| |
Oczko wodne - forum Forum miłośników oczek wodnych. |
 |
Rośliny wodne - podłoże dla roślin
gacek - 2008-04-11, 18:24 Temat postu: podłoże dla roślin witam. czy do doniczek do roślinek nada się glina jaką sie stosuje do zanęt wędkarskich???
mam wiadro gliny z mazur przemarźniętej ale są w niej gródki. czy to się nada? czy musi być jak piasek taka sypka????
judym - 2008-04-11, 19:07 Temat postu: Re: glina
| gacek napisał/a: | witam. czy do doniczek do roślinek nada się glina jaką sie stosuje do zanęt wędkarskich???
mam wiadro gliny z mazur przemarźniętej ale są w niej gródki. czy to się nada? czy musi być jak piasek taka sypka???? |
Glina to glina.Gródki trzeba rozbic i to wszystko.Jak byś teraz kopał.to była by związana jak plastelina,i taka też się nadaje.
Ernest - 2008-04-11, 20:45
Zostaw do zanęty ,szkoda oczko zasyfiać
AurorA - 2008-04-11, 21:17
Mogą być grudki a dla nie których roślin nawet taka urabialna glina do lepienia garnków (lubi ą ją pałki i sity) ale generalnie najlepsza jest glina przemrożona i przekompostowana która kruszy sie w rękach.
Polecam tez dodawanie kompostu do podłoża bardzo poprawia strukturę i zasila w mikroelementy, a azotanów praktycznie mieć nie powinien. Co ciekawe humus zawiera bardzo dużo bakterii - ostanie badania dowiodły, że bakterie z humusu są skuteczniejsze niż te ze szczepionek do aktywacji filtrów.
W stu gramach humusu żyje ponad 300 milionów bakterii, ponad 300 milionów grzybów ponad 100 milionów pierwotniaków i około 3 mln glonów. Po zalaniu woda ziemia ogrodowa dochodzi do maksymalnej skuteczności po około 2 miesiącach - przeżyją tylko te drobnoustroje którym to środowisko odpowiada i sie odpowiednio namnażają.
gacek - 2008-04-11, 21:26
ok czyli 2:1 piasek i glina a ile tego kompostu
AurorA - 2008-04-11, 21:37
Ja do większości gatunków daje około
30-50% ziemi ogrodowej
10% kompostu
po 15 -20 % piasku i gliny
do niektórych gatunków dodaje tez kwaśny torf i obornik
Adalbert - 2008-04-14, 18:20
Ja w temacie gliny właśnie. Otóż podczas kopania doryłem się do gliny co najpierw wprowadziło mnie w euforię (bo już zacząłem rozpuszczać wici w sprawie występowania gliny w okolicy) a potem szczęka mi nieco opadła bo po zrobieniu kichy z rajtów żony wypełnionych mieszanką j.w. i posadzeniu w niej roślinek wsadziłem do pojemnika-przechowalni z wodą i szok... Woda zrobiła się jak cienkie kakao. Myślałem, że się odstoi ale nic z tego! Cały czas kakao. Jak wsadzę to do oczka i zrobi się to samo to się chyba potnę . Gdzie tkwi błąd? A może te typy tak mają? Fakt, glina świeżo wykopana i nie przemarźnięta. Co robić żeby było dobrze?
judym - 2008-04-14, 19:13
| Adalbert napisał/a: | Ja w temacie gliny właśnie. Otóż podczas kopania doryłem się do gliny co najpierw wprowadziło mnie w euforię (bo już zacząłem rozpuszczać wici w sprawie występowania gliny w okolicy) a potem szczęka mi nieco opadła bo po zrobieniu kichy z rajtów żony wypełnionych mieszanką j.w. i posadzeniu w niej roślinek wsadziłem do pojemnika-przechowalni z wodą i szok... Woda zrobiła się jak cienkie kakao. Myślałem, że się odstoi ale nic z tego! Cały czas kakao. Jak wsadzę to do oczka i zrobi się to samo to się chyba potnę . Gdzie tkwi błąd? A może te typy tak mają? Fakt, glina świeżo wykopana i nie przemarźnięta. Co robić żeby było dobrze? |
Przed posadzeniem roślin do oczka powinno się je obficie podlac wodą,między innymi po to aby wypłukac osady z gliny.Tak czy tak na początku glina będzie brudziła wodę w oczku.
marian - 2008-04-14, 19:17
Ja mam cały brzeg obłożony mieszanką ziemi z gliną .Na początku faktycznie przymula .ale po paru tygodniach wszystko wraca do normy .Przynajmniej u mnie tak jest. Takie gliniane roboty zawsze robię jesienią lub bardzo wczesną wiosną wtedy nie zwraca się na takie szczegóły uwagi ,jak zamulona woda.
JAREK G - 2008-04-14, 20:52
Też tak miałem po remoncie klarowało się chyba z miesiąc ale za to dzisiaj na całej foli osiadł tak jakby osad z tej gliny i bardzo fajnie to wygląda właśnie w takim jakby glinianym kolorze
Gosia@ - 2008-04-14, 20:58
| JAREK G napisał/a: | Też tak miałem po remoncie klarowało się chyba z miesiąc ale za to dzisiaj na całej foli osiadł tak jakby osad z tej gliny i bardzo fajnie to wygląda właśnie w takim jakby glinianym kolorze | Przy okazji gliny, to dzisiaj przesadzalam rosliny i robiłam mieszanke zgodnie z książką Postanowiłam nie dawac ziemi. Zobaczymy, w kazdym razie w starym oczku miałam z ziemia i z woda nie moge dojsc do ładu
JAREK G - 2008-04-14, 21:26
Ja od zeszłego roku lilię też mam tylko w samej glinie z piaskiem zobaczymy jak będą rosły w tym bo rok temu słabo , ale mogło to być spowodowane : przesadzaniem , świeżą woda i co na tą chwilę wydaje sie najbardziej prawdopodobne zeolitem w filtrze bo wszystkie rośliny u mnie rosły słabo chociaż wcześniej były w ziemi W tym roku zeolit sobie leży ...w garażu
Adalbert - 2008-04-15, 04:45
| JAREK G napisał/a: | | Też tak miałem po remoncie klarowało się chyba z miesiąc |
Czyli mam pogodzić się z faktem, że tak będę miał i już. Myślałem, że może ta moja glina jakaś nie taka jak trzeba.
| Gosia@ napisał/a: | Przy okazji gliny, to dzisiaj przesadzalam rosliny i robiłam mieszanke zgodnie z książką Postanowiłam nie dawac ziemi. |
Z tą ziemią też mam pewne wątpliwości. Sądziłem początkowo, że glina ma występować jako materiał stabilizujący roślinę na stanowisku a składniki pokarmowe pobierać będzie z wody. Dopuszczałem w myślach domieszkę torfu jako materiału charakterystycznego dla środowiska wodnego. Czy ktoś może spotkał się z opracowaniami w tym temacie czy
P.T. Wasza wiedza jest oparta na metodzie prób i błędów?
