Oczko wodne - forum
Forum miłośników oczek wodnych.

Rośliny wodne - owadożerne

Szymon - 2006-02-10, 23:09
Temat postu: owadożerne
Mamy już lilie ,hiacynty,irysy,pałki,sity,tataraki ect... i co dalej?
Wprawdzie stawiam pierwsze kroki w temacie roślin drapieżnych , aczkolwiek uważam iż są godne uwagi i rozpropagowania. Obecnie moje okazy spoczywają w temp +5 st C czekając na wiosnę...

Pawel Woynowski - 2006-02-11, 14:00
Temat postu: Re: owadożerne
Szymon napisał/a:
Mamy już lilie ,hiacynty,irysy,pałki,sity,tataraki ect... i co dalej?


Co dalej? Dalej, z roślin wodnych rosnących w naszych oczkach to: moczarka kanadyjska (Elodea canadiensis), wywłócznik okółkowy (Myriophyllum Verticillatum), wywłócznik kłosowy (Myriophyllum spicatum), rogatek
sztywny (Ceratophylum demersum), przęstka pospolita (Hippurus vulgaris), rdestnica kędzierzawa (Potamogeton crispus), okrężnica bagienna (Hottonia palustris), jaskier wodny (włosienicznik) (Ranunculus aquatilis), osoka aloesowata
(Stratoites aloides), żabiściek pływający (Hydrocharis morsus-ranae) , grzybieńczyk wodny (Nymphoides peltata), kotewka orzech wodny (Trapa natans). Opisy tych roślin znajdziesz TUTAJ

A z mięsożernych: pływacz zwyczajny (Utricularia vulgaris), będzie rósł w Polskich warunkach klimatycznych, w naszych oczkach i lecz w miękkiej, ubogiej w składniki pokarmowe wodzie. Jego fotki znajdziesz TUTAJ i podwodna aldrowanda pęcherzykowata (Aldrovanda vesiculosa). FOTO

Oraz rosiczki: okrągłolistna (Drosera rotundifolia), r. długolistna (Drosera anglica), r. pośrednia (Drosera intermedia) i r. owalna (Drosera x obovata), z tym tylko że rosiczki są pod ścisłą ochroną i rosną jedynie na torfach wysokich naszych torfowisk. TAK wyglądają.

Myślę, że jak na początek, to wystarczy. :)

AurorA - 2006-02-11, 16:27

Jeśli chodzi o rośliny owadożerne, to w ubiegłym roku zapodałem do swojego oczka pływacz zwyczajny. Prawdopodobnie już go nie ma. Widać było, że od początku moje oczko mu nie służyło. Generalnie nie polecam żednych owadożernych do oczka - są bardzo kłopotliwe w uprawie i wymagają specjalnych warunków.
Wszystkie rodzime gatunki są pod ścisłą ochroną.

Hubert - 2006-02-13, 15:25

Cytat:
Generalnie nie polecam żednych owadożernych do oczka - są bardzo kłopotliwe w uprawie i wymagają specjalnych warunków



Dokładnie. Mi udało się przetrzymać pływacza zwyczajnego w zimnowodnym akwarium do końca lata. Gdy zaczął marnieć odniosłem roślinkę z powrotem do siedliska, w którym sobie rosła (a raczej pływała). Zrobiłem jednak kilka fotek.

Szymon - 2006-04-15, 11:10

...zimowanie nie powiodło się . Moje okazy trafiły na kompost. Owadożerne jak dla mnie - to krótki i przelotny romans haha. - zakończony definitywnie - tragicznie
AurorA - 2006-04-15, 15:10

SZkoda :( , fajne są, ale niestety trudne w uprawie.
Pawel Woynowski - 2006-04-15, 18:47

Szymon napisał/a:
...zimowanie nie powiodło się . Moje okazy trafiły na kompost. Owadożerne jak dla mnie - to krótki i przelotny romans haha. - zakończony definitywnie - tragicznie


Napisz mi w jakim podłożu i jakich warunkach hodowałeś te rosiczki

Szymon - 2006-04-15, 19:21

w wilgotnym podłozu z kwaśnego torfu bez zasilania nawozami. Próbowałem przezimować w warstwie wilgotnego mchu w lodówce
Pawel Woynowski - 2006-04-15, 19:38

Szymon napisał/a:
w wilgotnym podłozu z kwaśnego torfu bez zasilania nawozami. Próbowałem przezimować w warstwie wilgotnego mchu w lodówce


Jakie to były rośiczki, pigmejskie czy bulwiaste, bo te w okresie zimowym wegetują i potrzebują doświetlenia ok 10 - 12 godz. dzienne, świetlówkami do roślin lub tymi energooszczędnymi żarówkami. Rosiczki podlewamy wodą destylowaną, lub gotowaną lecz musi być o niskiej twardości węglanowej. Odpowiednia woda to 3/4 sukcesu w hodowli.

