Oczko wodne - forum
Forum miłośników oczek wodnych.

Oczko wodne z folii. - Drenaż wokół oczka

Gosik - 2011-08-10, 15:16

Mam pytanie dotyczące folii i cementu. Czy mając oczko z folii, mogę jego obramowanie zrobić z kamieni zacementowanych ?, w ten sposób, aby robiąc jednocześnie obrzeże oczka, podnieść murek od str sąsiadów tak, aby ich woda nie zalewała oczka?Czy folia, a na niej murek z zacementowanych kamieni utrzyma się?
Piotrek.P. - 2011-08-10, 15:28

Gosiu możesz tak zrobić tylko że nie daj boże podczas wymiany folii będziesz kuć wszystko . Woda tak czy siak znajdzie ujście żeby wpaść w najniższy punkt (oczko u Ciebie) więc nie widzę sensu ... jedynie możesz podnieść brzegi żeby woda omijała oczko ;)
alibaba - 2011-08-10, 15:31

piopil napisał/a:
możesz podnieść brzegi żeby woda omijała oczko


Myślę że właśnie po to te kamienie na cemencie ;) Wg mnie powinny się utrzymać, pewnie i tak z biegiem czasu beton popęka a folii nie wymienia się co roku

Gosik - 2011-08-10, 18:02

piopil napisał/a:
Gosiu możesz tak zrobić tylko że nie daj boże podczas wymiany folii będziesz kuć wszystko . Woda tak czy siak znajdzie ujście żeby wpaść w najniższy punkt (oczko u Ciebie) więc nie widzę sensu ... jedynie możesz podnieść brzegi żeby woda omijała oczko ;)

Właśnie zamierzam podnieść brzegi oczka i utworzyć wokół niego skarpę z ziemi, ale zabraknie folii i oczko znajdzie się dużo niżej, dlatego pytam o ten cement-chcę zrobić tak jak zaraz wstawię w swoją galerię.

Bajbas - 2011-08-11, 12:00

piopil napisał/a:
daj boże podczas wymiany folii będziesz kuć wszystko

niekoniecznie, trzeba to zrobić inteligentnie. W murku zrobić rowek (to delikatnie powiedziane, ale sens taki). Po ściśnięciu się murka, w ten rowek wprowadzić rant folii i go zaszpachlować np. kupną zaprawą wyrównującą (jest wodoodporna i mrozoodporna) lub innym "patentem". Wtedy w razie wymiany zostanie tylko odkucie tego rowka.

Da się zrobić, trzeba tylko dobrze do tego podejść. Ten rowek można np. zrobić tak, że w czasie zalewania murku wstawić paski styropianu. Potem go wydłubać i będzie ok. Niech kobieta kombinuje :P
Bajbas

Gosik - 2011-08-11, 20:19

Kombinuje, kombinuje...nawet myślałam aby między filię w kamieniach, a murkiem ( który wówczas byłby odsunięty od kamieni z 10 cm do tyłu-wepchać taką pół-rynnę,czyli coś półokrągłego co będzie zbierało wodę wokół całego oczka i zlewało w jedno miejsce ( do sąsiada) :hehe:
Pawel Woynowski - 2011-08-11, 22:38

Gosiu a nie masz możliwości zrobienia wokół oczka od strony sąsiadów drenażu ze żwiru lub lepiej tłucznia. Kopiesz poza oczkiem rowek głębokości dwóch sztychów, długości takiej aby wyprowadzić wodę poza ten teren, zasypiesz w 3/4 tłuczniem, kładziesz na nim włókninę, i zasypujesz dołek ziemią lub żwirem.
Bajbas - 2011-08-12, 08:11