Gosia@ - 2008-04-15, 10:42
| JAREK G napisał/a: | Ja od zeszłego roku lilię też mam tylko w samej glinie z piaskiem zobaczymy jak będą rosły w tym bo rok temu słabo , ale mogło to być spowodowane : przesadzaniem , świeżą woda i co na tą chwilę wydaje sie najbardziej prawdopodobne zeolitem w filtrze bo wszystkie rośliny u mnie rosły słabo chociaż wcześniej były w ziemi W tym roku zeolit sobie leży ...w garażu | W książcze oczko wodne, wyraznie jak napisane, ze ziemia w wodzie, to same problemy, wczesniej, czy pozniej i ja po 3 latach prob. Przychylam sie do tej teorii. Ziemia ogrodowa, to obce środowisko, nie wodne
JAREK G - 2008-04-15, 12:07
Szczerze mówiąc mnie to też przeraziło, (ale nie mówię że to jest źle) dodawanie to podłoża roślin wodnych ziemi, kompostu czy obornika Z tego co wiem to w glinie też jest sporo substancji odżywczych i rośliny powinny dać sobie radę , ale pożyjemy zobaczymy rok temu było kiepsko
Gosia@ - 2008-04-15, 12:18
| JAREK G napisał/a: | Szczerze mówiąc mnie to też przeraziło, (ale nie mówię że to jest źle) dodawanie to podłoża roślin wodnych ziemi, kompostu czy obornika Z tego co wiem to w glinie też jest sporo substancji odżywczych i rośliny powinny dać sobie radę , ale pożyjemy zobaczymy rok temu było kiepsko | Dokłądnie tak, glina ma bardzo dużo skłądników odżywczych. A, tak naprawde najwięcej maja rośłiny pobierac z wody, o, tak napisali i ja sie podpisuję 4 kończynami pod tym
Pawlak - 2008-04-15, 14:23
ja rośliny posadziłem tylko w ziemi kwiatowej i jak na razie jest dobrze ,tylko lilia jest w ziemi kwiatowej ,glinie i piasku. Z początku miałem pełno glonów nitkowych ale już ustępują
AurorA - 2008-04-16, 00:02
Ziemia kwiatowa kupiona w workach ma zwykle dodatek nawozów azotowych i sie nie nade bo zanieczyszcza wodę. Gotowe mieszanki do oczek wodnych też sa kiepskiej jakości i zawierają za dużo torfu. Najlepiej mieszać samodzielnie.
jackon - 2008-04-16, 07:06
kombinujecie z tym podlozem
ja zawsze wrzucam to co mam pod reka
i nie zauwazylem istotnej roznicy w rozwoju i kwitnieciu lilii wodnych
Pawlak - 2008-04-16, 07:10
| AurorA napisał/a: | | Ziemia kwiatowa kupiona w workach ma zwykle dodatek nawozów azotowych i sie nie nade bo zanieczyszcza wodę. Gotowe mieszanki do oczek wodnych też sa kiepskiej jakości i zawierają za dużo torfu. Najlepiej mieszać samodzielnie. |
Ja kupiłem w biedronce moja ziemie ,mam ja nawet w akwarium
jackonTwoje lilie są wspaniałe
iwosek - 2008-04-18, 21:14
Ja juz pisałem ze u mnie wszystko posadzone w piasku i ziemi ( teoretycznie to chyba własnie to jest ziemia - taka rudo czarna) oraz troszku ziemi kompostowej wszystko ładnie rosnie, ale pisze to wszedzie nie chca rosnac poniewaz maja ograniczenie doniczkami - co mam nadzieje zlikwidowac w tym roku ( jesli jeszcze zdaze)
Pawel Woynowski - 2008-08-26, 00:48
| Melek napisał/a: | | Wyściel pojemniki jutą to podłoże nie będzie wymywane. |
Dokładnie, juta, z czasem się rozłoży, lecz wtedy już korzenie roślin przerosną podłoże na tyle, że utrzymają je na miejscu. Na wierzch, po nasadzeniu roślin, nasyp żwir, jeśli kiedyś wpuścisz ryby, to nie będą ryły w podłożu. Jako podłoża, użyj substratu z piasku i gliny w proporcjach 2 : 1. Nie dodawaj ziemi ogrodniczej, ani żadnych nawozów, rośliny mają czerpać składniki odżywcze z wody (azotany), a nie z podłoża, ono służy jedynie jako zakotwiczenie dla roślin.
barba50 - 2008-08-28, 14:39
| Pawel Woynowski napisał/a: | | Nie dodawaj ziemi ogrodniczej, ani żadnych nawozów, rośliny mają czerpać składniki odżywcze z wody (azotany), a nie z podłoża, ono służy jedynie jako zakotwiczenie dla roślin. |
Ale na początku w wodzie nie będzie żadnych związków pokarmowych dla roślin - czy zatem rośliny nie padną? Poza tym do niektórych roślin (może lilii wodnych) chyba jakoś wzbogaca się podłoże? - Pytam jako przyszły chodowca roślin wodnych.
AurorA - 2008-08-28, 14:59
piasek z gliną to dobre dla pałek i sitów inne rośliny potrzebują żyźniejszego podłoża z dodatkiem kompostu, a lilie bardzo lubią obornik
Pawel Woynowski - 2008-08-28, 15:46
| barba50 napisał/a: |
Ale na początku w wodzie nie będzie żadnych związków pokarmowych dla roślin - czy zatem rośliny nie padną? |
Po pierwszych dwóch trzech dniach, po nalaniu wody do nowego oczka, pojawiają się w nim okrzemki (woda robi się "biała"). Są to pionierzy życia w oczku. Po następnych kilku dniach okrzemki obumierają, i tworzą początek cyklu azotowego w oczku. Z białek, w wyniku rozkładu, oraz w zależności od wartości pH, powstaje nietrujący jon amonowy (NH4), pobierany przez wszystkie rośliny. Jeżeli wartość pH wody przekracza 7, to udział jonów amonowych zmniejsza się i powstaje trujący amoniak (NH3). Wtedy zaczynają pracować bakterie nitryfikacyjne, w tym przypadku z grupy (Nitrosomonas), rozkładając amoniak (NH3) na azotyny (NO2), a następnie inna grupa bakterii (Nitrobacter) przekształca je na azotany (NO3), które są również pobierane przez rośliny.
W efekcie, po kilku dniach, w oczku powstają już warunki dla nasadzeń roślin. Rośliny posadzone bezpośrednio po nalaniu wody, pomagają w przyśpieszeniu dojrzewania oczka. Na ich korzeniach bytują bakterie nitryfikacyjne, które jak gdyby, dodatkowo zaszczepią oczko.
Natomiast wprowadzenie wtedy ryb powoduje zachwiane się powstającego cyklu azotowego, za duża ilość amoniaku (z odchodów ryb) spowoduje nadmierną produkcję azotanów co z reguły kończy się gwałtownym powstawaniem glonów, zarówno tych planktonowych (zielona woda) jak i tych nitkowatych (zielone kłębki) na roślinach i kamieniach w wodzie. Osobiście jestem zwolennikiem wpuszczania ryb w następnym sezonie po uruchomieniu oczka. Stwierdzimy wtedy, że rośliny dobrze rosną, mają nowe przyrosty (po ok. 3 latach ilość ich zwiększy się ok 10). Zawsze twierdzę, że oczko uczy cierpliwości i nic się w przyrodzie nie przyśpieszy, ona działa powoli lecz bardzo skutecznie, wystarczy jej tylko nie przeszkadzać.
| Cytat: | | Poza tym do niektórych roślin (może lilii wodnych) chyba jakoś wzbogaca się podłoże? - Pytam jako przyszły hodowca roślin wodnych. |
Swoje rośliny sadzę w substracie pisaku i gliny w stosunku 2:1. Nie stosuję żadnych wzbogaceń do podłoża. Wtedy rośliny czerpią składniki pokarmowe jedynie z wody, a nie z podłoża, oczywiście poza fotosyntezą. Wierz mi, rośliny sobie świetnie radzą.
