przy okazji wrzucić tam jeszcze coś na wszelki wypadek? Czy ktoś może mi te kable jakoś opisać technicznie, no bo one muszą mieć odpowiednie parametry, aby były dostosowane tak do prądu, jak i też do faktu, iż będą się moczyły w wodzie latami. Dalej: nie wiem, w jaki sposób to wszystko co na prąd w oczku biega przymocować pod powierzchnią wody. Bo chyba nie przybija się tych rzeczy gwoździkami do folii? (Generalnie, to elektyka mnie strasznie stresuje. Za szkoły pamiętam, że tam takie różne elektrony płyną, nie dość więc że woda płynie, to jeszcze te tu takie różne pływają. W głowie się miesza, a to ma przecież działać i żabek mi nie pozabijać, .
Pytanie 5.: Jak już wchodzę w ten trud prowadzenia rur i przewodów, to mógłbym doprowadzić do oczka świeżą wodę. Ale czy jest sens? Jak często będę musiał uzupełniać ubytki? Może wystarczy raz na 2 lub 3 tygodnie nalać ‘ręcznie’, z węża ogrodowego?
Do tego wszystkiego fajnie byłoby mieć taką malusią fontannę. Rozumiem, iż są na rynku pompy z rozdzielnikiem, ale zastanawiam się jak to działa? (Ale o to już raczej się nie pytam, odpowiedzą mi w sklepie).
Oczko będzie miało ok.10m długości, zerokość to, wraz ze strefą brzegową, 5m. Głębokośc to ok. 1,4m, ale tylko na odcinku ok. 3m.. Długość strumienia to ok.20m.
Kończę. Wyszło tak długo, iż wątpię, czy uda mi się zachęcić kogokolwiek do wymiany myśli z takim niepoprawnym pisarzem,
P.S. Wszystkim, którzy rok temu mi odpowiedzieli Baardzo Dzięękuję! Wszystkie pomysły rozważam, żadne słóweczko mi nie umyka!
Serdeczności,
Paweł
KILERK1 - 2014-05-28, 20:56
| Paweł Oczko napisał/a: | | Pytanie 5.: Jak już wchodzę w ten trud prowadzenia rur i przewodów, to mógłbym doprowadzić do oczka świeżą wodę. Ale czy jest sens? Jak często będę musiał uzupełniać ubytki? Może wystarczy raz na 2 lub 3 tygodnie nalać ‘ręcznie’, z węża ogrodowego? |
spokojnie wystarczy raz na dwa tygodnie dolać z węża ogrodowego,no chyba że podciągniesz wodę w ziemi,nie musi być głęboko (np. na sztycha),rura i złączki pcv do wody nie są drogie ,jedna sobota i zrobiona robota
| Paweł Oczko napisał/a: | | Pytanie 4 |
prąd musisz podciągnąć do oczka (2-3 m od oczka będzie bezpiecznie),możesz go poprowadzić przewodem,który stosuje się w ziemi.Jeśli w domu nie masz różnicówki,to elektryk musi ci ją zamontować w miejscu podłącznia przewodu w domu. W tedy niema strachu z porażeniem prądu itd,spokojnie możesz używać urządzenia na 220v
| Paweł Oczko napisał/a: | | Pytanie 3.: Kolejne | wszystko zależycy oczku będziesz miał ryby,jakie i ile,jeśli chcesz trzymać koi to dodatkowe filtry i urzadzenia będą koniecznością
| Paweł Oczko napisał/a: | | Pytanie 2.: |
będziesz miał prąd przy oczku,to narozsądniej jest umieścić napowietrzacz np. przy skrzynce prądowej przy oczku (oczywiście skrzynkę kup dużą ,będziesz mógł zamontować w niej bepieczniki ,gniazdka,wyłącznik czasowy ,zmierzchowy itd)
ciągnięcie przewodu napowietrzającego przez 30 m jest paranoją
| Paweł Oczko napisał/a: | | Pytanie 1.: |
ja osobiście uważam ,że lepszym rozwiązaniemjest nie przebijać foli,tylko puścić rurę z pompą na zewnątrz,łatwiejsza jest obsługa pompy i wogóle
pompę kup z rozgałęźnikiem na skimer-w oczku jest niezbedny,wyłapuje mnustwo śmieci
[ Dodano: 2014-05-28, 21:58 ]
wyłapuje mnustwo śmieci -mnóstwo
_________________
[ Dodano: 2014-05-28, 22:20 ]
osobiście uważam,że głębokść 140 cm jest trochę za mała ,lepiej kop na min 2m ,będzie łatwiej zimować ryby,przy 140 cm mogą być z niektórymi kłopoty
jeśli chcesz w strumieniu sadzić rośliny to musisz strumień zrobić dosyć szeroki ,bo rośliny szyko go zarosną (no i muszą mieć miejsce na rozrastanie)
możesz pomiędzy oczkiem a strumieniem zrobić mini oczko -bagienko o gł 30-50 cm i obsadzić je gęsto roślinami -będzie dobrym filtrem
czester 1 - 2014-05-29, 07:41
| Paweł Oczko napisał/a: |
Pytanie 4.: instalacja elektryczna to kolejny kłopot. Oczywiście mogę poprowadzić wiązkę kabli razem z wężykiem napowietrzającym. To chyba najmniejszy kłopot. Ale nie wiem jakie kable ciągnąć. Rozumiem, iż jedna wiązka musi zasilać pompę, w zdaje się 230V, reszta zaś to ze trzy wiązki na światełka 24V. Czy to wystarczy, czy też przy okazji wrzucić tam jeszcze coś na wszelki wypadek? Czy ktoś może mi te kable jakoś opisać technicznie, no bo one muszą mieć odpowiednie parametry, aby były dostosowane tak do prądu, jak i też do faktu, iż będą się moczyły w wodzie latami. Dalej: nie wiem, w jaki sposób to wszystko co na prąd w oczku biega przymocować pod powierzchnią wody. Bo chyba nie przybija się tych rzeczy gwoździkami do folii? (Generalnie, to elektyka mnie strasznie stresuje. Za szkoły pamiętam, że tam takie różne elektrony płyną, nie dość więc że woda płynie, to jeszcze te tu takie różne pływają. W głowie się miesza, a to ma przecież działać i żabek mi nie pozabijać, . ł |
przewód (przekrój) dobieramy w zależności od obciążenia i jego długości, obstawiam że wystarczy YKY 3x2,5mm2. do tego rozdzielnica z urządzeniami o których kolega wcześniej wspomniał (RCD podstawa).