Pawel Woynowski napisał/a:
drenażu ze żwiru lub lepiej tłucznia
a za nim murek, gdyby drenaż nie dał rady odebrać. Jednak im dłużej czytam Twoje rozważania to dochodzę do wniosku, że najprościej by było wyjąć folię z oczka, podsypać je, tak ukształtować teren by było ponad określonym poziomem gruntu i by było zawsze na 100% bez wody. Wymagałoby trochę innej aranżacji ogrodu, ale spokój po wsze czasy.
Powodzenia w "kombinacjach" Bajbas

Gosik - 2011-08-12, 08:28

Pawel Woynowski napisał/a:
Gosiu a nie masz możliwości zrobienia wokół oczka od strony sąsiadów drenażu ze żwiru lub lepiej tłucznia. Kopiesz poza oczkiem rowek głębokości dwóch sztychów, długości takiej aby wyprowadzić wodę poza ten teren, zasypiesz w 3/4 tłuczniem, kładziesz na nim włókninę, i zasypujesz dołek ziemią lub żwirem.

Paweł i żadnej drenażowej rury nie potrzebuję?, wystarczy ten żwir w rowie?,to taka możliwość mam-od str sąsiada jest jeszcze trochę miejsca-co prawda rowek byłby pod samą siatką, ale by był.
Co to jest "sztychów" i co to "tłuczeń"?

ewa535 - 2011-08-12, 08:32

JAk to wszystko czytam , to dochodzę do takiego samego wniosku jak BAjbas.
W sumie Gosia to przy takiej opcji inwestujesz wyłącznie w swoją pracę. Koszty zerowe. Efekt gwarantowany.
NAtomiast murki i połowiczny demontaż oczka - roboty pewnie tyle samo, dojdą koszty a efekt taki gwarantowany nie jest. Dopiero Cię krew zaleje jak się namurujesz a przecieki do oka też będą. Tym razem z popłuczynami cementowymi.

Gosik - 2011-08-12, 08:33

Bajbas napisał/a:
Pawel Woynowski napisał/a:
drenażu ze żwiru lub lepiej tłucznia
a za nim murek, gdyby drenaż nie dał rady odebrać. Jednak im dłużej czytam Twoje rozważania to dochodzę do wniosku, że najprościej by było wyjąć folię z oczka, podsypać je, tak ukształtować teren by było ponad określonym poziomem gruntu i by było zawsze na 100% bez wody. Wymagałoby trochę innej aranżacji ogrodu, ale spokój po wsze czasy.
Powodzenia w "kombinacjach" Bajbas

Bajbas-wyjęcie folii z oczka ( kłopot, bo nie mam gdzie dać ryb oraz roślin), nie mam gdzie spuścić wody z oczka ( i tak wszystko zalane) poza tym podsypanie terenu-spowoduje że zabraknie mi folii, a na nową nie mam kasy.Tej folii zza kamieni jest tyle, że tylko jakieś 10 cm za nimi się zawijają.Stąd rozważania o murku.

ewa535 - 2011-08-12, 08:46

Do roślin wszystkie michy z domu a dodatkowo dla ryb jeszcze mogłabyś kupić ze trzy kasty budowlane. Są na prawdę wielkie - całe oczko Ci wejdzie a koszt jednej 16 zł. Potem z tych kast zrobisz sobie filtry (dałabym Ci dokładną instrukcję) . Wodę z oczka długim wężem wypompuj do sąsiada ;)
Może oczko z braku tej folii byłoby odrobinę mniejsze ale i tak przez likwidację wyspy planowałaś je zmniejszyć. Brzegi zrobisz tak jak moje - na wypadek kolejnych sezonów deszczowych. Będzie miodzio ! I będziemy Cię wspierać !