AurorA - 2008-08-28, 16:02
| Pawel Woynowski napisał/a: | | Swoje rośliny sadzę w substracie pisaku i gliny w stosunku 2:1. Nie stosuję żadnych wzbogaceń do podłoża.Wtedy rośliny czerpią składniki pokarmowe jedynie z wody, a nie z podłoża, oczywiście poza fotosyntezą. |
Paweł to nie jest prawda, składniki pokarmowe zawsze będą pobierane głównie z podłoża (wyjątkiem są rośliny swobodnie pływające i w dużej mierze podwodne).
Glina to rezerwuar mikroelementów - to właśnie nawóz, ale dla wielu gatunków zbyt skąpy.
Pawel Woynowski - 2008-08-28, 16:32
| AurorA napisał/a: | Paweł to nie jest prawda, składniki pokarmowe zawsze będą pobierane głównie z podłoża (wyjątkiem są rośliny swobodnie pływające i w dużej mierze podwodne).
Glina to rezerwuar mikroelementów - to właśnie nawóz, ale dla wielu gatunków zbyt skąpy. |
Gdyby to była nie prawda, to nie miał bym żadnych roślin w oczku. A, rośnie tu ich trochę, i dobrze się maja, nie jest to co prawda oczko Jacka z zielonym dywanem, liści grzybieni, ale głównie rosliny wody płytkiej. Chociaż i grzybienie białe rosną wyśmienicie, nie dalej jak przed wczoraj, przerzedzałem je, aby zrobić miejsce na Atraction, którą posadziłem wzorem Jacka w doniczce, w podłożu z piasku i gliny, wykopanym z głębszej warstwy w ogrodzie, zobaczymy jak będzie rosła
Adalbert - 2008-08-28, 19:32
| AurorA napisał/a: | | Paweł to nie jest prawda, składniki pokarmowe zawsze będą pobierane głównie z podłoża (wyjątkiem są rośliny swobodnie pływające i w dużej mierze podwodne). |
Generalnie to wszystkie bez wyjątku rośliny pobierają składniki "z wody" czyli wchłoną to co jest w niej rozpuszczone. Podłoże jest tylko źródłem tych składników, które i tak zanim zostaną wchłonięte muszą przejść do roztworu. Faktem jest,że rośliny posadzone w podłożu na pewno mają większe ich stężenie w bezpośrednim sąsiedztwie. Reasumując- suche podłoże, choćby najbogatsze w składniki, nie nakarmi roślinki. Nie znam się za bardzo na roślinach wodnych ale sądzę że ich wymagania co do stężenia składników determinuje ich sadzenie w podłożu lub uprawę hydroponiczną.
JAREK G - 2008-08-28, 20:20
Ja mogę powiedzieć coś z własnego doświadczenia W zeszłym roku jak robiłem remont przesadziłem lilię do podłoża gliny z piaskiem w stosunku 1:1 i lilię rosną bardzo słabo . Aurorę którą dostałe wzeszłym roku na jesień od Arka posadziłem w podłożu glina , piasek, i ziemia z kompostu w stosunku 1:1:1 rośnie dużo lepiej Dwie lilie które sadziłem w tym roku też posadziłem w takim podłożu i jedną żółtą co ledwo dyszała wyjąłem i przesadziłem na tą chwilę są najlepiej rosnącymi liliami u mnie w oczku Najprawdopodobniej jak nic się nie zmieni to w przyszłym roku przesadę pozostałe
AurorA - 2008-08-28, 21:33
| Pawel Woynowski napisał/a: | | Gdyby to była nie prawda, to nie miał bym żadnych roślin w oczku. |
Na dnie zbiornika zbiera się pokaźna warstwa bardzo żyznego mułu, korzenie roślin uciekają z doniczek i ja przerastają - tylko dlatego rosną. Mam tysiące doniczek z roślinami i testuje od wielu lat rożne podłoża i wiem że piasek z gliną się nie nadaje dla przytłaczającej większości roślin wodnych.
| Pawel Woynowski napisał/a: | | posadziłem wzorem Jacka w doniczce, w podłożu z piasku i gliny, wykopanym z głębszej warstwy w ogrodzie, zobaczymy jak będzie rosła |
ziemia z ogrodu jest dobra - humus
Pawel Woynowski - 2008-08-29, 09:22
| AurorA napisał/a: |
Na dnie zbiornika zbiera się pokaźna warstwa bardzo żyznego mułu, korzenie roślin uciekają z doniczek i ja przerastają - tylko dlatego rosną. |
Dokładnie, to po grzyba nawozić podłoże, skoro większość tych roślin i tak wyłazi z pojemników, i rośnie w osadach. Takie nawożenie użyźnia jedynie wodę, a nie o to nam chodzi.
| Cytat: | | Mam tysiące doniczek z roślinami i testuje od wielu lat rożne podłoża i wiem że piasek z gliną się nie nadaje dla przytłaczającej większości roślin wodnych. |
A ja mam kilkanaście, i wszystkie rośliny sadzę w piasku z gliną już od kilkunastu lat. Rosną bez większych problemów.
| Cytat: | | ziemia z ogrodu jest dobra - humus |
Owszem wierzchnia warstwa ma humus, ale u mnie na ok 60 cm, pojawia się glina wymieszana z piaskiem, a niżej czyściutka glina. Podłoże biorę z tej 60 cm warstwy
AurorA - 2008-08-29, 12:01
| Pawel Woynowski napisał/a: | | Dokładnie, to po grzyba nawozić podłoże, skoro większość tych roślin i tak wyłazi z pojemników, i rośnie w osadach. Takie nawożenie użyźnia jedynie wodę, a nie o to nam chodzi. |
kompost nie powinien zawierać azotanów i nie zauważyłem wpływu na wodę- w każdym zbiorniku mam czystą a rośliny rosną znacznie lepiej i mają dłuższy sezon wegetacyjny
niektóre gatunki jak kaczeńce, żabieńce czy strzałki świetnie rosną w samym kompoście a w tradycyjnych podłożach szybciej żółkną i zamierają. Rośliny w podłożu z kompostem wykształcają o wiele większy system korzeniowy.
Nie każdy ma w oczku warstwę mułu- wiele osób dba o czystość dba przez odkurzanie. Poza tym po co czekać aż roślina ucieknie z doniczki jak można jej od razu na starcie zapewnić dobre warunki.
Pawel Woynowski - 2008-08-29, 13:31
| AurorA napisał/a: |
kompost nie powinien zawierać azotanów i nie zauważyłem wpływu na wodę- w każdym zbiorniku mam czystą a rośliny rosną znacznie lepiej i mają dłuższy sezon wegetacyjny
niektóre gatunki jak kaczeńce, żabieńce czy strzałki świetnie rosną w samym kompoście a w tradycyjnych podłożach szybciej żółkną i zamierają. Rośliny w podłożu z kompostem wykształcają o wiele większy system korzeniowy. |
Dlaczego mam sztucznie przedłużać sezon wegetacyjny, jak mogąc stworzyć roślinom warunki jak najbardziej zbliżone do naturalnych (osady denne), robię to nie odmulając oczka w miejscach gdzie rosną rośliny. A że niektóre rośliny zamierają to normalne, w ich miejsce powstają nowe, taka jest kolej rzeczy. Moim zamierzeniem było stworzyć oczko jak najbardziej, o ile to możliwe, zbliżone do naturalnego. Rośliny puszczam samopas, rosną tam gdzie im wygodniej. Jak najmniejsza ingerencja w oczko z mojej strony.
| Cytat: | | Nie każdy ma w oczku warstwę mułu- wiele osób dba o czystość dba przez odkurzanie. Poza tym po co czekać aż roślina ucieknie z doniczki jak można jej od razu na starcie zapewnić dobre warunki. |
Jestem ciekaw w jaki sposób utrzymujesz w ryzach rośliny kłączowe, te też Ci nie wychodzą z doniczek, bo przecież, większość roślin wodnych, to rośliny kłączowe.
