Oczko wodne - forum
Forum miłośników oczek wodnych.

Choroby ryb - Dziwna choroba rybek :-(

grzegorz1234 - 2007-06-12, 12:53
Temat postu: Dziwna choroba rybek :-(
Drodzy forumowicze, od paru tygodni mamy z żoną małe oczko wodne, którego to postanowiliśmy upiększyć rybkami. Kupiliśmy ich 12 (różnej wielkości) a dziś zostało tylko 8 :-( Dopadła je jakaś dziwna choroba, podobno jest to dziurawica (tak wyczytałem w goglach) i podobno jest nieuleczalna :-( Poniżej załączamy foto jednej rybki która już niestety jest dead :-( Bardzo prosimy o jakąś diagnoze co to za choróbsko i od czego ta rybka ma taki dziwny ciemniejszy ogon i jak to można wyleczyć.
Hubert - 2007-06-12, 13:55

grzegorz1234 napisał/a:
podobno jest to dziurawica


Te ryby nie chorują na dziurawicę. To jakaś infekcja, bardziej wirusowa niż bakteryjna. Chore ryby izolować, przeleczyć FMC, a jeśli nie pomoże - poddać eutanazji.

golden - 2007-06-12, 21:33

A masz jakieś lepsze foto? Bo na tym nie widać za dobrze
golden - 2007-06-12, 21:44

Nie pamiętam już jak to się nazywa ale spotkałem się z podobnym przypadkiem. To bardzo niebezpieczna choroba i wszystkie zarażone ryby od tego zdychają. Nie warto ich leczyć lepiej odkazić cały zbiornik i wpuścić nowe ryby
JAREK G - 2007-06-12, 23:07

golden, kliknij fotkę to będziesz lepiej widział :P
Cytat:
Nie warto ich leczyć lepiej odkazić cały zbiornik i wpuścić nowe ryby
Nie przesadzaj aż tak źle to ta ryba nie wygląda
golden - 2007-06-13, 09:03

Ryba może źle nie wygląda ale ta choroba jest śmiertelna
krokodyl - 2007-06-14, 16:50

Moje karaski pływają na jednym boku a jak chcą sie zanuzyc to pływają w kółko jak by były sparalizowane po jednej stronie ciała po czym padają i unosza sie na pow. wody tak padło mi juz 5 karasi i 3 karpie.A co gorsza wygląają na zdrowe.Moze to przez dzikie ryby kóre wpusciłem jakis tydzien temu ( 2 karpie i 3 liny).
samuraj - 2007-06-14, 17:22

wielokrotnie była mowa na forum aby starać się nie wprowadzać rybi roślin z naturalnego środowiska bo można wprowadzić także choroby lub jakies nie miłe stworzonka typu żółtobrzeżek :P
krokodyl - 2007-06-14, 18:27

czyli to moze byc przez ryby??
Hubert - 2007-06-14, 19:37

krokodyl napisał/a:
Moje karaski pływają na jednym boku a jak chcą sie zanuzyc to pływają w kółko jak by były sparalizowane po jednej stronie ciała po czym padają i unosza sie na pow. wody tak padło mi juz 5 karasi i 3 karpie.A co gorsza wygląają na zdrowe.Moze to przez dzikie ryby kóre wpusciłem jakis tydzien temu ( 2 karpie i 3 liny).


Podejrzewam jakąś infekcję wirusową układu nerwowego, np. kołowaciznę. Dzikie ryby mogły być nosicielem wirusa. Niestety leczenia brak.

krokodyl - 2007-06-15, 11:02

Jak odłowie reszte rybek to będą zyc?? Czy nie ma to sensu. Na początku mysłałem ze to przez gotowaną pszenice jaką daje rybkom.Dzisiaj wyłowiłem kolejne 2 zdechłe karaski.W moim oczku jest stosunkowo mało cienia moze to przez to?
Bajbas - 2007-06-15, 11:38

samuraj napisał/a:
wielokrotnie była mowa na forum aby starać się nie wprowadzać rybi roślin z naturalnego środowiska

i kto to mówi, ten co już nie raz się chwalił, że z ryb przywiózł jakąś nową roślinkę i wsadził do oczka :P
Bajbas