Gosik - 2011-08-12, 08:55

Dzięki Ewa, ale wszystko co wiąże się z kosztami-odpada, ja po prostu do wypłaty ( do 10.09.) nie mam pieniędzy. Dom utrzymuje syn ze swojej pensji, a ma co utrzymywać: siebie, mnie, swojego młodszego brata, trzy psy, kota i oczywiście rachunki-a one są....mówiąc bardzo delikatnie-DUŻE. Nie śmiałabym go prosić jeszcze o kasę na kastry, rurki drenażowe, tłucznie czy inne rzeczy, za które trzeba zapłacić nawet 10 zł.Mam ręce, łopaty i wszystko co mogę zrobić sama-zrobię. Mam też cement i kamienie, stąd pomysł murku.
ewa535 - 2011-08-12, 09:13

Mój brzeg. Na prawdę leje cały tydzień a oczko bezpieczne, coś na bank gdzieś się przelewa , bo jest pełno już od kilku dni a leje przecież nadal


Bajbas - 2011-08-12, 11:29

Gosik napisał/a:
nie mam gdzie spuścić wody z oczka ( i tak wszystko zalane) poza tym podsypanie terenu-spowoduje że zabraknie mi folii, a na nową nie mam kasy.Tej folii zza kamieni jest tyle, że tylko jakieś 10 cm za nimi się zawijają.Stąd rozważania o murku.

szczerze, źle myślisz, dzisiaj zalane, ale jutro woda opadnie, a Ty powinnaś myśleć o rozwiązaniu docelowym. Folii na oczko potrzeba dokładnie tyle samo, jeśli je tylko podniesiesz a zachowasz kształt. Tu się nic nie zmienia. Co do przechowania rośli i ryb na czas tych 2-3 dni (może 7?). Kupujesz zwykłą folie budowlankę, wykładasz nią jakiś dół, wlewasz wodę i już. Rybę można wpuści, rośliny przechować. Jak masz napowietrzacz, to takie miejsce naprawdę nie musi być duże, ryby przetrzymają. Kluczowa jest oczywiście możliwość spuszczenia wody. Jak masz czas, a brak Ci kasy na materiały, to ja bym spokojnie czekał a potem podniósł oko.
Nie podejmuj decyzji, dlatego, że akurat "coś" masz. Masz dużo czasu, więc chcesz coś robić, ale może warto teraz się wstrzymać?
Bajbas

JAREK G - 2011-08-12, 16:10

Gosik napisał/a:
żadnej drenażowej rury nie potrzebuję?, wystarczy ten żwir w rowie?,to taka możliwość mam-od str sąsiada jest jeszcze trochę miejsca-co prawda rowek byłby pod samą siatką, ale by był.
Co to jest "sztychów" i co to "tłuczeń"?

Gosia jak dasz rurę drenażowa to szybciej odprowadzi wodę , możesz ją też wyprowadzić poza ogrodzenie , lub puścić do zbiornika zakopanego w ziemi ( na przykład starego szamba ) "Sztych" to jest jedna wysokość szpadla ( części roboczej , bez styla :P ) Czyli kopiesz dołek głęboki na dwa wbicia szpadla w ziemię i jej wybranie, mniej więcej 50-60cm. Tłuczeń to pokruszony kamień podobny do żwiru tylko o nieregularnych kształtach :)

Ps. "Styl"- kij na którym umocowany jest szpadel :hehe:

BiBi - 2011-08-12, 17:57

Gosiu sztych to nic inego jak głebokość szpadla a tłuczeń to kamien tak mi sie wydaje :) :)
Gosik - 2011-08-12, 17:59

Bajbas napisał/a:
Kupujesz zwykłą folie budowlankę, wykładasz nią jakiś dół, wlewasz wodę i już.s

Bajbas-dzięki, ale a propos "kupujesz", już wyraźnie to określiłam. Robię z tego co mam.

[ Dodano: 2011-08-12, 19:03 ]
JAREK G napisał/a:

Gosia jak dasz rurę drenażowa to szybciej odprowadzi wodę , możesz ją też wyprowadzić poza ogrodzenie , lub puścić do zbiornika zakopanego w ziemi ( na przykład starego szamba )

Na razie robię murek a w nim co jakiś czas, rurę odprowadzająca nadmiar wody z oczka-reszta w mojej galerii.
Natomiast szambo mam przed domem, a oczko w ogrodzie za domem. W międzyczasie jeszcze jest cały przód domu w kostce-nie widzę tego "przekopania się", ale dziękuję za rady.