A potem ludziska dziwią się, że roślina po wyjściu z pojemnika, zaczyna zamierać nie mając składników pokarmowych w podłożu, i nie ma czego się pod wodą przytrzymać, bo właśnie wcześniej odmulili oczko.
Adalbert - 2008-08-29, 15:35
| AurorA napisał/a: |
kompost nie powinien zawierać azotanów |
cytat z http://pl.wikibooks.org/w...5%BCenie/Nawozy : "10 litrów kompostu bez dodatków zawiera przeciętnie 10-20 g azotu, 10 g tlenku fosforu(V) i 30 g tlenku potasu."
Ja też puściłem rośliny na żywioł. Zostaną te dla których specyfika środowiska w moim oczku będzie odpowiednia. Próby są kosztowne (trochę wydałem na te badyle) ale później oczko ma żyć swoim życiem z minimalną moją ingerencją w tem mikro ekosystem.
AurorA - 2008-08-29, 15:58
Składem kompostu można bardzo łatwo manipulować , to zależy z czego on powstaje. Jeśli kompostujemy suche liście to trzeba jeszcze dosypywać azotu bo bakteriom go brakuje do ich rozkładania. Inaczej jest z zielonymi roślinami.
Nawet biorąc dane uśrednione to kompost ma około 0,3 % azotu a dla porównania nawozy sztuczne mają go 10-30 %
Adalbert - 2008-08-29, 16:04
Reasumując ile by go nie było to dając rośliny we wzbogacone kompostem podłoże wprowadzamy do oczka dodatkowy azot, z którym tak zawzięcie walczymy...
Zaczynam się gubić
AurorA - 2008-08-29, 16:15
Daje do podłoża nawet 30% kompostu i nie stwierdziłem podwyższenia poziomu azotanów - woda jest czysta i tętni życiem. Plusem kompostu jest tez zawartość pożytecznych szczepów bakterii które wg. badać dają o wiele lepsze efekty niż tzw startery bakteryjne do oczek wodnych.
porównaj tą tabelkę http://www.chemia.px.pl/tabele/sklad_gleb.html
glina ma kilka razy tyle azotu co czarnoziem
Adalbert - 2008-08-29, 17:32
Interesujące zestawienieale coś mi tu nie pasi. Podana jest tam zawartość danego pierwiastka w glebie a to jeszcze nie znaczy, że występuje w postaci przyswajalnej przez rośliny. W powietrzu azotu jest ponad 70 %...? Muszę się douczyć...
JAREK G - 2008-08-29, 23:56
| Pawel Woynowski napisał/a: |
Dlaczego mam sztucznie przedłużać sezon wegetacyjny, jak mogąc stworzyć roślinom warunki jak najbardziej zbliżone do naturalnych (osady denne), robię to nie odmulając oczka w miejscach gdzie rosną rośliny. | Paweł chodzi głównie o to żeby roślina miała lepszy start , zanim system korzeniowy lilii w ubogim podłożu na dobre przerośnie doniczkę i zacznie czerpać z osadów dennych to może i potrwać nawet dwa- trzy lata , a tak przy lepszym starcie już w tym samym sezonie korzenie wyłażą z doniczki
barba50 - 2008-08-30, 09:14
| AurorA napisał/a: |
kompost nie powinien zawierać azotanów |
Czy można przyjąć (w świetle innych postów), że kompost bez składników syntetycznych / nawozów mineralnych spełnia ten warunek ?
PS - dzięki Pawle za poprawę byka w moim poście - ja zapomniałem o f-cji "edytuj".
Pawel Woynowski - 2008-08-30, 11:53
| JAREK G napisał/a: | Paweł chodzi głównie o to żeby roślina miała lepszy start , zanim system korzeniowy lilii w ubogim podłożu na dobre przerośnie doniczkę i zacznie czerpać z osadów dennych to może i potrwać nawet dwa- trzy lata , a tak przy lepszym starcie już w tym samym sezonie korzenie wyłażą z doniczki |
Jarku, ja naprawdę wiem, o co chodzi, i dlatego zgodzę się z dodawaniem azotu do podłoża roślin w nowo powstałych oczkach i takich, w których roślin jest bardzo dużo w stosunku do powierzchni oczka i pełnią w zasadzie funkcje ogrodów wodnych. Tam rzeczywiście może brakować składników pokarmowych w wodzie (azotany), i właściciele chcą, aby rośliny ładnie się prezentowały. Osobiście nie jestem zwolennikiem takiego "pędzenia roślin".
W oczkach, o zrównoważonych stosunkach ilości roślin i ryb do wielkości oczka, nie ma potrzeby stosowania azotu w podłożu. Tam przyroda sama sobie reguluje ilość azotanów.
Pawel Woynowski - 2008-08-30, 12:11
| barba50 napisał/a: |
Czy można przyjąć (w świetle innych postów), że kompost bez składników syntetycznych / nawozów mineralnych spełnia ten warunek ? |
Raczej nie. Do kompostu nie stosuje się nawozów mineralnych. Azot w kompoście bierze się z rozkładu części organicznych jakie się do niego dodaje. Można zmieniać zawartość azotu w kompoście, dodając do niego rośliny motylkowe, obornik, zielone części roslin (będzie zawierał więcej azotu), lub też dodając wapna czy dolomitu (część azotu ulotni się wtedy do atmosfery).
AurorA - 2008-08-31, 01:25
| Pawel Woynowski napisał/a: | | Raczej nie. Do kompostu nie stosuje się nawozów mineralnych. Azot w kompoście bierze się z rozkładu części organicznych jakie się do niego dodaje. |
Normalną praktyka jest dodawanie azotu do kompostowania suchych części jak kora, suche liście, słoma itd - inaczej proces kompostowania ulega zahamowaniu na skutek braku azotu.
zakładam że wszyscy to wiedzą, ale można poczytać o tym na wielu stronach np.
http://www.nawozy.com.pl/...wozow.asp?ID=25
http://www.wiki.lasypolskie.pl/k/komposty-korowe
http://www.eioba.pl/a7503...o_kompostowanie
a tu cytat:
| Cytat: | Kompost z liści
Liście można kompostować w klasycznej pryzmie razem z innymi odpadkami. Większą ilość kompostujemy oddzielnie lub używamy jako ściółki. Do mieszanki liści możemy dodać trochę świeżej zieleniny, ziół takich jak pokrzywy. Pomiędzy warstwy około 30 centymetrowe koniecznie musimy sypać nawóz zawierający azot |
| JAREK G napisał/a: | | a tak przy lepszym starcie już w tym samym sezonie korzenie wyłażą z doniczki |
cała doniczka jest przerośnięta korzeniami po okresie 2-4 tygodnie | JAREK G napisał/a: |
Pawel Woynowski napisał/a:
Dlaczego mam sztucznie przedłużać sezon wegetacyjny, jak mogąc stworzyć roślinom warunki jak najbardziej zbliżone do naturalnych (osady denne), robię to nie odmulając oczka w miejscach gdzie rosną rośliny. |
To nie jest sztuczne przedłużanie, a tworzenie warunków jakie występują w naturze.