Szymon - 2006-04-15, 19:52

sukcesów nie będzie poniewaz przygody z tymi cudami juz nie powtórzę / nie mam pojęcia czy pigmejskie czy bulwiaste.
Pawel Woynowski - 2006-04-16, 02:18

Szymon napisał/a:
sukcesów nie będzie poniewaz przygody z tymi cudami juz nie powtórzę / nie mam pojęcia czy pigmejskie czy bulwiaste.


Popieram w całej rozciągłości :)
Niech one sobie rosna tam gdzie ich miejsce, na torfowiskach, w pakrach i rezerwatach. Bo jedynie tam mogą się jeszcze uchować.
Nie dalej jak wczoraj w OBI w dziale ogrodniczym odradzałem jakiejś babce kupowanie tych rarytasów, w tym przypadku dzbanecznika. Fakt że bardzo ładnie wyglądał, lecz to swieża dostawa i pedzony. Powiedziałem jej, o co w tym wszystkim chodzi i babka z żalem zrezygnowala. Bo to tylko naciąganie ludzi. Te rośliny u przeciętnego zjadacza chleba nie przeżyją. Sam się o tym przekonałes mimo ze znasz temat.
Ja też cztery lata temu próbowałem z dzbanecznikiem, po pół roku padł i się nie podniósł. Gdybym może zbudował szklarenkę na oknie i utrzymywał bym stałą temperaturę, wilgotnośc, podlewał odpowiedną wodą i odpowiednio długo oświetlał, to może coś by z tego było. Wtedy o tym nie wiedziałem, bo to była nowość.

ZiK - 2006-04-16, 07:26

a co powiecie o mimozie?? :wink:
Pawel Woynowski - 2006-04-16, 08:28

zik napisał/a:
a co powiecie o mimozie?? :wink:


Bardzo ładna doniczkowa roślinka (w polskich warunkach) , najbardzej wstydliwa z roślin, jak się ją dotknie to się wstydzi i zamyka listki, lubi też ciepły klimat. polska nazwa to czułek wstydliwy. Trudna w uprawie, stanowisko słoneczne, nie lubi przesadzania, nie toleruje ruszania korzeni, lubi wilgotne podłoże.

ZiK - 2006-04-16, 08:35

właśnie na alledrogo kupilem nasiona mimozy! :wink:
Szymon - 2006-04-16, 09:33

mój wysiew z około 10 nasion . Dorasta u mnie do 60-80 cm .
ZiK - 2006-04-16, 10:25

kurde u mnie przez 2 tygodnie z 30 nasion nsarazie nic nie wykiełkowało :)
ZiK - 2006-09-27, 10:56

Szymon,
Czy u Ciebie mimoza straciła też wszystkie liście i kwiaty? :cry: Moja mimoza jakieś miesiąc temu zaczeła schnąć liście zaczeły opadać i kwiaty też teraz są tylko same łodygi ale chyba żywe bo jeszcze zielone zero liści,kwiatów. Co mam z nią zrobić wyrzucić?Czy zostawić i ona np:w następnym roku odbije znowu?

Może ktoś z użytkowników też hoduje mimozy?I mi pomoże co zrobić? :?:
:pa:

Szymon - 2006-09-28, 18:24

u mnie ma około 70 cm wysokości i ma sie dobrze / wyczytałem że to roślina dwuletnnia , nalezy więc zbierac nasiona i wysiewac ponownie
koczisss - 2009-07-17, 20:55

Mam pływacza zwyczajnego. Przywiozłem 2 lata temu od Szymona jedną roślinkę. Myślałem, że zginął, lecz w zeszłym roku pokazało się kilka okazów, a w tym roku mam istną inwazję, rośnie w najlepsze, a na płyciźnie dosłownie w oczach, do tego stopnia, że zaczął kwitnąć. Niestety fotek nie mam, bo aparat pojechał nad morze.

Tak się zastanawiam jakie lubi siedlisko, bo czytałem, że rośnie dobrze w żyznych wodach, ale też znalazłem informację, że odwrotnie, lubi ubogą w składniki pokarmowe wodę.

melek - 2009-07-17, 21:03

koczisss napisał/a:
Tak się zastanawiam jakie lubi siedlisko


Ja bym sobie nie zawracał głowy jak rośnie tak jak mówisz ;)

koczisss - 2009-07-17, 21:14

melek napisał/a:
koczisss napisał/a:
Tak się zastanawiam jakie lubi siedlisko


Ja bym sobie nie zawracał głowy jak rośnie tak jak mówisz ;)


Chcę wiedzieć, bo to byłby wyznacznik jaką mam wodę.
Wydaje mi się, że jednak ubogą, bo nigdy zielona nie była, pistia nie rośnie, ale hiacynt tak, co by wskazywało, że składniki pokarmowe są wystarczające. Strzałki, babki nie chcą rosnąć, ale lilia, czy moczarka, mięta i tataraki rosną dość dobrze. Skrzyp arktyczny i bagienny też nieźle sobie poczyna, nie mówiąc o rdestnicy pływającej, czy grzybieńczyku. Z kolei żabiściek praktycznie zaginął, znalazłem dwie roślinki w fazie zamierania.