Piotrek.P. - 2011-08-12, 20:37

Pawel Woynowski napisał/a:
Gosiu a nie masz możliwości zrobienia wokół oczka od strony sąsiadów drenażu ze żwiru lub lepiej tłucznia. Kopiesz poza oczkiem rowek głębokości dwóch sztychów, długości takiej aby wyprowadzić wodę poza ten teren, zasypiesz w 3/4 tłuczniem, kładziesz na nim włókninę, i zasypujesz dołek ziemią lub żwirem.


Rowkiem to można sobie wodę z rynny odprowadzać. Tutaj trzeba myśleć przyszłościowo i dostosować prace do rodzaju gleby , opadów, wód gruntowych , itd... ale o tym to w szkole uczą. Rowek z tłuczniem to rozwiązanie na miesiąc lub dwa. Rozumiem jak by to było podłoże całkowicie gliniaste a nie czarnoziem który zatrzymuje wodę (zachowuje się jak gąbka). Już widzę jak wody gruntowe zalewają ten "drenaż". Trzeba się pozbyć wody z całej działki, a nie tam gdzie jest oczko. Roboty trzeba zacząć od załatwiania pozwolenia na wykop rowu melioracyjnego lub podłączenie się do kanału burzowego . Wystarczy jeden mały deszczyk i te "rowki" zostają zalane jak i cała działka przy glebie którą ma Gosia. Jest masa czynników, a nie tylko oczko. Oczko jest teraz najmniejszym problemem. Z tego co mi wiadomo to droga jest wyżej niż działka Gosi więc jak ma ta "woda" uciekać za działkę ? zatrzyma się przed drogą i :dupa: .

alibaba - 2011-08-12, 21:32

Tutaj masz całkowitą rację, jeśli woda nie znajdzie miejsca ucieczki to wszelkie prace będą tylko półśrodkami
Pawel Woynowski - 2011-08-13, 02:08

piopil napisał/a:
Rowkiem to można sobie wodę z rynny odprowadzać. Tutaj trzeba myśleć przyszłościowo i dostosować prace do rodzaju gleby , opadów, wód gruntowych , itd... ale o tym to w szkole uczą. Rowek z tłuczniem to rozwiązanie na miesiąc lub dwa. Rozumiem jak by to było podłoże całkowicie gliniaste a nie czarnoziem który zatrzymuje wodę (zachowuje się jak gąbka). Już widzę jak wody gruntowe zalewają ten "drenaż". Trzeba się pozbyć wody z całej działki, a nie tam gdzie jest oczko. Roboty trzeba zacząć od załatwiania pozwolenia na wykop rowu melioracyjnego lub podłączenie się do kanału burzowego . Wystarczy jeden mały deszczyk i te "rowki" zostają zalane jak i cała działka przy glebie którą ma Gosia. Jest masa czynników, a nie tylko oczko. Oczko jest teraz najmniejszym problemem. Z tego co mi wiadomo to droga jest wyżej niż działka Gosi więc jak ma ta "woda" uciekać za działkę ? zatrzyma się przed drogą i :dupa: .