O tej porze w doniczkach z nieduża ilością kompostu żabieńce i strzałki już dawno zdechły a w naturze wczoraj widziałem piękne okazy - rosły w żyznym mule - czysta substancja organiczna bez pisaku i gliny.
Paweł postaraj się to zrozumieć a nie dość bezmyślnie kopiować i przepisywać informacje z książek i wikipedii.
Dodatek kompostu nie zwiększa ilości azotu a dodaje pierwiastki, których zwykle roślinom wodnym brakuje- żelazo, potas i magnez a także inne mikroelementy.
jackon - 2008-08-31, 04:18
zapraszam do mnie na kompostownię
produkujemy kompost w ilości kilku ton dziennie
cala masa zielona z obcinki dzrzew,koszenia trawy itd z miejscowosci od Chalup po Karwie trafia na nasza kompostownie (wliczajac w to przydomowe ogrodki)
do tego material ten odbierany jest od ludzi za darmo
warto kopiowac taka akcje w innych miastach
Pawel Woynowski - 2008-08-31, 11:01
| AurorA napisał/a: | | Normalną praktyka jest dodawanie azotu do kompostowania suchych części jak kora, suche liście, słoma itd - inaczej proces kompostowania ulega zahamowaniu na skutek braku azotu. |
Jestem ciekaw, ile osób czytających to forum, dodaje nawóz azotowy do kompostowników, jeśli w ogóle takowe ma. Z reguły jest to pryzma odpadków organicznych z ogrodu i z domu, usypana w kącie ogrodu.
| Cytat: | | zakładam że wszyscy to wiedzą, |
A ja zakładam, że ok 95% nie wie.
| Cytat: | Kompost z liści
Liście można kompostować w klasycznej pryzmie razem z innymi odpadkami. Większą ilość kompostujemy oddzielnie lub używamy jako ściółki. Do mieszanki liści możemy dodać trochę świeżej zieleniny, ziół takich jak pokrzywy. Pomiędzy warstwy około 30 centymetrowe koniecznie musimy sypać nawóz zawierający azot |
Tylko niektórzy segregują odpadki z ogrodu, aby je kompostować w celu uzyskania różnego rodzaju kompostu. W takich przypadkach rzeczywiście dodatek azotu jest potrzebny, ale też wtedy kiedy kompostujemy zdrewniałe elementy roślin (liście,kora, zmielone gałęzie, słoma, itp). Z zasady sypią na kompost wszystko jak leci, skoszoną trawę, chwasty, liście, igły z iglaków, łodygi roślin, obierki z kuchni, itp. Dlatego nie muszą dodawać azotu, bo jest go od groma w zielonych częściach roślin.
Arku, jesteś nie poprawnym idealistą, skoro myślisz, że ludziska robią kompost zgodnie z zasadami sztuki kompostowania, bo zrobić dobry kompost to naprawdę sztuka.
| Cytat: | To nie jest sztuczne przedłużanie, a tworzenie warunków jakie występują w naturze.
O tej porze w doniczkach z nieduża ilością kompostu żabieńce i strzałki już dawno zdechły a w naturze wczoraj widziałem piękne okazy - rosły w żyznym mule - czysta substancja organiczna bez pisaku i gliny. |
Właśnie dlatego nie polecam odmulania oczka w miejscach gdzie rosną rośliny w doniczkach, u mnie jest ok 15 cm warstwa osadów. I właśnie o tym mówię, że odmulanie jest niepożądane w naturalistycznych oczkach.
| Cytat: | | Paweł postaraj się to zrozumieć a nie dość bezmyślnie kopiować i przepisywać informacje z książek i wikipedii. |
Tak się składa, ze trochę się uczyłem w tym kierunku (ogrodnictwo) i nie muszę niczego kopiować, coś mi tam z tej szkoły jeszcze zostało.
To Ty Arku, podpierasz się cytatami z netu, np. te o kompostowaniu kory. Kto to z nas robi, nie jest warta skórka za wyprawkę, skoro można za grosze kupić korę kompostowaną.
| Cytat: | | Dodatek kompostu nie zwiększa ilości azotu a dodaje pierwiastki, których zwykle roślinom wodnym brakuje- żelazo, potas i magnez a także inne mikroelementy. |
I ja mam uwierzyć, że skoro dodajesz azot do kompostu, to go w nim nie będzie. Sam piszesz cyt.: post Wysłany: 2008-08-29, 16:58
| AurorA napisał/a: | | Nawet biorąc dane uśrednione to kompost ma około 0,3 % azotu a dla porównania nawozy sztuczne mają go 10-30 % |
Co zaś do azotu, żelaza, potasu, magnezu i innych mikroelementów, to sam twierdziłeś, że glina ma to wszystko w sobie, bez potrzeby uzupełniania sztucznym azotem, cyt. post Wysłany: 2008-08-29, 17:15
i kompost...
Konkludując,
Całkowicie rozumiem Twoje pragmatyczne podejście do tego tematu, wiem z czego to wynika, i wcale się temu nie dziwię, pewnie sam bym tak robił, będąc na Twoim miejscu.
Natomiast, moje podejście jest, że tak powiem ekologicznie, (nie przychodzi mi teraz inne słowo do głowy). Chodzi o to, że oczko wodne jest takim samym biotopem jak naturalne zbiorniki wodne, tyle że trochę mniejszym, i każda nasza ingerencja w ten biotop, może skończyć się smutnie.
Wychodzę od ponad 13 lat z założenia, że my mamy jedynie stworzyć odpowiednie warunki w oczku, aby natura dalej robiła swoje. I jak na razie odpukać, robi swoje, w zasadzie od dwóch lat nie dotykałem się do oczka, żyje swoim życiem. Część roślin nie przyjęła się, inne pozmieniały miejsca, tak jak w naturze, przecież nie ma dwóch takich samych jezior, na których rosną te same gatunki roślin i to wszystkich roślin wodnych, żeby było ciekawiej. Jedne jeziora, czy zbiorniki wodne, znane są na przykład, z dużej ilości osoki aloesowej, czy pałki, a na innych jej nie uświadczysz. To samo dzieje się u mnie, wprowadzam rośliny które chciał bym, aby tu rosły, lecz nie wszystkim to pasuje. I traktuję to, jako normalne zjawisko. Taka jest, moim zdaniem, kolej rzeczy.
Chciał bym abyś również i Ty to zrozumiał.
AurorA - 2008-08-31, 14:22
Nie chce mi się dyskutować bez końca i powtarzać tych samych rzeczy, ale myślę że jak przeczytasz ten temat uważnie to zrozumiesz. W każdym razie nikogo nie namawiam i namawiałem do sypania azotu do doniczek i kompostu.