Przeprowadzam eksperyment. Wlałem do miski wodę z oczka i wsypałem garść nawozu uniwersalnego. Włożyłem tam prawie żółtą pistię i jeden żabiściek. Woda po trzech dniach tak zzieleniała, że na centymetr nic nie widać, ale za to gnijący żabiściek wypuszcza drobny listek, a pistia się zieleni.

Poobserwuję jeszcze przez pewien czas, ale już widać, ze jak się chce mieć piękne rośliny to woda musi być przeżyźniona, a jak chce się mieć ładną wodę, to roślinki będą mizerne.

Wracają do pływacza, znalazł sobie dogodne warunki, to fakt, ale nadal nie do końca wiem z jakiego powodu mu się podoba.

Przy obecnych wysokich temperaturach, tak na oko w jednym miejscu gdzie go obserwuje przyrasta dziennie o kilkanaście centymetrów. W małej zatoczce, która ma około 1 m², jeszcze przed tygodniem zajmował 1/3 powierzchni, a teraz tak z połowę powierzchni. Dzięki temu jest szansa, że kilka kijanek przeistoczy się w żaby, bo tam sobie upodobały żerowiska, a ryby tam nie wpływają, bo zbyt duża jest plątanina.

AurorA - 2009-07-17, 21:48

U mnie w tym roku przypadkowo w dostawie lilii zaplatał się jeden pęd pływacza - obecnie mam go już z tego pędu ze dwa wiadra :-D - idzie jak burza w basenie nawożonym bioflorinem
koczisss napisał/a:

Poobserwuję jeszcze przez pewien czas, ale już widać, ze jak się chce mieć piękne rośliny to woda musi być przeżyźniona, a jak chce się mieć ładną wodę, to roślinki będą mizerne.


to nieprawda - trzeba tylko bobrze dobrać nawóz i dawki- u mnie roślinki okazałe i woda kryształ

a wracając do tematu pływacz jest roślina dość kapryśną i pewnie dla tego widnieje jako roślina pod ścisłą ochroną prawną

kiedyś w Brwinowie znaleźliśmy nieduży stawik potorfowy cały porośnięty pływaczem- rośliny kwitły tak bujnie że cała powierzchnia była w żółtych kwiatach. Gdy odwiedziliśmy ten zbiornik po roku- po pływaczu nie było żadnego śladu, jednak gdy byliśmy tam wiosną tego roku dało się zaobserwować pojedyncze roślinki przy brzegu wiec nie zaginął zupełnie i być może teraz się mocno rozrasta

tak bywa też np. z salwinią- jednego roku gruby kożuch na powierzchni a za rok ani jednej roślinki

widywałem pływacze zarówno w ubogich wodach na torfowiskach jak i w żyznych gliniankach, ale kwitnące praktycznie tylko w tym zbiorniku potorfowym - podłoże tam musi być kwaśne na brzegu rosną storczyki

Yahilles - 2009-07-17, 23:04

Pływacze to bardzo różnorodny rodzaj - ja dopiero niedawno się dowiedziałem, że pływacz zwyczajny jest z ogólnej budowy bardzo podobny do wywłócznika czy jaskra, ciągle byłem pewien, że wygląda tak
:oops: :
http://www.akwa-mania.mud...sliny/plywa.jpg

A tak na przykład wygląda tropikalny pływacz Utricularia graminifolia uprawiany przez profesjonalnych akwarystów:
http://www.drpez.org/albu...a-fotos/aaf.jpg

kędziorro - 2009-07-30, 19:24

Ja także mam pływacze i przetrwały już 3 lata , co roku po zimie odradzają się z pączków śpiących , ale dość późno bo dopiero w maju , potem szybko ruszają i tworza okazałe kępy
w zeszłym roku miałem ich bardzo wiele , dodam tez że wtedy nie miały one konkurencji <moczarka była tak mała że miesciła się w garści teraz zajmuje 1/2 oczka >więc więcej pokarmu do nich trafiało teraz juest ich znacznie mniej , ale nadal ciesza oko soczystą zielenią ;)


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group