Jak ja lubię takie naukowe i teoretyczne podejście do tematu. Kanał burzowy, melioracja, optymista, obie te rzeczy to mrzonki.
Rów odwadniający z drenażem z tłucznia i zabezpieczony włókniną właśnie przed zamuleniem, świetnie zdaje egzamin na kilkunastu oczkach które wybudowałem. Zabezpieczają oczka przed spływem intensywnych wód opadowych do oczka. To równie dobrze zabezpieczą też wodę wypływającą z oczka, przed rozlaniem się do sąsiadów. Można w takim drenażu założyć rury drenarskie i odprowadzić je do istniejącego drenażu na działce.
Gdybyś przeczytał o czym pisze Gosia to nie wciskał byś Jej na szerokości ok 0,5 m rowu melioracyjnego i kanału burzowego. Bo chodzi o zabezpieczenia tej szerokości między oczkiem a sąsiadami. Ot i wszystko w temacie.
A co do drogi, to tak się składa, że w przypadku ogrodu Gosi nie odgrywa ona żadnej roli. Z prostego powodu, jest po drugiej stronie domu niż ogród z oczkiem. I też tak się składa, że miałem przyjemność być w tym ogrodzie, więc wiem o czym piszę.

Piotrek.P. - 2011-08-13, 05:28

Pawel Woynowski napisał/a:

Jak ja lubię takie naukowe i teoretyczne podejście do tematu. Kanał burzowy, melioracja, optymista, obie te rzeczy to mrzonki.
Rów odwadniający z drenażem z tłucznia i zabezpieczony włókniną właśnie przed zamuleniem, świetnie zdaje egzamin na kilkunastu oczkach które wybudowałem. Zabezpieczają oczka przed spływem intensywnych wód opadowych do oczka. To równie dobrze zabezpieczą też wodę wypływającą z oczka, przed rozlaniem się do sąsiadów. Można w takim drenażu założyć rury drenarskie i odprowadzić je do istniejącego drenażu na działce.
Gdybyś przeczytał o czym pisze Gosia to nie wciskał byś Jej na szerokości ok 0,5 m rowu melioracyjnego i kanału burzowego. Bo chodzi o zabezpieczenia tej szerokości między oczkiem a sąsiadami. Ot i wszystko w temacie.
A co do drogi, to tak się składa, że w przypadku ogrodu Gosi nie odgrywa ona żadnej roli. Z prostego powodu, jest po drugiej stronie domu niż ogród z oczkiem. I też tak się składa, że miałem przyjemność być w tym ogrodzie, więc wiem o czym piszę.


Praca wymaga naukowego podejścia, żeby coś dobrze zrobić trzeba się o tym nauczyć. Twój "rowek" z tego co piszesz zostanie zabezpieczony przed zamuleniem tylko od góry .

Pawel Woynowski napisał/a:


zasypiesz w 3/4 tłuczniem, kładziesz na nim włókninę, i zasypujesz dołek ziemią lub żwirem.



Powiedz mi w takim radzie co z zamulaniem z boku i pod tłuczniem ? daję mu góra tydzień i roboty można zacząć od nowa. Według niektórych podobno prowizorki są najlepsze... Twoim celem jest tylko oczko , zdaje egzamin na kilku oczkach itd. Tylko w tym przypadku woda zalewa nie tylko oczko ale i większość działki , a co za tym idzie rośliny , gleba nawet mała architektura nadaje się tylko do wymiany lub całkowitej renowacji. To ciągnie za sobą bardzo duże koszty. Woda stojąca na działce jest o wiele gorsza niż woda która płynie przez działkę i ma ujście w najniższym miejscu .


Jeżeli chodzi o samo oczko , chociaż nie wydaje mi się żeby to ono było problemem , to z tego co powinieneś wiedzieć ze swojego "doświadczenia" przy każdym zbiorniku wodnym zabezpiecza się go przed "przelaniem" , w "oczkowym" przypadku wystarczy rura kanalizacyjna umieszczona w najniższym miejscu przy poziomie wody. W przypadku stawów jak i rzek stosuje się jazy. Po co robić prowizorki jak można zrobić raz a dobrze i mieć spokój na całe życie?