Hubert - 2008-08-31, 16:01
| AurorA napisał/a: | | O tej porze w doniczkach z nieduża ilością kompostu żabieńce i strzałki już dawno zdechły |
U mnie w doniczkach jest około 50 % zwykłego kompostu [wszelkie zielsko + gałązki + odpadki organiczne (np. z terrarium z myszami + odchody ptaków z wolierki) składowane w ocienionym miejscu działki] + glina i żabieńce o tej porze roku jeszcze zielone
dachasia - 2008-08-31, 19:35
A ja moje strzałki i żabieńce posadziłam w pończosze do której wsypałam gruboziarnisty biały piasek, a w środek niego dosłownie po garści kompostu, w który wsadziłam rośliny i też obsypałam tym piaskiem i drobnymi kamykami. Rosną świetnie do tej pory ( odpukać )Jeden z żabieńców to zakwitł mi dwa dni temu drugi raz.
AurorA - 2008-08-31, 19:51
| dachasia napisał/a: | | Jeden z żabieńców to zakwitł mi dwa dni temu drugi raz. |
U Huberta dorodne okazy wypuszczają po kilkadziesiąt pędów kwiatowych - to nie przesada.
Hubert - 2008-09-01, 08:13
| Cytat: | | U Huberta dorodne okazy wypuszczają po kilkadziesiąt pędów kwiatowych - to nie przesada. |
To prawda, a ja wszystkie je skrzętnie wycinam, aby liście dłużej były zielone.
szopen - 2009-01-30, 18:39
Sorry za głupie pytanie, ale w końcu muszę to sobie wyjaśnić. Stary ogrodnik jestem, ale jak czytam w różnych poradnikach, zmieszaj "glinę z piaskiem" to oczami wyobrażni widzę kopalnię gliny, cegielnię i wypaloną cegłę. Mieszając materiał do rozsad, doniczek itp. po prostu mieszam ziemię kompostową, czy ziemię pobraną z grządki z piaskiem czy torfem a nie z jakąś tam gliną. No i myślę, że ta glina to po prostu nasza zwykła, poczciwa gleba w której uprawiamy nasze roślinki.
Pozdrawiam Antoni!!
AurorA - 2009-01-30, 19:17
| szopen napisał/a: | | Mieszając materiał do rozsad, doniczek itp. po prostu mieszam ziemię kompostową, czy ziemię pobraną z grządki z piaskiem czy torfem a nie z jakąś tam gliną. No i myślę, że ta glina to po prostu nasza zwykła, poczciwa gleba w której uprawiamy nasze roślinki. |
Nie Antonii , glina to glina a jeszcze lepszy ił. Rośliny wodne nie trawią torfu a glina to ich naturalne środowisko, choć rośliny błotne typu kaczeniec wolą kompost od gliny.
szopen - 2009-01-30, 19:50
No a powiedz mi AurorA skąd mam wziąść tą glinę. W moim problemie to myślałem o mieszaniu ziemi z piaskiem do upraw kwiatów, warzyw bądź ich rozsad. Rośliny wodne sadzę jak na razie w takich substratach produkcji Czeskiej, które kupuję w szkółce w Rykach (przy okazji), nigdzie indziej nie spotkałem. Na 5 litrowym opakowaniu pisze "do sadzenia roślin wodnych".
Pozdrawiam Cię Antoni!!
JAREK G - 2009-01-30, 20:18
Ja po glinę jeździłem do cegielni
leszek50-57 - 2009-01-30, 21:20
Szopen ja mieszkam na osiedlu takim że wychodząc z klatki
schodowej mam glinę oczywiście pod trawnikami więc jak jest awaria
co muszą kopac to mam gliny w bród. wiedz rozejrzyj się koło siebie.
pozdrawiam
---------------
Leszek
szopen - 2009-01-30, 22:22
Teraz rozumiem, że jako oczkowiacy mówimy o prawdziwej glinie, takiej żółtej plastycznej, natomiast jako ogrodnicy to mamy na myśli ziemię ogrodową. Muszę w pobliżu jakąś rurę uszkodzić.
Pozdrawiam!
AurorA - 2009-01-30, 22:50
| szopen napisał/a: | | eraz rozumiem, że jako oczkowiacy mówimy o prawdziwej glinie, takiej żółtej plastycznej, |
lepiej żeby nie była plastyczna a krucha, najlepsza przekompostowana/przemrożona
barba50 - 2009-01-31, 17:25
Wielokrotnie podkreśla się rolę mułu i osadów dennych jako źródła pokarmu dla roślin. Ale przecież większość roślin znajduje się bliżej powierzchni gdzie tych osadów jest z pewnością mało. Czyżby te osady denne/muł rozpuszczały się w wodzie dając składniki pokarmowe dla roślin ?
Pawel Woynowski - 2009-02-03, 03:00
| barba50 napisał/a: | | Czyżby te osady denne/muł rozpuszczały się w wodzie dając składniki pokarmowe dla roślin ? |
W pewnym sensie, rozpuszczają się, chodzi o to że w skład osadów dennych wchodzą duże ilości materii organicznej (obumarłe fragmenty roślin, martwe organizmy wodne itp.). I mówiąc w skrócie, na takim podłożu żyją bakterie nitryfikacyjne, które zamieniają tą materię organiczną, w procesie zwanym "cyklem azotowym", na azotany, a te z kolei są pobierane przez rośliny.
barba50 - 2009-02-03, 18:23
Jaką rolę w podłożu dla roślin wodnych spełnia piasek ? Czy jest to tylko wypełniacz dla pozostałych składników podłoża ?
Czy ten piasek powinien być gruboziarnisty, jak do betonu, czy też można zastosować piasek
pylisty zawierający domieszki muliste i gliniaste ?
AurorA - 2009-02-03, 20:07
Piasek rozluźnia podłoże, dzięki temu woda dociera tez do głębszych partii - powinno się stosować grubsze frakcje.
| barba50 napisał/a: | | podkreśla się rolę mułu i osadów dennych jako źródła pokarmu dla roślin. Ale przecież większość roślin znajduje się bliżej powierzchni gdzie tych osadów jest z pewnością mało |
ele korzenie roślin nie są przy powierzchni a nimi czerpią substancje odzywcze
Pawlak - 2009-02-03, 21:05
| Pawel Woynowski napisał/a: | | barba50 napisał/a: | | Czyżby te osady denne/muł rozpuszczały się w wodzie dając składniki pokarmowe dla roślin ? |
W pewnym sensie, rozpuszczają się, chodzi o to że w skład osadów dennych wchodzą duże ilości materii organicznej (obumarłe fragmenty roślin, martwe organizmy wodne itp.). I mówiąc w skrócie, na takim podłożu żyją bakterie nitryfikacyjne, które zamieniają tą materię organiczną, w procesie zwanym "cyklem azotowym", na azotany, a te z kolei są pobierane przez rośliny. |
Nie tylko bakterie nitryfikacyjne (które są konkurencją dla roślin wodnych ) ale przede wszystkim bakterie które przekształcają materię organiczną w substancje które mogą być pobierane przez rośliny np pierwiastki.
Ja moje rośliny posadziłem w zwykłej ziemi ogrodniczej i wszystko ładnie rośnie.
AurorA - 2009-02-03, 21:12
| Pawlak napisał/a: | Nie tylko bakterie nitryfikacyjne (które są konkurencją dla roślin wodnych ) ale przede wszystkim bakterie które przekształcają materię organiczną w substancje które mogą być pobierane przez rośliny np pierwiastki. |
Ciekawe rzeczy wypisujesz - poproszę o więcej szczegółów bo mam wrażenie że nie wiesz o czym piszesz.