samuraj - 2007-06-15, 17:49

Bajbas napisał/a:
samuraj napisał/a:
wielokrotnie była mowa na forum aby starać się nie wprowadzać rybi roślin z naturalnego środowiska

i kto to mówi, ten co już nie raz się chwalił, że z ryb przywiózł jakąś nową roślinkę i wsadził do oczka :P
Bajbas


jak napisałem "starać się"-- ja się nie postarałem :P :hehe:

magdalena - 2007-06-15, 19:37
Temat postu: podobny problem
mam kilka tysięcy rybek i codzeniennie dwie , trzy różnej wielkości wieczorem pływaja martwe. Co ciekawe zawsze w tym samym miejscu je znajduję Staw ma 1200m2 i kierunek fal jest w zależny od wiatru, a ryby zawsze leżą w tych samych trzcinach.
jedne mają małą dziurkę pod brzuchem i duży ubytek wnętrzności, inne są całe ale zauważyłam czarne plamy pod łuską za skrzelami, inne wyglądaja na zdrowe. CO może je zabijać.
mój pracownik z dobroci serca, :evil: przywiozł z jeziora kilka wiader małż , i posadził jakieś roślinki. było zapóźno jak się dowiedziałam . równiez znalazłam kilka gatunków ślimaków błotnych, jakieś pluskwiaki, pijawkę olbrzyma i inne paskudnie wyglądające robactwo.
pomócy co mam robić, bo wymienić wodę , to 3mln litrów. :???:

magdalena - 2007-06-15, 19:38

a jeszcze na dodatek przylatują kaczki na wyrzerę , pewnie też przenoszą w piórach jakieś świństwa
Hubert - 2007-06-15, 21:55

Bajbas napisał/a:
i kto to mówi, ten co już nie raz się chwalił, że z ryb przywiózł jakąś nową roślinkę i wsadził do oczka


Oczywiście wielu z nas (a może wszyscy?) przynosimy rośliny z naturalnych wód do naszych oczek. Aby jednak ustrzec sie chorób i pasożytów wystarczy poddać je kwarantannie przez 7-10 dni. W tym czasie nie mając żywiciela pasożyty padną.

koczisss - 2007-06-16, 07:24

samuraj napisał/a:
wielokrotnie była mowa na forum aby starać się nie wprowadzać rybi roślin z naturalnego środowiska bo można wprowadzić także choroby lub jakies nie miłe stworzonka typu żółtobrzeżek :P


Żółtobrzeżek jak będzie chciał, to sam se przyleci i się rozmnoży :-D

Bajbas - 2007-06-16, 10:26

Hubert napisał/a:
poddać je kwarantannie przez 7-10 dni. W tym czasie nie mając żywiciela pasożyty padną.

o nie wiedziałem, ostatnio moczyłem moczarkę w jakimś środku odkażającym, a potem moje karasie albo orfy i tak ja zjadły :x Ale skoro wystarczy tylko potrzymać tydzień poza oczkiem to jadę po następną :P
:piwko: Bajbas

PS. Ale to zupełnie co innego powiedzieć nie przynoś, a co innego przynoś (pod warunkiem, że nie chronione itd.) ale najpierw trzymaj "na kwarantannie" 10 dni.

Mazur - 2007-06-16, 11:08

W moim oczku 80% roślin jest pozyskanych moczę je tylko przez 2-3 godz. w odkażalniku i wszystko jest i będzie OK bo ja tak chcę :hehe:
golden - 2007-06-18, 09:21

A jeśli przyniosę plankton ze stawku ( okresowo wysychającego ), w którym nie ma ryb i wpuszcze do oka to może coś się stać?
Mazur - 2007-06-18, 11:23

Decyzja należy do Ciebie, ja wpuszczam do oczka plankton z wyrobiska w którym są ryby.
Hubert - 2007-06-18, 11:46

golden napisał/a:
A jeśli przyniosę plankton ze stawku ( okresowo wysychającego ), w którym nie ma ryb i wpuszcze do oka to może coś się stać


Tak robić najlepiej. Gwarancją, że plankton nie jest zarażony pasożytami ryb jest poławianie go w zbiornikach bezrybnych.


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group