Pawel Woynowski - 2011-08-13, 13:28

piopil napisał/a:

Powiedz mi w takim radzie co z zamulaniem z boku i pod tłuczniem ? daję mu góra tydzień i roboty można zacząć od nowa. Według niektórych podobno prowizorki są najlepsze... Twoim celem jest tylko oczko , zdaje egzamin na kilku oczkach itd. Tylko w tym przypadku woda zalewa nie tylko oczko ale i większość działki , a co za tym idzie rośliny , gleba nawet mała architektura nadaje się tylko do wymiany lub całkowitej renowacji. To ciągnie za sobą bardzo duże koszty. Woda stojąca na działce jest o wiele gorsza niż woda która płynie przez działkę i ma ujście w najniższym miejscu .

Pytanie dotyczyło oczka, a nie całej działki i na tak postawione pytanie odpowiadam, a Ty zaczynasz naukowae podejście do tematu odwodnienie działki, cytuję:
Gosik napisał/a:
Mam pytanie dotyczące folii i cementu. Czy mając oczko z folii, mogę jego obramowanie zrobić z kamieni zacementowanych ?, w ten sposób, aby robiąc jednocześnie obrzeże oczka, podnieść murek od str sąsiadów tak, aby ich woda nie zalewała oczka?Czy folia, a na niej murek z zacementowanych kamieni utrzyma się?

W/g Twojej teorii nie powinno istnieć zjawisko przesiąkania wody przez poszczególne warstwy podłoża, zamuliły bu się po tygodniu, nie działały by żadne kopane studnie bo by się zamulały, a jakoś tego nie robią.

A teraz zadam jedno pytanie, czy słyszałeś o czymś takim jak drenaż opaskowy, jeśli nie to sobie wygooglaj, a potem wypowiadaj swoje naukowe opinie. Stosuje się go w zasadzie przy każdym budynku mieszkalnym i jakoś się nie zamulają jak są zrobione poprawnie. I właśnie o takim drenażu piszę. Jednocześnie nie piszę dokładnie jak to zrobić od strony technicznej bo nie było takiego pytania. Gdyby padło, to wstawiał bym tutaj rysunki i wyjaśnił budowę takiego drenażu.
Cytat:
Jeżeli chodzi o samo oczko , chociaż nie wydaje mi się żeby to ono było problemem , to z tego co powinieneś wiedzieć ze swojego "doświadczenia" przy każdym zbiorniku wodnym zabezpiecza się go przed "przelaniem", w "oczkowym" przypadku wystarczy rura kanalizacyjna umieszczona w najniższym miejscu przy poziomie wody. W przypadku stawów jak i rzek stosuje się jazy. Po co robić prowizorki jak można zrobić raz a dobrze i mieć spokój na całe życie?

Ale w pytaniu Gosi nie chodziło o zabezpieczenie przed przelaniem, a przed zalaniem ze strony sąsiadów. Czytaj proszę ze zrozumieniem.
A jeśli nawet, to ktoś kto nie chce demolować sobie oczka aby założyć taki przelew, a gwarantuję Ci że 95% procent z użytkowników forum nie ma takiego przelewu, bo się o tym nie uczyli, to najprościej jest zrobić taki właśnie drenaż. Ponieważ łatwiej jest wykopać jedną czy nawet kilka roślin rosnących lub nie, poza oczkiem, aby wykonać drenaż niż demolować oczko żeby zmontować w nim przelew. Który, również tak jak drenaż opaskowy wokół oczka, musi mieć gdzieś swoje ujście i też trzeba go zakopać aby nie szpecił oczka i aby mógł spełniać swoje zadanie. Czy woda do tego drenażu będzie się przelewać przez brzeg oczka, czy przez zrobiony przelew to moim zdaniem nie problem, bo 99% oczek nie ma idealnie co do milimetra, wypoziomowanego brzegu.
Drenaż opaskowy w prawidłowo wybudowanych oczkach tzn. mających krawędź brzegu na wysokości powierzchni ogrodu, a nie z wywiniętą folią na wale ziemnym wokół oczka i całość obłożona tonami kamieni, zabezpiecza przed spływem zanieczyszczonej wody z intensywnych opadów, oraz zapobiega zalaniu ogrodu w przypadku nadmiaru wody w oczku. A co najważniejsze jest nie widoczny, może być np. pod trawą, lub żwirową opaską wokół oczka. A sam przelew zabezpiecza jedynie oczko przed przelaniem się wody, a cały syf z ogrodu może wpływać do niego bez problemu. Oczywiście wszystko zależy od rodzaju podłoża mniej lub bardziej przepuszczalnego.