Pawel Woynowski - 2009-02-04, 03:32
| barba50 napisał/a: | | Jaką rolę w podłożu dla roślin wodnych spełnia piasek ? Czy jest to tylko wypełniacz dla pozostałych składników podłoża ? |
A o jakich pozostałych składnikach myślisz?
Czy ten piasek powinien być gruboziarnisty, jak do betonu, czy też można zastosować piasek
pylisty zawierający domieszki muliste i gliniaste ?[/quote]
Piasek stosuję w podłożu złożonym jedynie z piasku i gliny w stosunku 2:1. W moim przypadku jest to piasek z Wisły. Piasek rozluźnia glinę i ułatwia w ten sposób dostęp wody do korzeni roślin, skąd czerpią one składniki pokarmowe.
Jest też i druga szkoła, która stosuje dodatkowo ziemie kompostową, lub dobrze rozłożony kompost, jako jeden ze składników podłoża. Osobiście nie stosuję kompostu wychodząc z założenia, że w naturze nikt roślinom nie podaje kompostu do bryły korzeniowej. Pobierają one wtedy składniki pokarmowe z wody opływającej korzenie. Moim zdanie, kompost można stosować jednorazowo jako podłoże dla roślin, w nowo założonych oczkach, kiedy nie ma w nim jeszcze odpowiedniej ilości składników pokarmowych, głównie azotanów. W późniejszym okresie nie stosuję kompostu, wystarczy w zupełności że roślina pobiera składniki pokarmowe z wody, stanowiąc w ten sposób, konkurencję pokarmową dla glonów, które również pobierają azotany z wody. Wtedy odpowiednia ilość roślin, czym więcej tym lepiej, zabezpieczy nam oczko, przed tzw. zakwitem wody, (gwałtowny rozwój glonów planktonowych).
Pawel Woynowski - 2009-02-04, 03:46
| Pawlak napisał/a: |
Nie tylko bakterie nitryfikacyjne (które są konkurencją dla roślin wodnych ) ale przede wszystkim bakterie które przekształcają materię organiczną w substancje które mogą być pobierane przez rośliny np pierwiastki. |
Że co , bakterie nitryfikacyjne konkurencją dla roślin
A niby, jakie to bakterie zamieniają materię organiczną na pierwiastki, jaki to szczep tych bakterii, robi takie czary mary.
| Cytat: | | Ja moje rośliny posadziłem w zwykłej ziemi ogrodniczej i wszystko ładnie rośnie. |
Owszem, ładnie rosną, razem z glonami w oczku. Rośliny sobie i glony sobie, niczym nie zagrożone ze strony roślin, które czerpią sobie składniki pokarmowe z podłoża, a glony z wody, i to ma się nazywać równowagą.
Pawlak - 2009-02-04, 09:50
Wiedziałem że wywołam takie reakcje Moją wiedzę czerpie z książki w której jestem zakochany pt "Ekologie roślin wodnych dla akwarystów" Diany Walstad.
Ale jedna moja wpadka tu chodzi o roślinny podwodne
| Cytat: | | A niby, jakie to bakterie zamieniają materię organiczną na pierwiastki, jaki to szczep tych bakterii, robi takie czary mary. |
Nazwy szczepu to nie znam ,ale wiem ze są to bakterie heterotroficzne które są cudzożywne i w procesie swojego metabolizmu ,zamieniają materie organiczną na substancje prostsze i możliwe do wchłaniania przez rośliny ,a nawet wymagane np mikroelementy
Jeżeli się mylę to proszę mnie poprawić
AurorA - 2009-02-04, 14:50
Pawlak, to dobra książka, ale przeczytaj ją parę razy aż wszystko zrozumiesz, to właśnie bakterie nitryfikacyjne przerabiają rozłożoną materię organiczna to postaci przyswajalnej przez rośliny, jakim więc cudem mogą być dla nich konkurencją.
Pawlak - 2009-02-04, 16:08
| AurorA napisał/a: | Pawlak, to dobra książka, ale przeczytaj ją parę razy aż wszystko zrozumiesz, to właśnie bakterie nitryfikacyjne przerabiają rozłożoną materię organiczna to postaci przyswajalnej przez rośliny, jakim więc cudem mogą być dla nich konkurencją. |
str 59 bakterie nitryfikacyjne przerabiają toksyczny amoniak na nie toksyczne azotyny. Badania dowodzą że rośliny pobierają również amoniak chociaż mniej chętniej niż azotyny. Tak w skrócie Przed chwilą to przeczytałem jeszcze raz i faktycznie mój błąd w czytaniu ze zrozumieniem Ale nie to chciałem poruszyć ,głównie chodziło mi że w podłożu żyje wiele innych przydatnych bakterii np te o których napisałem w poprzednim poście
barba50 - 2009-02-04, 18:50
| Pawel Woynowski napisał/a: |
A o jakich pozostałych składnikach myślisz?
......... Moim zdaniem kompost można stosować jednorazowo jako podłoże dla roślin, w nowo założonych oczkach, kiedy nie ma w nim jeszcze odpowiedniej ilości składników ..... |
Te pozostałe składniki o których myślę to właśnie glina i kompost. Też tak sobie wyobrażam, że w nowym oczku przyda on się roślinom, bo przecież na początku oczko będzie jałowe. Nie jest to też działanie wbrew naturze, bo w zbiornikach naturalnych jest z pewnością coś co można nazwać "naturalnym kompostem", tylko ja (i moje rośliny) chcielibyśmy go mieć w oczku wcześniej niż byłby w stanie powstać w sposób naturalny. Jeśli idzie o "oczka dojrzałe" to stosowanie kompostu jest -tak sądzę- sprawą indywidualną, bo oczka są w różnym stopniu sprzątane, odkurzane, zarybione itd. i w konsekwencji różne są warunki dla sadzonych w nich roślin.
Pawel Woynowski - 2009-02-04, 23:22
Pawlak, wiesz że gdzieś dzwonią, tylko nie wiesz gdzie.
Bakterie heterotroficzne (heterotrof = organizm cudzożywny), jak sama nazwa wskazuje to bakterie cudzożywnie jak sam napisałeś, do których zaliczają się również tlenowe bakterie nitryfikacyjne. Bakterie ze szczepu Nitrosomonas biorą udział w utlenianiu jonów amonowych (amoniak), w wyniku czego powstają azotyny (jony azotynowe). Te z kolei są utleniane przez inny szczep bakterii Nitrobacter, na azotany (jony azotanowe), które są pobierane przez rośliny.
W osadach sedymentacyjnych żyją jeszcze między innymi, bakterie beztlenowe biorące udział w procesie denitryfikacji takie jak Pseudomonas i Micrococcus. Bakterie te redukują azotany do amoniaku i azotu. Dlatego w pewnym sensie są szkodliwe w naszych oczkach, lecz też nie do końca, ponieważ w sprzyjających warunkach tzn. względnie tlenowych, wyprodukowany przez nie amoniak, może się ulotnić lub jest ponownie zamieniany na azotany w procesie nitryfikacji. Mówiąc ogólnie, oba te procesy, biorą udział w tzw. cyklu azotowym, czyli obieg azotu w przyrodzie.
Jednym słowem, w osadach dennych mają miejsce różne procesy takie jak np.: biosorpcja, mineralizacja, bioakumulacja i immobilizacja. I w zasadzie we wszystkich tych procesach biorą udział bakterie heterotroficzne. W procesie mineralizacji ma miejsce właśnie nitryfikacja i denitryfikacja. A cała ta "fabryka biochemiczna" służy jednemu, samooczyszczaniu się wody.