przewód do ziemi, zaznacz sobie tylko gdzie będzie ułożony, aby za kilka lat przez przypadek go nie uszkodzić.
urządzenia które są na 24V z pewnością posiadają zasilacze (które podłączasz na 230V).
wszystkie urządzenia kupione typowo do pracy w wodzie posiadają odpowiednią klasę ochronności. wiec jeżeli są prawidłowo podłączone to w razie ich uszkodzenia (nawet mechanicznego) nie ma obaw o jakieś porażenie. zabronione jest używanie urządzeń przerabianych tzw. smoróbek.
kable z urządzeń pracujących w oczku maskujesz (uważając aby ich nie uszkodzić) w dowolny sposób, wtyczki i zasilacze do rozdzielnicy.
Paweł Oczko - 2014-05-30, 14:16
Bardzo Obydwu Kolegom dziękuję za porady. Trochę mi rozjaśniły temat w głowie.
Co do rury:Nadal nie rozumiem dlaczego lepszym rozwiązaniem jest porowadzić rurę odprowadzającą wodę do strumienia poprzez korone oczka a nie od spodu. Czy chodzi o to, iż izolacja otworu w folli może z czasem zawieść? Kłopot jaki mam z poprowadzeniem górą jest nie tylko taki, iż taka rzecz na wierzchu wcale nie jest piękna. Również martwię się jak rozwiązać przemarzanie wody w w tej rurze? No bo przecież rura będzie tam na stałe, co prawda w zimę wody pompować nie będę, ale przecież woda w rurze zostanie. I jak zrobić, aby nie zamarzała?
Dalej, co do napowietrzania: a) jeśli ‘30 m jest paranoją’, to jaka odległość jest jeszcze OK? Nie chcę stawiać takiej skrzynki blisko, bo mi zeszpeci widok, wolałbym więcej niż 2-3 m od oczka, ale nie wiem ile będzie jeszcze dobrze.
b) Co to znaczy „duża skrzynka prądowa”? Zapewne w Castoramie mają różne rozmiary, ale ja musze wiedzieć co chcę. Zaproponuj więc jak duża być powinna aby była duża wystarczająco,
Co do strumienia: podpowiedzcie jaka szerokość będzie właściwa. Na tę chwilę planuję ok. 120cm.: po 3 cm na strefę płycizny i ok.60 cm odcinka głębszego. Myślę, iż głębokość położenia folii ok.35-40 cm wystarczy? Na to pójdzie warstwa ziemi z gliną, jakieś kamyki, etc. I rośliny. To wszystko podzielone na kilka odcinków z zastoiskami do osadzania mętów. Będzie dobrze?
Tak wogóle, to mam kłopot z rozwiązaniami technicznymi. Wydaje mi się jednak, iż zamiast tutaj na forum dopytywać o to czy tamto, mógłbym bezpośrednio u sprzedawcy. Nie będzie chyba w tym nic złego, jeśli podpowiecie mi jakiś rzetelny sklep internetowy, gdzie nie tylko będę mógł wydać pieniądze, ale również liczyć na poradę? (Ewentualnie na priva please),
Dzięki i Pozdrowienia
paweł
KILERK1 - 2014-05-30, 19:11
Wsumie to rurę możesz puścić przez folię,ale zostaw sobie tyle rury w oczku żebyś mógł wyciągnąć ją razem zpompą na wierzch ,chodzi o konserwację, czyszczenie pompy itp.
Rura moim zdaniem powinna mieć śr. ok. 32 mm, nie będziesz miał strat przepływu wody.
[ Dodano: 2014-05-30, 20:21 ]
Skrzynka dlatego duża ,bo w niej możesz pochować gniazda wtykowe,zasilacze i inne drobne urządzenia itd. Skrzynkę moźesz zamaskować ,ustawiając ją jako np. skalniak.
Dlaczego nie daleko od oczka,a choćby dlatego,że większość urządzeń nie ma długich przewodów zasilających.
|
|