piotr5875 - 2011-08-13, 22:15

Piopil napisał
"Powiedz mi w takim radzie co z zamulaniem z boku i pod tłuczniem ? daję mu góra tydzień i roboty można zacząć od nowa. "
A może by tak wrócić do podstawówki i podstaw fizyki .
Panie Pawle wystarczyło tylko o tym wspomnieć
pozdrawiam

Piotrek.P. - 2011-08-13, 22:18

piotr5875 napisał/a:


A może by tak wrócić do podstawówki i podstaw fizyki .


A od kiedy fizyka jest w podstawówce? jeżeli pamiętasz tyle z tej podstawówki to proszę o wytłumaczenie mi tego ponieważ nie rozumiem :oops: nie miałem owej fizyki w podstawówce więc mi coś umknęło... każdy ma swoje racje i sposoby . Nie wszystkie są "idealne" tylko że jak się robi coś dobrze to trzeba to zrobić na lata a nie na kilka miesięcy bądź tygodni. Rozwiązując problem trzeba brać resztę problemów pod uwagę ponieważ przy kolejnej ulewie będą problemy ale z inną częścią ogrodu i praca daje sobie w :bum: . Roboty można zaczynać od nowa. Chyba że ktoś się lubi męczyć i poprawiać bądź dorabiać do obecnego stanu to podziwiam ;) cóż , Gosia zrobi to co będzie chciała. "Drenaże" się robi teraz zupełnie inaczej ale trzeba sobie wygooglować jak radzi Paweł ;)
Gosi tylko mogę życzyć powodzenia :piwko:

Pozdrawiam

Pawel Woynowski - 2011-08-14, 19:13

piopil napisał/a:

A od kiedy fizyka jest w podstawówce? jeżeli pamiętasz tyle z tej podstawówki to proszę o wytłumaczenie mi tego ponieważ nie rozumiem :oops: nie miałem owej fizyki w podstawówce więc mi coś umknęło... każdy ma swoje racje i sposoby .



Cytat:
Nie wszystkie są "idealne" tylko że jak się robi coś dobrze to trzeba to zrobić na lata a nie na kilka miesięcy bądź tygodni.

Dokładnie, zapytaj się w takim razie znajomych jak często rozkopują drenaż wokół domu, według Ciebie to co "kilka miesięcy bądź tygodni".
Cytat:
Rozwiązując problem trzeba brać resztę problemów pod uwagę ponieważ przy kolejnej ulewie będą problemy ale z inną częścią ogrodu i praca daje sobie w :bum: . Roboty można zaczynać od nowa. Chyba że ktoś się lubi męczyć i poprawiać bądź dorabiać do obecnego stanu to podziwiam ;) cóż , Gosia zrobi to co będzie chciała.
Czy nie zauważyłeś że problemem Gosi jest zalewanie wodą od sąsiadów, bo ma oczko tuż przy granicy posesji i jest ciut niżej niż ich ogród. I to jest ten problem, ta woda nie spływa z Gosi ogrodu. Jeszcze raz proszę czytaj ze zrozumieniem, bo uparłeś się na odwodnienie ogrodu u Gosi, a przecież Gosia napisała że ma u siebie drenaż.
Cytat:
"Drenaże" się robi teraz zupełnie inaczej ale trzeba sobie wygooglować jak radzi Paweł ;)