Co zaś się tyczy mikroelementów, takich jak: żelazo, mangan, miedź, cynk, molibden, bor, kobalt, jod, fluor, bo tylko te pierwiastki zalicza się do mikroelementów, to sam jestem ciekaw jakie szczepy bakterii je produkują.
A może pomyliłeś z makroelementami, do nich należy azot występujący w organizmach żywych średnio w ilości 3% (suchej masy), wapń - 2%, potas - 2% oraz fosfor, magnez, siarka, chlor, sód występujące w ilościach nie przekraczających 1%. W organizmach zwierzęcych występuje ponadto tlen (60-70%), węgiel (18%) i wodór (10,5%).
Pawlak - 2009-02-05, 09:20
| Pawel Woynowski napisał/a: | | Co zaś się tyczy mikroelementów, takich jak: żelazo, mangan, miedź, cynk, molibden, bor, kobalt, jod, fluor, bo tylko te pierwiastki zalicza się do mikroelementów, to sam jestem ciekaw jakie szczepy bakterii je produkują. |
Nie produkują bo to nie możliwe tylko przemieniają z innych substancji
Czyli możliwe ze coś pokręciłem ,już jestem cicho i idę czytać swoja książkę jeszcze raz
barba50 - 2009-05-05, 22:08
Czy na podłoże dla roślin można zastosować glinę zażelazioną ?
jurek47 - 2010-05-03, 08:48 Temat postu: podloze Mam pytanie do znających zagadnienie czy ziemia z dzikich łąk /kretowiska/ nadaje się do sadzenia roślin w oczku. Jest mało torfowa widać ziarna piasku, bez zapachu .
samuraj - 2010-05-03, 09:16 Temat postu: Re: podloze
| jurek47 napisał/a: | | Mam pytanie do znających zagadnienie czy ziemia z dzikich łąk /kretowiska/ nadaje się do sadzenia roślin w oczku. Jest mało torfowa widać ziarna piasku, bez zapachu . |
nadaje się
tom11 - 2010-06-23, 13:51 Temat postu: Ziemia do roślin wodnych Witam Wszystkich
mam pytanie : czy ziemia w której posadziłem rośliny ma wpływ na jakość wody?
Dodam że kupiłem ziemię specjalną do roślin wodnych w sklepie ogr. i po posadzeniu roślin mam syf, w wodzie unoszą się jakieś drobinki czegoś ala pyłek kwiatowy koloru zielonego.
Elendil - 2010-06-23, 13:59
| Cytat: | | mam pytanie : czy ziemia w której posadziłem rośliny ma wpływ na jakość wody? |
może mieć
| tom11 napisał/a: | | kupiłem ziemię specjalną do roślin wodnych w sklepie ogr. i po posadzeniu roślin mam syf, w wodzie |
też stosowałem na początku gotowe kupne podłoża do roślin wodnych i nigdy mi nic nie wypływało.... wyłożyłeś koszyk włókniną i przysypałeś z wierzchu żwirkiem??
PS. Następnym razem będzie krecha za dublowanie tematów
tom11 - 2010-06-23, 14:13
| Cytat: | | PS. Następnym razem będzie krecha |
UPS...... sorki nie użyłem szukajki
| Cytat: | | też stosowałem na początku gotowe kupne podłoża do roślin wodnych i nigdy mi nic nie wypływało |
zle mnie Zrozumiałeś , mi nic nie wypływa napewno a ten pył to tak jak by glon jakiś zakwitł i odniosłem wrażenie że to przez tą ziemię ,dlaczego? no właśnie dlatego że do tej pory nie miałem takiego czegoś w oczku a zrobiło się tak tydzień po zasadzeniu roślinek w tej właśnie ziemi.
Elendil - 2010-06-23, 14:17
U mnie woda nie kwitła po użyciu gotowego substratu. Zakwit glonów możliwy jest przez ziemię, jeżeli była bogata w makroelementy (azot czy potas) i te przedostały się do wody. Jak ich za dużo w wodzie a roślin nie za wiele to glony szaleją.
tom11 - 2010-06-23, 14:21
Może jakaś lipna była ta moja? tylko co teraz zrobić ???
AurorA - 2010-06-23, 14:29
Ja uważam że te gotowe mieszanki się nie nadają - lepsza już jest ziemia z kretowiska.
tom11 - 2010-06-23, 14:36
tak wygląga lilia dwa tygodnie po posadzeni ,nie miała żadnego liścia na powierzchni.
Ale u dołu zdjęcia widać jak wygląda niestety woda
[ Dodano: 2010-06-23, 15:38 ]
| tom11 napisał/a: | | Ja uważam że te gotowe mieszanki się nie nadają - lepsza już jest ziemia z kretowiska. |
przejechałem się i ja
JAREK G - 2010-06-23, 17:16
| tom11 napisał/a: | | nic nie wypływa napewno a ten pył to tak jak by glon jakiś zakwitł i odniosłem wrażenie że to przez tą ziemię ,dlaczego? no właśnie dlatego że do tej pory nie miałem takiego czegoś w oczku a zrobiło się tak tydzień po zasadzeniu roślinek w tej właśnie ziemi. | Też nie jestem za gotowymi podłożami , ale wcale nie musi to świadczyć o tym że to przez gotowe podłoże . "Zakwit glonów" może być spowodowane wieloma innymi przyczynami
Elendil - 2010-06-23, 18:04
Dlatego ja proponuję przeczekać, zobaczyć co będzie za tydzień, dwa. Może to być od ziemi, ale w tym przypadku nie sądzę. No chyba, że kupiłeś jakiś substrat niewiadomego pochodzenia mieszany w betoniarce przez jakiegoś Ździcha. Firmowe nie posiadają domieszek substancji szkodliwych czy nawozów. A woda nie jest jeszcze taka najgorsza
butek22 - 2013-06-06, 08:55
Ja juz do konca nie wiem jak mam sadzic lilie, wiosna posadzilem je w mieszance ziemi z ogródka z dodatkiem przerobionego kompostu, gliny, dodam tylko ze u nas na ogrodzie mamy bardzo jalową glebe, co prawda lilie rosna ale bardzo mizernie.
Czy lepsza bedzie ziemia ogrodowa kupiona w worku w sklepie, jutro postaram sie wrzucic fotki moich roślinek.
Z góry Dziękuje za wyrozumiałość generalnie z ogrodnictwem nie mam duzo do czynienia także stad mój problem z doborem ziemi.
lasoch - 2013-06-06, 13:14
| butek22 napisał/a: | | Ja juz do konca nie wiem jak mam sadzic lilie, wiosna posadzilem je w mieszance ziemi z ogródka z dodatkiem przerobionego kompostu, gliny, dodam tylko ze u nas na ogrodzie mamy bardzo jalową glebe, co prawda lilie rosna ale bardzo mizernie. |
poprosu muszą się zadomowic , jak się dobrze ukorzenią to będą rosłu jak burza
| butek22 napisał/a: | | Czy lepsza bedzie ziemia ogrodowa kupiona w worku w sklepie, jutro postaram sie wrzucic fotki moich roślinek. |
ja bym posadził na twoim miejscu w mieszance gliny , ziemi z twojego ogrodu , z tym kompostem no i + z domieszką kupnej ziemi , albo wsadź je bez doniczek , wtedy rosną w mule jak szalone
|
|