Skoro tak twierdzisz, to czy możesz przybliżyć mi ten temat bardziej, bo jak na razie to piszesz ogólniki, słowa "zupełnie inaczej" nic mi nie mówią, to znaczy jak inaczej. Wiem natomiast że drenaże kiedyś i obecnie robi się tak samo z tym tylko że teraz stosuje się trochę inne materiały, lecz zasada funkcjonowania takiego drenażu jest taka sama, no chyba że ja o czymś nie wiem.
Poniżej masz przykład takiego drenażu:


Piotrek.P. - 2011-08-14, 20:16

Pawel Woynowski napisał/a:
Kopiesz poza oczkiem rowek głębokości dwóch sztychów, długości takiej aby wyprowadzić wodę poza ten teren, zasypiesz w 3/4 tłuczniem, kładziesz na nim włókninę, i zasypujesz dołek ziemią lub żwirem.


Jakoś to co napisałeś nie zgadza się z twoim rysunkiem. Jeżeli całość wykopu zabezpieczasz włókniną to drenaż spełnia swoje zadanie ale nie zabezpiecza się tylko wierzchniej warstwy. Piszesz o czym innym a na rysunku przedstawiasz co innego.
Cały czas odnosiłem się do twojej wiadomości więc odpowiedz sobie sam . Zasypujesz dół gruzem i kładziesz na nim włókninę , zapcha się po jednym deszczu? co innego jak całość wykopu obkładasz włókniną (jak na rysunku) . Jeżeli mnie odsyłasz do googli to ja odsyłam ciebie. Proste i logiczne. Prościej jest połączyć oczko w najniższym poziomie lustra wody (tak wiem poziom jest idealny) rurą kanalizacyjną niż wkopywać rurę , zasypywać gruzem i żeby woda uciekała głównie do gleby która i tam ma nadmiar wody . Po co niszczyć glebę jeżeli są prostsze i lepsze sposoby . Jak to mówią "ze starszymi się nie dyskutuje ponieważ wiedzą podobno lepiej" . Cóż więc nie mam nic do dodania ponieważ jesteś tutaj "mądrą głową" forum ;) . Gosia zrobi jak będzie chciała więc nie ma tutaj już co dodawać. Pozdrawiam

Pawel Woynowski - 2011-08-14, 20:35

Vaneczko, ja już skończyłem, nie będę na siłę przekonywał, kogoś kto się uparł do swoich racji i nie mając argumentów ironizuje. Masz rację Piotrze, ze straszymi się nie dyskutuje, bo oni poza znajomością teorii są też i pratykami, a młodzi chcą imponować jedynie teorią i naukowymi wywodami i w przypadku braku argumentów ironią.
Gosik - 2011-08-14, 21:33

Niewiele rozumiem z Waszej naukowej rozmowy, ale rysunek wykonawczy drenażu, bardzo mi się przyda.Nie będę opisywała prac na dwóch postach, przechodzę do swojej galerii.
Sadownik - 2011-08-16, 06:51

Sam w swoim oczku mam zastosowane rury melioracyjne do odprowadzania nadmiaru wody opadowej mogacej wplynac do oczka, rury mam z 2 stron ktore sa pochylone w kierunku oczka, pomimo tego ze rura jest cienka bo tylko 50 przysypana gryzem I wkopana przy budowie oczko niecale 2 lata temu nie zabezpieczone wloknina to widze ze nadal spelnia to swoje zadanie. Odplywu wody z oczka nie mam bo po co?? Ile tej wody fo tego oczka napada?? Nie wiecej niz w inna czesc cialki, tak jak pisze pan Pawel wazniejsze jest odprowadzanie wody dookola oczka, nadmiar I tak wplynie fo tych rur...
Kolo domu mam melioracje robiona jakies 15 lat temu- rura przysypana ziemia woda caly czas plynie...
Teoria teoria... Praktyka wazniejsza


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group